Liczba wystawionych
opinii: 65
10.02.2026 20:53
Planszowy Slay the Spire pokazuje, jak udanie przenieść cyfrowy hit na stół, a nawet go udoskonalić. Wszystko przez to, że dodano kooperacyjne zagrywki pomiędzy graczami oraz zrobiono skalowanie obrażeń i niektórych efektów. Gra jest po prostu wybitna i tak samo jak wersja cyfrowa wciągnęła mnie bez reszty. Uwielbiam budowanie talii moich bohaterów i testowanie różnych buildów przy każdym podejściu.
Ostateczny werdykt: Slay the Spire to wyśmienicie Slaynięta gra
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 78
24.01.2026 22:55
Uwielbiam tę grę, jedna z moich ulubionych gier roku 2025. Jak tylko ktoś lubi bić bossów, rozbudowywać swoją talię, ulepszając karty i dodając nowe to przynajmniej powinien spróbować. 4 asymetryczne postacie, każda z indywidualną talią, gdzie każda karta posiada ulepszenie i oj tak to jedna z przyjemniejszych rzeczy wybieranie w ramach nagrody którą kartę ulepszyć :) Nie jest też prosta, o ile akt I i II zazwyczaj przechodzę bez problemów to akt III udało mi się dotąd ukończyć tylko raz, ale za to z jaką satysfakcją! W mojej opinii jest reagrywalna na spoko poziomie, niemniej mogłaby zawierać więcej bosów, byłoby ciekawiej. Genialna pod solo, emocje do samego końca. Jeżeli chodzi o wady, to tak nie dokońca rozumiem czemu nie mogłaby kosztować ok 100 zł mniej, ale rozumiem IP, sama gra wynagradza koszt! Naprawdę polceam!
Liczba wystawionych
opinii: 182
24.01.2026 19:07
Są gry, które po prostu się rozgrywa.
I są takie, które się przeżywa.
Slay the Spire zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Od momentu rozłożenia gry na stole czuć, że nie mamy do czynienia ze zwykłą planszówką. To wyprawa. Każda karta, każdy wybór ścieżki i każda walka sprawiają, że gracze zaczynają myśleć jak drużyna wspinająca się po nieprzewidywalnej, bezlitosnej iglicy. Nie ma tu miejsca na przypadkowe decyzje — każda z nich może kosztować porażkę… albo doprowadzić do spektakularnego zwycięstwa.
Rozgrywka wciąga od pierwszych tur. Z każdą kolejną walką talia bohatera rośnie, nabiera charakteru i zaczyna działać jak doskonale naoliwiona maszyna. Synergie kart dają ogromną satysfakcję, szczególnie wtedy, gdy plan, który kiełkował przez kilka potyczek, w końcu eksploduje potężną kombinacją. To uczucie, gdy zagrywasz idealną sekwencję kart i widzisz, jak boss pada — bezcenne.
Ogromnym atutem gry jest emocjonalna huśtawka, jaką serwuje. Chwile triumfu przeplatają się z momentami czystego napięcia, gdy drużyna ledwo zipie, a jeden zły ruch może zakończyć całą wyprawę. Porażki bolą — ale nie zniechęcają. Wręcz przeciwnie. Sprawiają, że natychmiast chce się spróbować jeszcze raz: mądrzejszym, ostrożniejszym… albo po prostu bardziej odważnym.
Kooperacja działa tu fenomenalnie. Gracze naprawdę czują, że walczą ramię w ramię — konsultują decyzje, wspierają się kartami, planują kolejne kroki. Każdy bohater ma własną rolę i unikalny styl gry, dzięki czemu drużyna staje się czymś znacznie więcej niż sumą pojedynczych talii.
Na osobne uznanie zasługuje klimat. Gra planszowa w pełni oddaje ducha cyfrowego pierwowzoru, a jednocześnie broni się jako samodzielny, kompletny tytuł. Nawet osoby, które nigdy nie grały w wersję komputerową, szybko wciągają się w ten świat i zaczynają rozumieć, dlaczego ta wieża jest tak niebezpiecznie uzależniająca.
Czy gra jest wymagająca? Na początku — zdecydowanie tak.
Czy potrafi być bezlitosna? Bez cienia wątpliwości.
Ale właśnie dzięki temu każde zwycięstwo smakuje jak prawdziwie zasłużony triumf.
Slay the Spire to najlepszy przykład tego, jak powinno się przenosić gry komputerowe na planszę. Jeśli już adaptować gry elektroniczne — to właśnie w taki sposób. Jestem w tej grze zakochany. Jedna z najlepszych, w jakie kiedykolwiek grałem, i w pełni warta swojej ceny.
10/10
Liczba wystawionych
opinii: 94
15.01.2026 11:30
Nie kolekcjonuję koopów (poza CDMD) ze względu na upodobania małżonki, ale STS do koopa czy solo to jest po prostu must have.
Na samym fonie w STS przegrałem ponad 500h, jest bardzo dobrze przeniesiona na planszę oraz zmodyfikowana, aby nie było cyrków z liczeniem hp, trucizny etc.
Mimo tego, że cyfrową wersję znam na pamięć to planszówka jest czymś zupełnie odmiennym, co poznawałem na nowo mając taki sam ubaw, gdy poznawałem wersję cyfrową.
Wielki plus za zwiększający się poziom trudności, odblokowywanie kart postaci czy bezbarwnych.
Rozegrałem ułamek tego co gra oferuje, ale znając wersję cyfrową mogę spokojnie zaryzykować stwierdzenie, że sporo czasu minie nim odblokuję wszystkie dodatki, osiągnięcia i przejdę gre na 100%, a mimo to będę raz na jakiś czas w to grał, bo jak przystało na roguelike'a, ta gra się tak łatwo nie znudzi.
PS. Zasady proste, znając wersję cyfrową ogarnięcie tematu zajmuje kilka minut, ale dałem średni poziom trudności, bo jednak w trakcie rozgrywki trzeba pamiętać o wielu rzeczach-artefakty, zdolności etc.
Liczba wystawionych
opinii: 32
07.01.2026 10:57
Bardzo dobra karciana gra kooperacyjna. Zasady są łatwe do opanowania, ale już do opanowania nie takie łatwe. Gra jest podzielona na Akty, po których można zapamiętywać postępy w rozgrywce. Wrogowie (zwłaszcza bossowie na końcu aktu) są trudni i wymagają sporo sprytu i kombinowania. Przegrasz z bossem po którymkolwiek Akcie - zaczynasz od nowa. Ale z czasem odblokowujesz też nowe karty. Chce się grać i grać. Gra raczej "na zawsze" do kolekcji. Dobra i solo i w 2, 3 i 4 osoby. Nie dłuży się bo każdy robi to co może by pokonać przeciwników, a potem się kombinuje jak pomóc sobie nawzajem.
Po pierwszej grze zainstalowałem sobie komputerowy oryginał, Ale tak naprawdę wolę grać w planszówkę ze znajomymi :)
Liczba wystawionych
opinii: 192
10.11.2025 15:54
Póki co mocne 4/5, kawał udanego deckbuildera. Tak, znam wersję wideo, więc miałem mieszane odczucia co do zakupu wersji planszowej. Złamałem się, pograłem, jest bardzo dobrze. To dość wierna adaptacja z fajnie zaimplementowaną kooperacją plus daje dużo frajdy solo. Największym minusem jest chyba cena wynosząca +/- 500 zł, bo same komponenty trochę tego nie oddają.
Nie będzie to moja gra roku, ale raczej wysoko na liście bo się po prostu przy niej dobrze bawię.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 8
21.10.2025 00:24
Niby kooperacyjna ale gra się kompletnie do siebie.
Grając nie mam pojęcia, co robi inny gracz, jakie ma umiejętności, karty, jakie decyzje podejmuje, to jest nieważne. Jedyna kooperacyjność to to, że czasem przy biciu bossa nagle ktoś mówi: "no ja już go zabiłem". Aha.
Co do samej mechaniki - jest dobra, bo oryginalna mechanika była dobra, ale niewiele ponad to. Jedyne ulepszenie vs gra wideo to to, że deck building jest bardziej zwarty- kilka kart wystarczy, żeby zrobić fajną maszynkę. Z tym że tu pojawia się nowy problem - w połowie gry nie mam potrzeby dodawać niczego do decku, żeby go nie rozwadniać, a to nie jest dobry znak dla deckbuildera, że nie chce się deck buildować.
Ogólnie było to raczej żmudne i monotronne doświadczenie, tym bardziej, że dokładnie to, co robi za gracza komputer - tasowanie, układanie kart itp tutaj trzeba robić ręcznie. Czyli więcej roboty za mniej fanu. Zupełnie nie kumam hypeu.
To jest praktycznie gra solo, równie dobrze, siedząc w jednym pomieszczeniu, każdy może sobie odpalić Slay the Spire na laptopie.
Liczba wystawionych
opinii: 7
29.09.2025 09:08
Świetna wersja świetnej gry komputerowej.
Liczba wystawionych
opinii: 184
22.09.2025 09:53
Gra kooperacyjna w której naszym zadaniem jest zabijać potwory. Po pokonaniu potworów dostajemy bonusy w tym nowe karty - i tak musimy zbudować sobie odpowiednio mocną talię by na koniec pokonać aktu pokonać bossa. Gra jest szybka i wcale nie najłatwiejsza, trochę trzeba mieć farta bo jest trochę losowa (rzuty kostką, losowanie kart). Ładnie wykonana i ponoć dobrze odzwierciedla oryginalną grę komputerową (nie grałam).
Liczba wystawionych
opinii: 17
20.09.2025 19:29
Proste. 5/5
Wykonanie, sama gra, prostota zasada a fun z budowania talii na X sposobów, cztery asymetryczno-budowane postacie - regrywalność ogromna.
Czekam tylko aż w Polsce będą dostępne exclusive'y.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 801
16.05.2025 21:36
Slay the Spire to jedna z najlepszych gier, w jakie zagrałem w swoim życiu :)
Napiszę to też już w sumie któryś raz - udało mi się zrobić z kolegą 100% gry we dwójkę (postaciami Ironclad i Silent).
Genialny deckbuilder i roguelike (pierwszy w moim życiu na planszy), oparty na wersji cyfrowej, który w idealny sposób przenosi na wersję bez prądu prawie 100% pierwowzoru.
Wspinamy się po tytułowej iglicy i uwalamy hordy wrogów, zdobywamy masę złota, przedmiotów, nowych kart, aby za każdym razem iść coraz dalej.
Gra się świetnie skaluje! Natomiast zgodzę się, że najlepiej grać w to solo, albo we dwójkę.
Ale grałem w każdym zestawieniu i zawsze było super. Cierpiał tylko downtime :)
Ja jestem oczarowany jak ta gra jest zrobiona i jest warta totalnie swojej ceny!
Partner