Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu

Neuroshima Hex! 3.0

Liczba graczy: 1 - 4
Czas gry: 30 - 45 minut
Wiek od: 10 lat
Trudność: Trudność Trudność Trudność
Autorzy: Michał Oracz
Wydanie polskie: Portal Games
Wydanie oryginalne: Portal Games
Neuroshima HEX 3.0 to planszowa gra strategiczna rozgrywająca się w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez mutantów i bezwględne maszyny Molocha. Każdy z graczy dowodzi jedną z armii, na którą składają się żetony jednostek, modułów i akcji, które wykłada się na heksagonalnej planszy pola bitwy. Każda armia składa się z 35 żetonów, na które składają się żetony jednostek oraz akcji s... czytaj dalej

Oceny użytkowników

8,3 /10
Bardzo dobra

Na podstawie 615 ocen i 51 opinii

Dodaj opinię

Rozkład ocen

10
25%
9
20%
8
30%
7
14%
6
7%
5
2%
4
1,0%
3
0,2%
2
0,5%
1
0,2%

Najczęściej chwalone

duża regrywalność proste zasady duża głębia strategiczna niski próg wejścia krótki czas rozgrywki wysoka jakość wykonania

Najczęściej krytykowane

za duża losowość wysoki próg wejścia

Neuroshima Hex! 3.0 to taktyczna gra, w której gracze wcielają się w dowódców walczących ze sobą frakcji w postapokaliptycznym świecie. Rozgrywka odbywa się na niewielkiej planszy, na której zagrywamy żetony przedstawiające jednostki, moduły i akcje. Każda frakcja ma własne możliwości, mocne i słabe strony, dlatego sposób prowadzenia rozgrywki może znacząco się różnić w zależności od wybranego klanu. Celem gry jest zadanie przeciwnikowi większych obrażeń i obrona własnej bazy. Wprawdzie widziałem, że Neuroshima Hex! cieszy się dużą popularnością, ale nie sądziłem, że gra aż tak pozytywnie mnie zaskoczy. Jak dla mnie jest to coś zupełnie innego od większości gier, w które miałem okazję grać. Jest to bardzo dobra gra pojedynkowa, w której ważną rolę odgrywa tutaj znajomość każdej frakcji, myślenie taktyczne oraz umiejętność planowania kolejnych ruchów. Trzeba cały czas obserwować poczynania przeciwnika i odpowiednio reagować na jego zagrania. Oczywiście jest tutaj również element losowości w postaci dociągania żetonów, ale dzięki temu, że dobieramy trzy, a zagrywamy maksymalnie dwa, mamy możliwość wyboru lepszych opcji i odrzucania tych mniej przydatnych. Jest to gra optymalizacyjna, w której każda decyzja może mieć znaczenie, a niewielka plansza sprawia, że cały czas coś się dzieje. Szczególnie podoba mi się to, że wraz z poznawaniem kolejnych frakcji odkrywamy nowe możliwości i sposoby prowadzenia rozgrywki. Dzięki temu tytuł ma spory potencjał do kolejnych partii. Graficznie Neuroshima Hex! 3.0 może nie powala, jednak w tym przypadku jestem w stanie to wybaczyć. Żetony muszą być przede wszystkim czytelne, a tutaj najważniejsze informacje można szybko odnaleźć i bez problemu śledzić sytuację na planszy. Podsumowując Neuroshima Hex! 3.0 to bardzo dobra i szybka gra taktyczna, która sprawdza się najlepiej jako pojedynek dla dwóch graczy. Proste zasady, duża liczba decyzji i różnorodność frakcji sprawiają, że można tutaj naprawdę sporo pogłówkować. Polecam ten tytuł fanom gier rywalizacyjnych i taktycznych. Moja ocena to 8,5/10.

Wykładanie losowych żetonów na małej, ograniczonej, heksagonalnej planszy, z dość prostymi zależnościami, ale ze względu na aż 6 pól otaczających większość heksów ta płaska w sumie gra pozwala na kombinownie trochę jak w szachach. Nie wiem, co ma ta mała, heksagonalna plansza reprezentować, ale odnoszę wrażenie, że to jakaś pedo****lska gra oszołomów-oddziałów, które się ustawiają w wąskim pomieszczeniu, by następnie atakować, sieciować i blokować siebie nawzajem. Pomijając reprezentację, jeśli przymknąć na nią oko, a mechanikę potraktować czysto abstrakcyjnie, już ciekawszą grą są szachy (w które nie gram). Jeśli ktoś chce pograć w grę o przesuwaniu oddziałów na heksagonalnej planszy, zdecydowanie lepszym tytułem jest Medieval Battle, jeśli ktoś jeszcze gdzieś dorwie. Nie polecam.
Mam wcześniejszą wersję, ale poza grafikami i żetonami sieci to się niczym nie różnią. Gra jest kapitalna, banalne zasady, a możliwości taktyczne niemalże nieograniczone.
Obok Splendor: Pojedynek jest to obecnie jeden z moich ulubionych tytułów (choć nie mam wielkiego doświadczenia, łącznie 37 tytułów). Neuroshima Hex 3.0 to naprawdę mocna i satysfakcjonująca gra. Muszę jednak przyznać, że podczas czytania instrukcji musiałem się mocno skupić, ponieważ początkowo trudno było mi wyobrazić sobie, jak dokładnie będzie przebiegać rozgrywka. Okazało się jednak, że wystarczyło zagrać jedną partię, aby niemal wszystko stało się jasne w mig. W zasadzie dotyczy to większości instrukcji, które trafiają w moje ręce – co być może świadczy o tym, że lepiej uczę się przez praktykę niż teorię… a może po prostu nie jestem zbyt lotny? :)
Typowy taktyk, niesamowicie regrywalny, a liczba ras jeszcze tą niepowtarzalność zwiększa. Otrzymujesz żetony swoich i jednostek i strasznie maksymalny e wykorzystać swoje mocne punkty oraz słabości przeciwnika, jednocześnie chroniąc własne ułomności. Dla tych, którzy już poznali wszystkie sztuczki pojedynek z drugim wyjadaczem zaczyna przypominać partie szachów i to całkiem wymagającą.
Osobiście nie jestem fanem tej gry. Jest to gra pojedynkowa (proszę nie wierzyć w to że można grać w 3 lub 4 osoby - można, ale jest to słabe) w klimacie post-apo. Zarządzamy jedną z kilku dostępnych frakcji a następnie rozkładamy jednostki na heksagonalnej planszy (zaczynając od lokalizacji naszej bazy). Część jednostek walczy dystansowo, część wręcz, a część jest tarczami. (ważne: zasieciowany sieciarz niesieciuje :P). Każda jednostka ma też inicjatywę (będzie walczyła wcześniej lub później i jeśli wcześniej zginie to nie zada obrażeń). Podsumowując żeby wygrać trzeba mieć trochę szczęście (bo losuje się żetony), a trochę trzeba umieć planować walkę (wraz z poświęceniem jednostek i przyjęciem ciosu). Zagrać zagram, ale nie porwała mnie i nie do końca rozumiem jej "kultowości".
Chociaż w kolekcji już dawno nie mam, to czasami żałuję i mam ochotę kupić raz jeszcze. Doskonała gra pojedynkowa, świetnie zróżnicowane frakcje, rewelacyjne ilustracje budujące klimacik. Zdecydowanie topka polskiego designu
Mimo wielu lat nadal w kolekcji i coś jakiś czas wyciąganą, żeby rozegrać turnieju wszystkich armii i wyłonić zwycięzcę.
super gra do grania z dziećmi. 4 asymetryczne armie i pełno dodatkowych armii do ogrania. polecam
Ocena na podstawie 2 rozegranych partii, będę musiał dać tej grze jeszcze szanse biorąc pod uwage opinie innych graczy, ocena może się zmieni
No nie spodziewałem jak ta gra będzie dobra. Na ten moment mam każdy dodatek łącznie z dommsday. Błagam Portal nie zabijajcie tej serii, czekam z niecierpliwością na więcej dodatków. Bardzo fajne asymetryczne szachy i emocjonujące bitwy. Fajny pojedynkowy area control.
Neuroshima Hex 3.0 to zdecydowanie moja ulubiona gra planszowa. Ma dokładnie to czego można oczekiwać od taktycznej gry arenowej. Szybkie tury, proste ale głębokie zasady, stylowa postapokalityczna szata graficzna, partie nie przekraczające 45 minuty, ograniczona losowość i masa dodatków.
Neuroshima Hex 3.0 to odświeżona wersja gry pojedynkowej. Przypominająca trochę szachy, lecz mająca w sobie dużo więcej fabuły, różnorodności oraz taktyki. Nie da się uciec również od losowości, ale dzięki temu każda Wasza partia będzie inna. Bardzo proste i intuicyjne zasady, niespłycające rozgrywki, masa dodatkowych armii oraz możliwość gry solo i w 3-, 4-osobowym składzie, sprawia, że odkrywanie Neuroshimy Hex zajmie Wam setki godzin! Grę polecam fanom gier taktycznych, strategicznych i logicznych. Sprawdzi się w gronie graczy dwuosobowych. Można też wykorzystać ją jako fillerek, między cięższymi tytułami! ~ Kasia
Od lat klasyka gier pojedynkowych w Polsce i nie tylko. Mimo, że posiada tryby dla większej ilości graczy, to zdecydowana większość partii to pojedynki. O grze napisano już chyba wszystko. Z naszej strony dodamy, iż jesteśmy właścicielami edycji 2.5 w starej szacie graficznej, natomiast mechanicznie to ten sam tytuł. Mimo upływającego czasu, niech o popularności i gigantycznej regrywalności tytułu świadczą takie fakty jak: wciąż wydawane nowe armie, zarówno te oficjalne jak i fanowskie; cyklicznie organizowane są turnieje, na które zjeżdżają gracze z całego kraju, gra obecna jest chyba we wszystkich gamesroomach, wypożyczalniach i pubach z planszówkami. Jedna z najlepszych gier pojedynkowych.
Neuroshimę pokazał mi kolega kilka lat temu i przy pierwszych kilku rundkach gra wydawała mi się dość trudna i złożona. Jednak mając już swój egzemplarz i po zagraniu wielu partyjek gra robię się bardzo przyjemna, a zasady są na tyle proste, że nie trzeba ich sobie w kółko powtarzać, wystarczy raz dobrze wszystko ogarnąć. Duże zamieszanie, oczywiście w pozytywnym znaczeniu, wprowadzają dodatki wraz z nowymi mechanikami i frakcjami. Gdy dwójka graczy zna zasady, to rozgrywka idzie płynnie i przyjemnie i nawet podczas krótkiego posiedzenia można pyknąć kilka razy. Nie jest to jednak moja ulubiona mechanika w grach planszowych, jednak niesamowicie miło spędziłem przy niej sporo czasu.
Sztandarowy tytuł wydawnictwa Portal Games, bardzo fajna gra, ze sporą możliwością kombinowania, przy stosunkowo prostych zasadach, polecam
Gra ze swoich założeń bardzo mi się podoba. Mamy na planszy pojedynek dwóch frakcji. Używamy do tego żetonów, które mają różne umiejętności (głównie kierunek i rodzaj strzału). Odpowiednie układanie żetonów ma na celu unicestwienie bazy i jednostek przeciwnika. Fajny tytuł, który dobrze się zestarzał. Ocena po 13 partiach. Średni czas gry = 17 min
Ponoć klasyk, mnie zwyczajnie nie przypadł do gustu. Jedna z gorszych gier w jakie grałem, choć wiem, że ma wielu miłośników.
Gra która nie siadła. Zasady niby proste, a jednak skomplikowane, sensownie wydana, ale coś nie pykło. Jedną z gier, które przeleżały kilka lat w szafie, niedawno sprzedana, bo nikt do niej nie chciał zasiadać, lub poznawać zasad. Nie mówię że to zła gra, bo widziałem w niej potencjał, ale w naszym gronie po prostu do nikogo nie przemówiła.
"Neuroshima Hex 3.0" to taktyczna gra, której celem jest atakowanie Sztabu przeciwników i na koniec gry posiadanie, jak największej Wytrzymałości własnego Sztabu. Akcja gry ma miejsce w posapokaliptycznym świecie zniszczonym wojną ludzi z maszynami. Każdy z graczy wciela się w jedną z czterech armii: 🔴 MOLOCH 🟢 POSTERUNEK 🟡 HEGEMONIA 🔵 BORGO i otrzymuje 35 żetonów, którymi będzie grał oraz kartę pomocy, na której opisane są wszystkie dostępne żetony w danej armii, uwzględniając ich dostępną liczbę. Na początku gry każdy ze Sztabów posiada 20 punktów Wytrzymałości. W trakcie gry, walcząc, będziemy je tracić, co zaznaczamy na naszych obrotowych licznikach obrażeń. Zaczynając od pierwszego gracza, każdy kładzie na planszy swój pierwszy żeton, czyli Sztab. Gracze będą mogli wybierać żetony do zagrania tylko z tych odkrytych przed sobą (reszta pozostaje odwrócona rewersem do góry). Po dobraniu do trzech, jeden żeton odrzucamy, a pozostałe możemy zagrać, zostawić na później lub odrzucić na stos odrzuconych. Żetony armii dzielą się na żetony natychmiastowe, które po zagraniu, będą miały efekt natychmiastowy (tych nie układamy na planszy) oraz żetony planszy, które reprezentują jednostki naszej armii i kładziemy je na planszy, pozostają one tam do czasu, aż nie zostaną zabite. Większość żetonów planszy posiada symbol z cyfrą 0-3, który określa jego Inicjatywę. Jest to bardzo ważne, gdyż w trakcie bitwy, żeton z wyższa inicjatywą szybciej zaatakuje swoich wrogów. Bitwa rozpoczyna się, gdy któryś z graczy wyłoży żeton bitwy (z żetonów natychmiastowych) lub gdy zapełni się ostatnie puste pole na planszy. Atak wręcz oraz atak strzelecki o różnych siłach to działania, które wpływają niekorzystnie na naszych przeciwników. Pancerz występujący na żetonach zmniejsza o 1 siłę każdego Strzału, a sieć unieruchamia sąsiadującą jednostkę (wówczas umieszczamy na niej znacznik sieci). Byc może traficie również na jednostkę, która posiada znacznik wytrzymałości. Oznacza to dodatkowy punkt wytrzymałości, a każda rana zadana tej jednostce oznaczana jest znacznikiem ran. Dodatkowo w grze mamy 55 kart Hexogłówek, które można rozwiązywać nie mając akurat towarzyszy do wspólnej gry. Bardzo ucieszyłyśmy się, kiedy okazało się, że będziemy miały okazję posiadać i nie raz zagrać w Neuroshime Hex. Słyszałyśmy i czytałyśmy o niej wiele pozytywnych opinii, więc mimo, że świat postapo nie jest jakoś specjalnie dla nas to chciałyśmy się przekonać o znakomitości tego klasyka na własnej skórze. Czy pozytywnie? Zacznijmy może od wykonania. Wydawało nam się, że gra będzie bardziej... 🤔 mdła? Że wzrokowo nas nie przyciągnie. Tu się myliłyśmy. Mimo, że są to czasy po wieloletnich wojnach, zniszczeń to nawet mamy tu jakieś intensywniejsze kolorki 😛 Podobają nam się też liczniki obrażeń, bo lubimy ten rodzaj oznaczania. Żetony oraz plansza dobrze wykonana. Na dwie osoby jakoś nam gra nie przypasowała, ale próbowałyśmy kolejny, kolejny i kolejny raz. I trochę się polubiliśmy 😁 Jednak nie na tyle, gdy w grę graliśmy w czterech graczy. Wtedy naprawdę trzeba dużo myśleć, opracować strategię, wytrzymać i nie dać się zabić. Nasze ogólne odczucia? Pierwsza, druga i trzecia rozgrywka może Wam się nie podobać. Samą grę, a może i świat z nią związany trzeba poznać. Z każdą kolejną rozrywką my co raz bardziej się do niej przekonujemy. Na więcej osób działa super, w dwie różnie to bywa.
To moja chyba pierwsza gra w kolekcji i gra od której zaczynała się moja przygoda z planszówkami, więc też troche opinia z sentymentem. Już sam fakt, że gra od tylu lat dalej jest rozwijana, to też o czymś świadczy. Prostota zasad przy różnorodności frakcji daje naprawdę dużo frajdy :D. Czasem są jakieś znaki ? czy też niedopowiedzenia, ale ogólnie gra jest naprawdę fajna. Dodam też, że gra naprawdę świetnie sprawdza się na dwie osoby.
Świetna gra i na początek i dla wyjadaczy. Ciekawe mechaniki i działanie rozgrywki, ale jednak czasem zdaża się, że dociąg jest zbyt losowy i nie daje się cieszyć grą, bo dobiera się akurat to co jest w ogóle nie potrzebne w danym etapie rozgrywki
Klasyka polskiego game designu. Must have do zagrania, jeżeli coś tam wiesz o grach planszowych. Gra świetnie zaprojektowana, przyjazne zasady przy bardzo dużych możliwościach. Do tego gra żyje, wydawane są nowe armie oraz organizowane turnieje, więc jak ktoś ma zapędy do maksowania poziomów strategii, to tutaj znajdzie potencjał turniejowy.
Wiem, że jest wiele fanów tego tytułów, lecz ja do nich nie należę. Gra jest w porządku, ale nie mam dużego parcia, aby do niej wracać, chyba że ktoś mnie ładnie namówi. Najwidoczniej "przejadła" mi się po wielu partiach. Trzymam w kolekcji ze względu na męża. Neuroshimę Hex można pokazać komuś, kto dopiero poznane nowoczesne planszówki, powinien spokojnie opanować zasady, a też sama rozgrywka nie jest bardzo długa.
Instrukcja jest dobrze napisana, zasady dość łatwe do opanowania. Dodatkowo można pobrać w sieci obszerny FAQ jeśli ktoś miałby jakieś wątpliwości. Gra mimo, że już nieco wiekowa to wciąż rozwijana (nowe armie) co świadczy o tym, że to solidny tytuł. Podstawowe cztery armie są bardzo przyjemne w rozgrywce i potrzeba co najmnniej kilkunastu partii żeby je w miarę opanować pod kątem strategii zanim zaczniemy myśleć o dokupieniu nowych armii. Kiedy już się nieco znudzimy podstawowymi armiami każda kolejna nie będzie majątkiem bo kosztują średnio w okolicach 30zł, a niektóre z nich wprowadzają zupełnie nowe mechaniki dzięki czemu dostajemy niejako nową grę. Obecnie nowych armii jest już 16 + 4 podstawowe co daje nam na prawdę dużo kombinacji różnych pojedynków i testowania różnych taktyk, a zarazem daje gwarancje, że nasze rozgrywki nie będą schematyczne i powtarzalne. Czuć tu dynamikę bitwy bo mimo iż to tylko wykładanie statycznych żetonów, to sytuacja na planszy zmienia się dynamicznie z rundy na rundę. Podsumowując: Gra ma perfekcyjny stosunek ceny do oferowanej rozrywki. Klasyk, w który warto zgrać.
Polecam wszytskim parom zaczynajacym planszówkową przygodę. Gra wciągnęła w hobby i została na dłuzej. Moze teraz rzadziej wyciągana, ale był okres że nawet turniejowo grałam. Żywa scena dużo graczy.
Pierwsza "poważna" planszówka, jaką kupiłem, i dzięki której pokochałem współczesne granie. ;) Na moją ówczesną decyzję o zakupie zdecydowanie wpływ miało to, od jak wielu lat gra ta utrzymywała niesłabnącą popularność na naszym rynku - słyszałem o niej już wieeele lat wcześniej, gdy jeszcze byłem całkowicie nieobeznany z planszowym środowiskiem. Od razu jednak trzeba uprzedzić, że jeśli gra "siądzie" w waszym planszowym towarzystwie - zwłaszcza jeśli gracie głównie w duecie, bo pojedynek 1V1 to najbardziej podstawowy i zbalansowany sposób rozgrywki - to zakup "podstawki" będzie dopiero początkiem wydatków związanych z Hexem. Na szczęście specyfika opcjonalnego kontentu zapewnia niską cenę dodatków, i łatwo sobie dorzucić jeden czy dwa takowe do jakichś planszowych zakupów... Gra jest nieraz przez fanów nazywana "współczesnymi szachami", co jest może nieco naciągane, ale z pewnym przymrużeniem oka dobrze opisuje rozgrywkę. Zasady działania asymetrycznych frakcji łatwo przyswoić, choć "wymasterowanie" dowodzenia nimi wymaga trochę czasu. Jednak przy grze, którą da się w mig rozstawić i gdzie potyczki są stosunkowo dynamiczne, proces doskonalenia się w graniu przebiega sprawnie. Z początku gra może się wydawać nieco chaotyczna, zwłaszcza podczas rozpatrywania samych starć, ale w tym szaleństwie szybko można znaleźć metodę. Niewątpliwym atutem gry jest to, jak zgrabnie jest zaprojektowana - podstawowe armie charakteryzuje raczej niewielka liczba specjalnych ataków czy unikalnych zdolności, ale sam mechanizm gry jest na tyle plastyczny, że pomieści takich wymyślnych cech dziesiątki - stąd oficjalnych dodatkowych armii jest aż kilkanaście (a liczba co roku rośnie), a są wśród nich takie, które nie tylko wprowadzają kilka nowych umiejętności, ale nawet wywracają podstawowe zasady do góry nogami (więcej niż jedna "baza"? czemu nie!). Natomiast dzięki temu, że komponenty gry są całkiem proste (tytułowe kartonowe hexy, małe żetony statusu), przez lata powstała też cała masa fanowskich frakcji, z których niektóre co prawda nie grzeszą zbytnim zbalansowaniem, ale potrafią wnieść naprawdę sporo świeżości - zresztą niektóre z oficjalnych dodatków zaczynały jako czysto fanowskie projekty. Pomimo upływu lat i rozrastającej się kolekcji, Hex wciąż ma u mnie zapewnione miejsce na półce i na stole. Choć wygląda nieco siermiężnie, to jest to kawał świetnej gry. Jeśli z kolei rozważasz zakup, ale nie do końca przekonuje cię tematyka - nie przejmuj się tym zbytnio. Też nie jestem fanatykiem post-apo, ale to elegancka brutalność rozgrywki jest tutaj clue. ;)
Długo omijałem, bo słyszałem, że to takie rozwinięte szachy. Przeżyłem miły zawód i kompletujemy z dziewczyną cały zestaw. Gra niby prosta, ale z wieloma opcjami przy niemal każdym ruchu, nieskończoną regrywalnością i możliwościami konfrontowania wielu różnie wpływających na siebie armii.
Leżała na półce dobre parę lat zanim w zagrałem, a aktualnie jest jedną z moich ulubionych gier pojdeynkowych. Proste zasady i poziom kombinowania który przyjemnie prostuje zwoje mózgowe to to co tygrysy lubią najbardziej. Cieszy mnie także pewna losowość, która nie dość, że urozmaica rozgrywkę to daje szansę na wygraną nawet mniej doświadczonym graczom. W podstawce niby tylko 4 armie, ale gra się nie nudzić i ogranie i h trochę trwa.
"Neuroshima Hex! 3.0", czyli... i wszystko jasne! Plusy: 1. Mechanika 2. Zróżnicowane strony konfliktu 3. Proste zasady (świetnie napisana instrukcja) 4. Złożona strategia 5. Solidne wykonanie 6. Grafiki 7. Dodatki 8. Skalowalność 9. Czas rozgrywki Minusy: 1. Brak Neuroshima Hex! to tytuł którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Gra to genialne połączenie prostych zasad i złożonych strategii które rozwijamy z każdą kolejną rozgrywką. Neuroshima to idealne rozwiązanie dla osób które szukają strategii, której rozegranie nie będzie ciągnąć się w nieskończoność. Prostota zasad (ogromny plus za instrukcję) pozwala zasiąść do gry nawet z kimś kto nie obcuje na co dzień z planszówkami. Ten tytuł powinien być na półce każdego 9/10
Kiedyś jedna z moich ulubionych gier. Z czasem coś zaczęło mi w niej przeszkadzać. Mocno taktyczny tytuł, wręcz szachowy. Możliwości kombinacji w tej grze jest ogrom. Samo wystawianie jednostek i innych elementów to jedno, ale to w jakim kierunku je przekręcimy, jak potem będziemy to zmieniać, to nadaje smaku
Dosyć ubogi wybór armii - tylko 4 w podstawowej wersji, który aby sobie zróżnicować rozgrywkę wymusza kupienie dodatków - pojedynczych armii w cenie 1/3 gry. Sama rozgrywka fajna, ale dosyć powtarzalna
Jest to jedna z moich ulubionych gier które posiadają moduły połączone ze strategią walki. gra jest zrobiona na prawdę solidnie i przemyślanie zachowując balans pomiędzy rasami, co eliminuje z gry przekonanie, że nie ma najmocniejszej rasy ani też najsłabszej. Spędziłem przy tej grze sporo godzin dokupując kilka dodatków w postaci dodatkowych ras, cena tego tytułu również nie jest wysoka jak i za dodatki nie trzeba dużo zapłacić tak więc polecam dla osób które kochają strategie w których walka toczy się już od samego początku.
Ciekawa bardzo taktyczna gra, niestety ale u nas nie podeszła ze względu losowości, moment w którym losujemy żetony których nie możemy zagrać kilka razy pod rząd a przeciwnik niszczy nas dzięki lepszemu losowaniu bywa frustrujący.
Mexican standoff na planszy. Mierzycie do siebie z żetonów, aż wreszcie komuś zabraknie cierpliwości lub poniosą go nerwy i cały misterny układ idzie w diabły w spektakularnej eksplozji tekturowej przemocy. Gdyby Quentin Tarantino był planszówką, byłby właśnie Neuroshimą Hex!
Wojna gdzie strategiczne rozłożenie wojsk to podstawa - jedna ruszająca się jednostka z odpalaniem wojny potrafi zrobić robote ;) Może nie jest to nawet średnio poziom trudności bo to proste kładzenie żetonów, ale trochę ich jest - zwłaszcza z dodatkami ;)
Swego czasu grzałem grę na okrągło, a potem... poznałem inne gry :) daję 3,5 trochę z sentymentu, chociaż Hexowi nie mam nic do zarzucenia. Szybka, bardzo regrywalna, świetnie rozwijana dzięki kolejnym dodatkom, więc prędko się nie znudzi. Z pozoru mała i ciasna plansza potrafi wykrzesać dużo strategicznych dylematów. Rozgrywka kipi od negatywnej interakcji, cała partia jest w zasadzie pojedynkiem. Dobrze skaluje się na każdą ilość graczy - po prostu robi się jeszcze ciaśniej. Minusem może być bardzo duża losowość - dobieranie żetonów jest zupełnie przypadkowe, ale trochę nadaje to właśnie grze smaczku. Zawsze można uzasadnić porażkę pechem w losowaniu i zagrać jeszcze raz ;) Nie każdemu podejdzie klimat postapo, dlatego Portal pospieszył z odsieczą i stworzył wersję fantasy - Monolith Arena.
Tematycznie i graficznie gra mnie zupełnie nie przekonuje. W istocie jest to jednak szalenie wciągająca logiczna układanka. Liczba dostępnych armii oraz losowy dobór żetonów powodują wręcz nieskończoną regrywalnośc.
Nie pierwsza moja gra ale kupiona fest lat temu i co - i kolejne 10 dodatków później dalej w to gram. Mój młodzian od 6 roku życia w to zemną pogrywa i chyba na tej grze się nauczył przegrywać. Czemu mnie bawi - bo jest prosta (pomijając parę szczegółowych zasad ale to przychodzi z kolejnymi armiami), zajmuje 30 minut i dla mnie ma syndrom "kolejnej partii"
Żałuję, ale totalnie nie trafiła do mnie ta gra. Jako fan euro nie wiem co mnie podkusiło by spróbować - pewnie hype na tą grę - nie mniej nie każdemu widocznie musi przypaść do gustu.
Neuroshim Hex 3.0 jest dla wszystkich uwielbiających klimaty postapokaliptyczne z nutką strategii. Gra posiada ogromny potencjał, a dzięki dodatkowym armiom można śmiało uczuć się nowych taktyk. Niszczenie przeciwnika to coś pięknego. :-) Gra najlepiej działa 1 vs 1, ale również grałem w większym gronie i nie sprawiało to problemu.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności