Slay the Spire to kooperacyjna gra typu roguelike oparta na mechanizmie budowania talii. Stwórzcie niepowtarzalne talie, stawcie czoła niezwykłym stworzeniom, odkryjcie potężne artefakty, nabierzcie dość siły, aby pokonać bossa na szczycie Iglicy!
- Karty… - Slay the Spire to gra z mechanizmem budowania talii. Każdy gracz rozpoczyna z podstawową talią początkową, którą w trakcie rozgryw...
czytaj dalej
wysoka jakość wykonania
duża regrywalność
proste zasady
niski próg wejścia
dobra kooperacja
Najczęściej krytykowane
wysoka cena
duża losowość
9
Rewelacyjna
5
Średnia
10
Arcydzieło
10
Arcydzieło
8
Bardzo dobra
9
Rewelacyjna
8,5
Bardzo dobra
6,5
Niezła
8
Bardzo dobra
9,5
Rewelacyjna
9
Rewelacyjna
1
Beznadziejna
4
Może być
7,5
Dobra
10
Arcydzieło
9
Rewelacyjna
9,5
Rewelacyjna
Uwielbiam tę grę, jedna z moich ulubionych gier roku 2025. Jak tylko ktoś lubi bić bossów, rozbudowywać swoją talię, ulepszając karty i dodając nowe to przynajmniej powinien spróbować. 4 asymetryczne postacie, każda z indywidualną talią, gdzie każda karta posiada ulepszenie i oj tak to jedna z przyjemniejszych rzeczy wybieranie w ramach nagrody którą kartę ulepszyć :) Nie jest też prosta, o ile akt I i II zazwyczaj przechodzę bez problemów to akt III udało mi się dotąd ukończyć tylko raz, ale za to z jaką satysfakcją! W mojej opinii jest reagrywalna na spoko poziomie, niemniej mogłaby zawierać więcej bosów, byłoby ciekawiej. Genialna pod solo, emocje do samego końca. Jeżeli chodzi o wady, to tak nie dokońca rozumiem czemu nie mogłaby kosztować ok 100 zł mniej, ale rozumiem IP, sama gra wynagradza koszt! Naprawdę polceam!
Slay the Spire to jedna z najlepszych gier, w jakie zagrałem w swoim życiu :)
Napiszę to też już w sumie któryś raz - udało mi się zrobić z kolegą 100% gry we dwójkę (postaciami Ironclad i Silent).
Genialny deckbuilder i roguelike (pierwszy w moim życiu na planszy), oparty na wersji cyfrowej, który w idealny sposób przenosi na wersję bez prądu prawie 100% pierwowzoru.
Wspinamy się po tytułowej iglicy i uwalamy hordy wrogów, zdobywamy masę złota, przedmiotów, nowych kart, aby za każdym razem iść coraz dalej.
Gra się świetnie skaluje! Natomiast zgodzę się, że najlepiej grać w to solo, albo we dwójkę.
Ale grałem w każdym zestawieniu i zawsze było super. Cierpiał tylko downtime :)
Ja jestem oczarowany jak ta gra jest zrobiona i jest warta totalnie swojej ceny!
Są gry, które po prostu się rozgrywa.
I są takie, które się przeżywa.
Slay the Spire zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Od momentu rozłożenia gry na stole czuć, że nie mamy do czynienia ze zwykłą planszówką. To wyprawa. Każda karta, każdy wybór ścieżki i każda walka sprawiają, że gracze zaczynają myśleć jak drużyna wspinająca się po nieprzewidywalnej, bezlitosnej iglicy. Nie ma tu miejsca na przypadkowe decyzje, każda z nich może kosztować porażkę… albo doprowadzić do spektakularnego zwycięstwa.
Rozgrywka wciąga od pierwszych tur. Z każdą kolejną walką talia bohatera rośnie, nabiera charakteru i zaczyna działać jak doskonale naoliwiona maszyna. Synergie kart dają ogromną satysfakcję, szczególnie wtedy, gdy plan, który kiełkował przez kilka potyczek, w końcu eksploduje potężną kombinacją. To uczucie, gdy zagrywasz idealną sekwencję kart i widzisz, jak boss pada, bezcenne.
Ogromnym atutem gry jest emocjonalna huśtawka, jaką serwuje. Chwile triumfu przeplatają się z momentami czystego napięcia, gdy drużyna ledwo zipie, a jeden zły ruch może zakończyć całą wyprawę. Porażki bolą, ale nie zniechęcają. Wręcz przeciwnie. Sprawiają, że natychmiast chce się spróbować jeszcze raz: mądrzejszym, ostrożniejszym… albo po prostu bardziej odważnym.
Kooperacja działa tu fenomenalnie. Gracze naprawdę czują, że walczą ramię w ramię, konsultują decyzje, wspierają się kartami, planują kolejne kroki. Każdy bohater ma własną rolę i unikalny styl gry, dzięki czemu drużyna staje się czymś znacznie więcej niż sumą pojedynczych talii.
Na osobne uznanie zasługuje klimat. Gra planszowa w pełni oddaje ducha cyfrowego pierwowzoru, a jednocześnie broni się jako samodzielny, kompletny tytuł. Nawet osoby, które nigdy nie grały w wersję komputerową, szybko wciągają się w ten świat i zaczynają rozumieć, dlaczego ta wieża jest tak niebezpiecznie uzależniająca.
Czy gra jest wymagająca? Na początku, zdecydowanie tak.
Czy potrafi być bezlitosna? Bez cienia wątpliwości.
Ale właśnie dzięki temu każde zwycięstwo smakuje jak prawdziwie zasłużony triumf.
Slay the Spire to najlepszy przykład tego, jak powinno się przenosić gry komputerowe na planszę. Jeśli już adaptować gry elektroniczne, to właśnie w taki sposób. Jestem w tej grze zakochany. Jedna z najlepszych, w jakie kiedykolwiek grałem, i w pełni warta swojej ceny.
10/10
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności