Nie grałem w inne gry tego autora, wcześniej nawet nie brałem Uczty pod uwagę, bo wyglądała na dużą i skomplikowaną. Jak się cieszę, że dałem jej szansę. Tzn. gra dalej jest duża, ale jak się okazuje bardzo przystępna. Instrukcja jest dobrze napisana, wręcz przyjemnie się ją czyta i w zasadzie jednorazowa lektura poparta jakimś wideo z podsumowaniem zasad wystarczy do płynnego grania. Gra jest połączeniem worker placementu i poliomino. Generalnie wszystkie akcje w powinny nas prowadzić do zdobywania żetonów o różnych kształtach i ulepszaniu ich aby efektywniej układać je na różnych planszach. To tyle z głównych założeń.
Uczta jest spokojną układanką z wieloma drogami do celu, które powoli odkrywamy zagłebiając się w rozgrywkę Zdawałoby się że za każdym razem można grać tak samo, ale jeszcze mi się to nie udało, jakoś podświadomie zawsze podejmuję inne decyzje i ostatecznie moje planszetki wyglądały inaczej w każdej grze. Wizualnie jest trochę przaśnie, ale taki styl idealnie tu pasuje. Jeśli lubicie układanki z odrobiną ekonomii, to może być to gra dla was. Warto spróbować nie jest taka skomplikowana jak się wydaje.
Solo działa świetnie, nie ma żadnej automy, po prostu gramy dwoma zestawami mepli i blokujemy sobie pola.
Daję 9/10, nie grałem jeszcze z dodatkiem jest on powszechnie rekomendowany, ale po kilku rozgrywkach jeszcze nie czuję, żeby czegoś mi brakowało.