Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
259,00 zł
Dostępna

Wojna w Krainie Czarów

Liczba graczy: 2 - 5
Czas gry: 45 - 125 minut
Wiek od: 14 lat
Trudność: Trudność Trudność Trudność
Premiera: 11.04.2024
Dodruk: 12.08.2025
Wydanie polskie: Galakta
Wydanie oryginalne: Druid City Games
Kraina Czarów utraciła swą frywolność i szaleństwo... AIicja powróciła, ale Kraina Czarów straciła swój urok i stała się śmiertelnie poważna. Dżabbersmok szaleje, Królowa Kier pragnie krwi, a Kapelusznik nalega, by jak najszybciej wszyscy przyszli na jego herbatkę! Chwyć w dłoń swoje zabójcze ostrze i dołącz do walki w tej asymetrycznej grze wykorzystującej mechaniki budowania worka i k... czytaj dalej

Oceny użytkowników

Pięknie wydana planszówka, jedyny minus do którego można się przyczepić w kwestii wizualnej, to jednowarstwowe planszetki. Na plus asymetryczni liderzy czy bug building w fazie herbatki, który, pomimo sporej losowości, sprawia duży fun w trakcie rozgrywki. Zasady łatwe do ogarnięcia i naprawdę przejrzyste. Chyba pierwsza gra na naszej półce z taką ilością negatywnej interakcji, która sprawiła nam dużo przyjemności i zdecydowanie będziemy do niej często wracać.
Główne danie wieczoru, gra w którą pierwszy raz zagrałem ponad rok temu wtedy nie skończyliśmy rozgrywki, a ja się w niej zakochałem. Długo przyszło mi czekać na dodruk. Ale wreszcie jest pierwsza pełna rozgrywka. Po pierwsze Wojna w Krainie Czarów jest przepiękna, a tytułowa wojna odbywa się w świecie Alicji z Krainy czarów, a więc spotkamy postacie oraz wielu mieszkańców tej krainy. Gramy 3 rundy, w każdej rundzie mamy dwie fazy, pierwsza faza herbatki gdzie chodzimy swoimi liderami wokół stołu zdobywając karty herbatki pozwalające nam dobrać nowe żetony sprzymierzeńców, pozyskać przychylność mieszkańców krainy, wzmocnić siłę naszych liderów, odblokować specjalnej umiejętności naszych liderów oraz rozmieścić nasze jednostki na planszy. Po herbatce następuje faza wojny w której zaczynając od pierwszej bitwy będziemy toczyć pojedynki, dociągając żetony z worka, musimy wiedzieć kiedy odpuścić walkę, ponieważ żetony szaleństwa które wyciągniemy z naszego worka będą usuwać nasze jednostki. Czasami będziemy chcieli oszaleć, żeby wyczerpane żetony po wcześniejszych walkach wróciły do naszego woreczka i wzmocniły naszą armię. Dla mnie gra robi ogromne wow, bo niby nie jest trudna, ale od możliwości jakie mamy może zakręcić się w głowie. Podoba mi się, asymetryczność postaci, specjalne umiejętności poszczególnych sprzymierzeńców, unikalni mieszkańcy z super umiejętnościami lub dużą siłą. Regrywalność to niewątpliwie kolejna zaleta Wojny w Krainie Czarów, po pierwsze dostajemy różne karty zadań przed rozgrywką oraz w trakcie co powoduje, że nie zawsze zależy nam na wygraniu konkretnej bitwy, ale przeciwnik o tym nie musi wiedzieć. Po drugie na początku gry losujemy żetony punktacji regionów. Po trzecie możemy wybrać różne zestawy kart sprzymierzeńców, co będzie miało wpływ na ich umiejętności. Po czwarte karty herbatki mogą mieć różny układ na stole co spowoduje, że będziemy się starali inaczej zbudować swój worek żetonów. Po piąte nie jesteśmy w stanie przewidzieć losów poszczególnych bitew oraz jakie żetony dociągniemy i z jakich nie będzie można skorzystać w kolejnych bitwach. Po szóste karty mieszkańców jakie będziemy miel do pozyskania mogą nagle zmienić mocno naszą strategię. Ja zupełnie nie czuje upływu czasu w rozgrywce, bardzo podoba mi się budowanie mojego woreczka z żetonami i szukanie balansu między ilością żetonów, a ilością jednostek na planszy. Walki są emocjonujące, bo nie mogę się doczekać kiedy sprawdzę czy mój plan wypalił, czy będę mogł zwalić wszystko na losowość. Losowość jest spora, ale można się na nią przygotować i nią zarządzać. Jestem w stanie oszacować stan posiadania w swoim worku. Gra bardzo klimatyczna z prawdziwą wojną o kontrole obszarów. Na koniec punktujemy za kontrole określonych obszarów, postawione zamki po wygranych bitwach, zrealizowane cele oraz wyczyny i musimy uważać, żeby nie mieć za dużo odłamków szaleństwa, bo dają minusowe punkty. Danie głównej padło moim łupem Królową Kier pościnałem sporo głów, wygrałem z przewagą 3 punktów nad Kotem z Cheshire, rozgrywka bardzo emocjonująca zdecydowały detale, jedno zrealizowane zadanie więcej i wynik byłby zupełnie inny. Naprawdę warto było czekać na dodruk, tak jak warto było dołożyć sobie insert i protektory na żetony od Gamu. Gra jest przepiękna zarówno wizualnie, jak i mechanicznie. Jedna z moich ulubionych. 10/10
Przyjemna gra. Najpierw zbierasz zasoby przy stole, a potem odbywa się pojedynek. Podoba mi się pomysł z woreczkiem.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności