Western jest bardziej klimatyczny i moim zdaniem planszetki oraz kości wyglądają dużo ładniej i ciekawiej.
Prywatnie uważam, że im więcej losowości, tym gra powinna być łatwiejsza. Niestety moje upodobania w tym temacie nie pokrywają się z założeniami twórców tej odsłony Zombicide :D
Krótkie porównanie:
W Z 2.0 mamy 3 karty Abominacji na 40 kart Namnażania, do tego skalowany poziom trudności, który może zmniejszyć tę liczbę. W Z: Żywi lub Nieumarli – 9/37. Nie ma skalowania.
Z 2.0 ma bardzo zróżnicowane karty. Im trudniejszy typ zombie, tym mniej osobników się pojawi. W Z: Żywi lub Nieumarli na czerwonym poziomie, niezależnie od typu, zawsze będzie to minimum 10.
Postacie są mocniejsze, mają więcej zdolności, ale póki co w moich rozgrywkach są karmą dla zombii.
Podsumowując: część dla masochistów lub zwolenników „home rules”.