Barrage to zaawansowana ekonomiczna gra planszowa dla 1 do 4 graczy, w której każdy pełni rolę prezesa spółki państwowej walczącej o prymat na rynku produkcji energii w regionie Alp. Gracze kupują i korzystają z technologii, by budować tamy i elektrownie wodne oraz łączą je za pomocą kanałów. Kompletny system wodny pozwala na użycie zgromadzonej przy tamach wody do produkcji energii i re...
czytaj dalej
duża interakcja
wysoka satysfakcja z rozgrywki
duża głębia strategiczna
wysoka jakość wykonania
duża regrywalność
proste zasady
Najczęściej krytykowane
zbyt długi czas rozgrywki
wysoki próg wejścia
10
Arcydzieło
Jedno z najlepszych euro w kolekcji. Zasady do wytłumaczenia bardzo krótkie jak na tak dużą grę. Jest ciężka w podejmowaniu decyzji, nie wybacza błędów. Po grze chce się zasiąść ponownie i spróbować innego podejścia. Super gra.
Grałem kilka razy i szczerze mówiąc gra mnie nie porwała.
Klimatyczne euro o budowaniu tam i elektrowni, w którym świetnie zaimplementowane mechaniki przepalają zwoje mózgowe. Mimo prostych zasad, gra z gatunku tych ciężkich. To zaś za sprawą innych graczy, z którymi ciągle rywalizujemy, a to o pola dostępnych akcji, na które wysyłamy swoich robotników - kto pierwszy ten lepszy. A to znów o miejsca na mapie - tak, żeby pobudować optymalnie swoje budynki, w taki sposób, żeby pozyskać jak najwięcej wody, którą przerabiamy na prąd. Zawsze też możemy postawić tamę tak, żeby przechwycić wodę od innych graczy. Wszystko to musimy zaplanować z wyprzedzeniem, bo budując cokolwiek zamrażamy akcję budowy danego budynku i surowce w kole zasobów. Nie wydajemy więc niczego jak to w euro bywa ale blokujemy sobie akcje.
To wszystko dla niektórych brzmi jak plusy ale dla mnie są to w większości minusy gry. Lubię ciężkie euro ale takie, w którym mogę wymyślić plan i go realizować, z mniejszą interakcją między graczami.
W Barrage każdy błąd może spowodować przegraną, bo gra ich nie wybacza. Już na samym początku pierwszej rundy stawiając źle budynki możemy przekreślić sobie szansę na zwycięstwo. Dodatkowo inni gracze mogą nas zablokować lub zabrać wodę. Nie ważne jaki plan sobie ułożyliśmy w głowie. Jeśli gracie często z nowymi graczami - to są oni skazani na porażkę :)
Gra jest bardzo doceniana i widzę te elementy, za które można ją cenić. Myślę, że może się bardzo spodobać ale niestety nie mi :)
Jest ciężko i bywa sucho. No ja tu klimatu nie czuję ani trochę. Wizualnie gra też mnie nie jara, komponenty są okrutnie małe - te koparki, betoniarki i krople wody, ale to drobne i wkurzające. Akcji jest masa, możliwości rozwoju i drogi do wygranej też, więc można pokombinować. No i można się blokować, więc nawet na 2 graczy istnieje jakaś interakcja. Ostatecznie rozgrywka sprawia mega satysfakcję, zdecydowanie warto spróbować ALE absolutnie od 1 rozgrywki z dodatkiem, tak jak wiele osób już pisało. Bez niego raczej byśmy się poddali.
Całkiem niezły tytuł, jest dużo kombinowania co zrobić aby siebie samemu nie zablokować w możliwości rozwoju bądź ruchu, a także przewidywania co zrobi następny gracz czy też nie zablokuje nam kolejnych ruchów.
Barrage to gra dla osób, które lubią negatywną interakcję (chyba nie odkryłem Ameryki). W tej grze podkradamy sobie wodę, która jest głównym dostarczycielem punktów. Barrage to klasyk, którego jeśli ktoś nie ma w kolekcji to chociaż raz powinien w tę grę zagrać.
Bardzo fajna i ciekawa pozycja. Gra jest pięknie wykonana, każdy z elementów jest dopracowany, faktycznie jedynym minusem pod względem elementów jest czasami ciężko kręcące się kolo, aczkolwiek sama jego idea bardzo fajna. Gra daje dużo możliwości ruchu, ciekawa negatywna interakcje i pełen wachlarz akcji. Na pierwszy rzut okaz przeraża ilościa elementów i możliwych ruchów, ale instrukcja naprawdę dobrze napisana. Naprawdę fajny i faktycznie wymagający tytuł - informacja o trwaniu rozgrywki w przedziale czasowym 60-120 mocno niedoszacowana, bo o ile gra trwa pięć tur, w których można wykonać pewnie z 4-8 ruchów, to wyliczanie możliwych wariantów jest stosunkowo czasochłonne.
Jak zrobić dobre euro, bez zbędnych zasad, które są tylko po to, żeby autor mógł jako takob pozlepiać wszystko do grywalnej całości, a jednocześnie dać trudną i satysfakcjonującą rozgrywkę?
Właśnie tak.
Bardzo długi setup, a następnie bardzo długie wprowadzanie się w ogrom zasad i możliwości. Pierwsza rozgrywka odbyła się nieco "po omacku", jednak na koniec już wiedzieliśmy, co się dzieje. Multum możliwości zwycięstwa, kombinowania tyle, że aż mózg paruje, ale całość jest bardzo satysfakcjonująca. Mam ochotę zagrać ponownie, co samo w sobie jest dużą rekomendacją. Ogromny plus za piękne grafiki i wykonanie.
Na dźwięk słowa BARRAGE, moja żona ucieka z pokoju - ja wręcz odwrotnie.
Ciężka, masywna (z dodatkami i promosami) pozycja dla wytrwałych. Rozgrywka rekompensuje długość rozgrywki, aż czacha dymi.
Wygląd - jak na ciężkie euro - dobry.
Elementy - b.dobrej jakości
Cena - adekwatna do elementów i zabawy.
Cieszy fakt, że choć nie jest to już najnowsza pozycja wychodzą nowe mapy czy dodatki.
Polecę dla osób, które się lubią nad sobą pastwić przegrzewając mózg, masochistów, szachistów, hardcore'owych pasjonatów, wielbicieli suchych ciężkich euro no i mnie.
Boli mnie tylko tylnia część ciała, że setup jest przydługi, ale to dlatego, że sama rozgrywka trwa długo..
Żal nie zagrać, ale nie żal być pokonanym. Początek jest ciężki, aby ogarnąć wszystko - ale da się. ...znalazłem też dodatkową rzecz, która mi sprawia fun w Barrage: negatywna interakcja, delikatnie zmienia na różne strony szalę zwycięstwa ...i pozwala mi dopiec osobom, które mnie irytują nad stołem :P
Napisalbym, że sucha gra ale leje się w niej woda więc sucha nie jest ;) Niestety kolejny mózgożer dla masochistów.. W grze można grać śmiało z kalkulatorem by robić obliczenia niezbędne do wygrania gry. Zabawy w przepływach wody nie ma, radości też nie ma, jedyne co jest to suche obliczenia. Polecam sudoku
Świetny tytuł zasługujący na wysoki top w BGG. Gra mocno strategiczna i niewybaczająca błędów, która już w podstawce oferuje sporo rozrywki. Zwykle jednak "apetyt rośnie w miarę jedzenia", a obecnie z dodatków mamy już rozstrzał od KSowej wersji duel po dołożenie piątego gracza.
Bardzo chciałam zagrać w Barrage ze względu na temat bliski mojej pracy zawodowej. Teraz jestem świeżo po pierwszej partii i gra, biorąc pod uwagę całokształt, bardzo mi się podobała, ale mam duże ALE. Była ostatnim graczem w dwóch pierwszych rundach i czułam się z tego powodu bardzo pokrzywdzona. Nigdzie nie było dla mnie miejsca, na nic nie miałam pieniędzy, o maszynach budowlanych już nie wspomnę. W tej pierwszej partii w początkowych rundach czułam się jak dziecko we mgle, zagubione i zrozpaczone. Dopiero od 3 rundy, gdy sytuacja sprawiła, że stałam się drugim w kolejności graczem, mogłam w końcu zacząć dobrze się bawić. Od tej rundy Barrage zaczynało mi się podobać i mogłam coś w końcu na tej planszy zadziałać. Wcześniej czułam się bezradna. Gra jest baaardzo ciasna, tak ciasna, że aż mnie to uwiera. Doceniam, jeszcze kilka razy chciałabym zagrać i zweryfikować swoją opinię.
Ocena po 1 partii w 4 osoby z dodatkiem. Czas gry = 2:32 h.
Bardzo przyjemna gra ekonomiczna z ciekawym tematem. Co mi się najbardziej podoba, to możliwość psocenia przeciwnikom podczas rozgrywki. Zwłaszcza gdy rozbudują swoją zaporę na akwenie, a my położymy własną przed nim, dzięki czemu woda zatrzymuje się u nas, a nie u nich. Polecam bardziej zaawansowanych graczom.
Po pierwszych rozgrywkach tytuł ten oceniam bardzo wysoko. Na ten moment jest on mocnym konkurentem dla Brassa w moim domu. Zbliżony nieco mroczny klimat i świetnie dobrana oprawa graficzna obydwu gier i świetnie mechaniki sprawiają, że od teraz będę miał dylemat, którą z nich wyciągnąć na stół, Dodatek "Projekt Legcośtam" to taki must have dla tej gry. Właściwie bez niego, wydaje się okrojona. Zasady pozornie wydają się tylko skomplikowane, w rzeczywistości okazują się klarowne i łatwo przyswajalne dzięki bardzo dobrze napisanej instrukcji.
Świetne ciężkie euro z dość sporą dawką negatywnej interakcji. Bardzo dobrze opracowana automa, oddająca konkurencję z prawdziwym przeciwnikiem. Trudności może jednak przynosić zarządzanie jej ruchami. Trzeba kilku partii, aby nabrać wprawy.
Bardzo fajna z dobra mechanika, jest wymagająca a jednoczenie ma niski próg wejścia . Sposobów na wygrana rozgrywkę mamy masę , co najważniejsze jest regrywalna. Nie mam jej w swojej kolekcji ze względu na posiadanie innych gier o podobnej mechanice ale serdecznie polecam, w tym przypadku liczyło się dla mnie znalezienie odpowiedniej gry w swoim stylu w danym stylu, co też polecam :)
W zasadach łatwiejszy do tłumaczania względem Brassa. Trudniejszy do pojmowania konsekwencji swoich czynów ;) dla mnie za ciasny, poszedł szukać nowego domku
Kapitalny ten Baraż, zaiste. Przez chwilę był numerem 1 na stole i zdawało się, że coś w końcu zdetronizuje Brassa, ale jednak stawiając oba te tytuły na wadze - szala delikatnie przechyla się na korzyść prostszego w setupie, obsłudze, płynniejszego i bardziej eleganckiego Króla Birmingham. Porównanie do Brassa też jest tutaj nieprzypadkowe, gdyż podobne w obu grach są decyzje, jakie muszą podejmować gracze. Przewagę zdobywa ten, kto pierwszy wybuduje kluczowe budynki w strategicznych miejscach. Jednakże o ile w Brassie błąd w erze kanałów można było uratować w erze kolejowej, o tyle w Barrage jeden błąd na początku gry może nas sporo kosztować i dramatycznie do końca rozgrywki ustawić w miejscu, z którego nie będzie odwrotu. Barrage gorąco polecam, szczególnie osobom ze skłonnościami do masochizmu, gdyż rozgrywka w Barrage jest wyjątkową męczarnią intelektualną i sprawia realny ból. Krople potu będą Wam spływały po skroniach szybciej, niż alpejskie rzeki - gra wymaga planowania kilku ruchów do przodu, a i tak plan może się posypać w każdej chwili. Świetny mechanizm wydawania zasobów i ich powracania do gracza po kilku turach. Jakość wydania przyzwoita, mogło być lepiej. Wody w tej grze dużo, ale tylko na planszy, bo tytuł jest suchy jak wiór i nie ma sensu spodziewać się jakiegokolwiek klimatu. Rozgrywka przypomina wprowadzanie danych do arkusza kalkulacyjnego Excel. Dla fanów euro - musthave!
W grze przenosimy się do alternatywnej rzeczywistości rodem z mokrego snu Nikoli Tesli. Każdy z graczy wcieli się w jedno z europejskich mocarstw, a naszym zadaniem będzie stworzenie jak najlepszego systemu zapór oraz elektrowni produkujących energię elektryczną na zboczach Alp.
Grę wyróżnia ciekawy system koła produkcji w którym pozostawiać będziemy zasoby potrzebne do budowania konstrukcji (koparki i betoniarki). Jednak pozostawione maszyny nie przepadają, a wracają do nas, gdy koło wykona pełen obrót.
Ponad to głównym naszym celem będzie wspomina powyżej produkcja energii oraz wykonywanie kontraktów przynależących nam różne dobra oraz punkty zwycięstwa.
Wykonanie: Gra jest wykonana świetnie. Ilustracje oraz grafiki są czytelne o bardzo pasują do klimatu gry. Plansza jest duża i czytelna, a elementy konstrukcyjne wykonane są z drewna i różnią się "modelem" w zależności od wybranego gracza.
Planszetki gracza są dwuwarstwowe dzięki czemu elementy gry nie przesuwają się. Koło produkcyjne równie jest ok, aczkolwiek mimo iż to kawałek kartonu na innym kawałku kartonu to potrafi się zacząć.
Jak wspomniałem na wstępie gra jest bardzo duża i grając na 4/5 graczy potrzebujemy naprawdę potężnego stołu.
Odczucia: Nie będę ukrywał, że czuje się do tej gry zwyczajnie za głupi. Poziom rozkminy oraz
bardzo krótka kołderką daje mi poczucie walki z wiatrakami i grania po omacku. Być może to kwestia zbyt rzadkiego grania w ten tytuł, jednak przez to, że gra mnie męczy nie mam ochoty często do niej wracać. Mimo to lubię od czasu do czasu zagrać w ten tytuł. Jest to coś zupełnie innego. Do tego gra sprawia mi przyjemność w warstwie wizualnej i względnie prostym zasadom.
Tematyka na pierwszy rzut oka nie wydawała mi się wciągająca. Jednak szybko obroniła się podczas rozgrywki. Nie jestem wielką fanką euro, ale ta gra ma sobie coś, co sprawia, że zagrałabym jeszcze raz. Zasady na początku przyprawiają o ból głowy, potrzeba czasu, kilku rund i dobrej duszy, która na bieżąco będzie rozwiewać wątpliwości.
Absolutnie uwielbiam tę grę. Ta gra uważana jest za trudną i niestety w początkowych rozgrywkach to prawda, jest dość trudna do nauczenia się. Nie zniechęć się, a zobaczysz, że gra jest znacznie bardziej otwarta, niż początkowo myślałeś. Nie ma możliwości całkowitego zablokowania kogoś, a ponieważ od samego początku widzisz, dokąd popłynie woda, zawsze możesz ograniczyć straty i planować z wyprzedzeniem. Wspaniała gra, której nie można przegapić, jeśli lubisz świetne łamigłówki przestrzenne połączone z bardzo ciasnym rozmieszczeniem pracowników i zarządzaniem zasobami to jest ona dla Ciebie.
Oj zdecydowanie jedna z takich gier, że jak już ktoś zagrał to się w niej zakochał. Uczucie satysfakcji po rozgrywce rekompensuje nam wysoką trudność w oswojeniu zasad. Gra nabiera rumieńców z dodatkiem Projekt Leeghwatera i jest w ścisłym topie skomplikowanych gier euro. Fajny klimat i trochę negatywnej interakcji (ale w ramach rozsądku :P ). 5/5 zdecydowanie polecam fanom gatunku
Dla miłośników dobrego euro, okraszonego włoskim mistrzowskim stylem tworzenia gier to pozycja wręcz obowiązkowa. Mnóstwo ciekawych rozwiązań daje pole do popisu lubiącym pokombinować, a i ci, którzy lubią w grach negatywną interakcję, znajdą w niej możliwość rywalizacji z innymi graczami. Solo gracze również będą usatysfakcjonowani, bo w grze zaprojektowano dobrze działającą Automę, której niepodważalnym atutem jest możliwość rozegrania rozgrywki solo aż z trzema wirtualnymi graczami jednocześnie! Mechanika i tematyka przykrywają małe niedociągnięcia jakościowe i sprawiają, że to pozycja godna polecenia!
Moje ulubione euro. Niesamowicie mózgożerny tytuł z dużą jak na ten gatunek interakcją. Zdecydowanie nie wybacza błędów i wymaga planowania długofalowej strategii. Przy swoim zaawansowaniu zasady łatwo się tłumaczy, bo dobrze współgrają z tematyką gry.
Ojej pogubiłam się w tej grze - prawie się popłakałam. Jak powiedział Gambit - gra nie wybacza błędów. Jeśli za bardzo odbijesz od reszty bardzo trudno nadgonić punktowo. Trudna gra, wymagająca duuużżoo myślenia. Nie ogarniałam jak ta woda spływa, gdzie postawić tamy, kanały, a żeby zaplanować kradzież komuś to dopiero wyzwanie dla mnie. Miałam ewidentnie zły dzień - ale mega potencjał ma ten tytuł. Muszę wrócić koniecznie do niego!
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności