Za mało grałem by się w pełni wypowiedzieć więc opiszę swoje wrażenie (udało nam się za drugim razem w 3 osoby zabić zalecanego bossa na średnim poziomie trudności - lekko nie było). Wizualnie super, produkt premium choć trochę nie mój styl graficzny ale to kwestia gustu. Czy warto wydawać tyle forsy za to? Moim zdaniem i tak i nie, można było zrobić dwie wersje zwykłą z papierowymi kartami oraz planszetkami, może jakimś innym wskaźnikiem życia niż żetony i drugą deluxe. Na pewno więcej ludzi by to ograło. Nie mniej grę jednak kupię bo ma coś w sobie że o niej myślę. Gra jest trudna i dużo razy w pierwszych bitkach złole się po nas przejechały (graliśmy w 3 osoby i od razu od drugiego poziomu trudności) co mi się podoba ale nie każdy lubi takie gry. Przy drugiej rozgrywce okazało się że trochę źle zrozumieliśmy zasady za pierwszym razem i poszło lepiej. Niestety jeśli chodzi o instrukcje to zdecydowanie polecam obejrzeć film z zasadami (mi najlepiej się oglądało kanał - Rzut kostką). Na pewno nie polecił bym początkującym ale jak ktoś lubi wyzwania to czemu nie. Klimatu raczej nie odczuwam choć gra ma swój urok. Na pewno będę chciał jeszcze zagrać. Teraz ogrywam solo i dam znać jak wrażenia.
Ciekawa gra, żeby naprawdę się nią cieszyć trzeba trochę pograć, poznać wrogów i Gearloki. W podstawce jest ich 4, ale spokojnie wystarczy to na więcej rozgrywek, niż oferuje nie jedna inna gra. Gra jest bardzo taktyczna, duże znaczenie ma tu rozwój bohatera, jak i przyjęta taktyka na planszy 4x4. Świetnie się skaluje, wraz ze zmianą ilości Gearloków, zmienia się strategia. Są Gearloki, które mają mocne ataki, mocną obronę, potrafią leczyć, itd.. Czyli takie, które wysyłamy na pierwszą linię i takie, które robią za wsparcie, albo atakują z dystansu. Więc śmiało można zagrać w to na 3 i 4 osoby. Gra świetnie działa solo, nie trzeba grać na 2 ręce, można grać jedną postacią i to działa naprawdę świetnie, nie czujemy że coś tracimy. Są jednak Gearloki które radzą sobie trochę lepiej solo, niż pozostałe. Jednak grać solo i tak chcemy wszystkimi, ponieważ nawet te, które lepiej działają jako support, mają często bardzo ciekawe mechaniki/rozwój postaci. Nie wystarczy tu tylko napakować swojego bohatera, trzeba kombinować jak walczyć z wrogami, kiedy się wycofać, jak się ustawić, którego zabić jako pierwszego. Nieraz nie opłaca się zabijać nikogo w pierwszych rundach, warto przeczekać, innym razem musimy zniszczyć jednostki które rosną w siłę z czasem. Najlepsze jest to że nie muszę grać kampanii od początku do końca, każda potyczka jest wyzwaniem, bo z czasem w siłę rośnie bohater i wrogowie. Więc każda walka jest emocjonująca. Często jak walka kończy się wygraną jednej ze stron "o włos", to czy wygram czy przegram powtarzam chętnie powtarzam bitwę, wiadomo konfiguracja początkowa i wszystko zostaje ale mogę wymienić wrogów na innych losowych itd.. tak że nieraz mam 10 walk, stoczonych na ja jednym etapie scenariusza i nie koniecznie z bossem. Mogę rozegrać sobie codziennie jedną walkę, nawet jak nie specjalnie mam czas na całą kampanię, nie czuje że wybiłem się z rytmu jak w typowych grach kampanijnych, mimo że jest tu wyczuwalny klimat przygody. Kampania jest w dodatku, jednak bardziej ciekawe wydają się kolejne karty do gry solo. Wydaje mi się że gra działa najlepiej na 1-2 osoby. Mamy w tedy na tyle dużo miejsca żeby się odpowiednio ustawić, zablokować, osłaniać, przesuwać, itd.., ale zarazem na tyle mało, żeby nie uciekać bez końca i żeby ruch nie zajmował nam całej tury.
Największy problem te gry to jednak cena, co muszę uwzględnić w ocenie. Niektórymi postaciami gra się lepiej innymi gorzej, jest cała masa dodatków, niektóre siądą inne nie np.: kampania, w której jestem zainteresowany tylko połową jej komponentów. Cena gry i komponentów jest dość wysoka, niby wszystko na wysokim poziomie, ale czy na pewno potrzebuję kilku plastikowych kart w cenie samodzielnej gry? Gra godna uwagi, ale czy warta swojej ceny jak pominiemy kwestię wykonania, które jest na wyrost (nikt nie będzie w to grał pod prysznicem)? Jak uda się złapać w dobrej cenie, na pewno warto spróbować.