Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
132,95 zł
Dostępna

Ptasie rewiry

Liczba graczy: 2 - 5
Czas gry: 30 - 60 minut
Wiek od: 14 lat
Premiera: 27.04.2026
Wydanie polskie: IUVI Games
Wydanie oryginalne: Inside Up Games
W grze Ptasie rewiry gracze walczą o kontrolę nad lokacjami, dowodząc własnymi ptakami oraz stadami należącymi do innych graczy. Punkty zdobywa się, mając najwięcej ptaków w danej lokacji, spychając przeciwników z gałęzi i przełamując remisy, aby objąć prowadzenie. W każdej rundzie wszyscy dodają swoje ptaki do wspólnej torby. Następnie każdy dobiera należące do siebie ptaki, a pozostali... czytaj dalej

Oceny użytkowników

Świetna gra z łatwymi zasadami. Duża regrywalność i mnóstwo negatywnej interakcji. Dodatkowo piękne wykonanie.
Ptasie rewiry zainteresowały mnie przede wszystkim przez swoją reputację gry z mocno zaznaczoną negatywną interakcją. W czasach, gdy większość gier zachęca do spokojnego budowania własnego silniczka i skupiania się głównie na swojej planszy, wizja bezpośredniej walki o pozycję przy stole była bardzo kusząca. Miałem jednak pewne obawy. Patrząc na zasady i ogólną konstrukcję gry, zastanawiałem się, czy nie okaże się zbyt prosta i czy po kilku turach nie zacznie brakować ciekawych decyzji. Na szczęście te obawy okazały się całkowicie niepotrzebne. To gra o walce o wpływy i kontrolę obszarów, a przy okazji jedna z bardziej złośliwych pozycji, w jakie ostatnio grałem. Najciekawsze jest to, że nie zagrywamy wyłącznie własnych ptaków. W trakcie partii dobieramy je z worka, więc regularnie trafiają nam się również ptaki przeciwników. Dzięki temu można nie tylko wzmacniać własne pozycje, ale też skutecznie mieszać szyki rywalom. Czasami najlepszym ruchem nie jest zagranie dla siebie, tylko zepsucie komuś punktowania. I właśnie na tym opiera się większość emocji. Plansza cały czas się zmienia, przewagi są niewielkie, a walka o poszczególne lokacje trwa do samego końca. Nie ma tu grania obok siebie. Trzeba obserwować przeciwników, reagować na ich ruchy i wykorzystywać każdą okazję. Gra potrafi być naprawdę chamska i momentami bezlitosna, ale robi to w bardzo satysfakcjonujący sposób. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, jak dużo rzeczy dzieje się w trakcie jednej partii. W czwartej rundzie pojawiają się daszki, które pozwalają „zamknąć” swój najwyższy słup gołębi, tak żeby nikt nie mógł już go przebić. Jednocześnie na koniec gry najwyższy słup daje aż 10 punktów jednej osobie, co sprawia, że nagle robi się o niego bardzo ciasno i każdy zaczyna liczyć, czy warto jeszcze go budować, czy już blokować innych. W piątej rundzie dochodzą pioruny, które potrafią przepędzać gołębie na fontannę. Co ważne, na fontannę możemy umieszczać ptaki nie tylko z akcji graczy, ale również z efektów kafli, co dodatkowo zwiększa dynamikę tej części gry. I tu zaczyna się kolejna warstwa kombinowania, bo czasem opłaca się… samemu spłoszyć swoje ptaki. Na fontannie działa bowiem minigra punktowa, im wyżej, tym więcej punktów, ale żeby w ogóle móc zająć wyższe poziomy, najpierw trzeba „zapełnić” te niższe. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że kontrola terenów daje dostęp do zwierząt pomocniczych, które potrafią całkowicie zmieniać sytuację na planszy, każde zwierzę robi coś innego, co jeszcze bardziej zwiększa różnorodność decyzji i sprawia, że trzeba dobrze reagować na to, co faktycznie trafiło się w danej rozgrywce, a na dokładkę każdy gracz realizuje jeszcze własny cel końcowy. Sam układ kafli w każdej rozgrywce jest inny, bo w puli jest ich więcej niż trafia do konkretnej partii. Podobnie jest ze zwierzętami, które zapewniają pomocnicze zdolności nie wszystkie pojawiają się w każdej grze, więc każda partia trochę inaczej się układa i wymusza inne podejście do strategii. Ważnym elementem jest też punktowanie po każdej rundzie. Za kontrolowane kafle aktywujemy ich efekty i zdobywamy punkty za określone miejsca na kaflu, co sprawia, że gra cały czas „oddaje” wynik na bieżąco, zamiast dopiero na końcu. Remisy w kontroli oznaczają, że nikt nie dostaje punktów za dane miejsce na kaflu, co często prowadzi do celowego wchodzenia w konflikty tylko po to, żeby komuś zablokować zysk. W praktyce oznacza to, że cały czas coś się dzieje i trudno skupić się tylko na jednym planie. Gra wymusza elastyczność i ciągłe reagowanie na sytuację przy stole. Podoba mi się również to, że mimo prostych zasad jest tu sporo decyzji. Każda lokacja punktuje inaczej, pojawiające się mechaniki zmieniają priorytety w trakcie gry, a losowy dobór ptaków sprawia, że trzeba stale dostosowywać swoje działania. Nie ma miejsca na granie według jednego schematu. Na stole Ptasie rewiry prezentują się znakomicie. Ilustracje są świetne, komponenty cieszą oko, a całość wygląda po prostu pięknie. Tym bardziej zaskakuje fakt, jak agresywna i wielowarstwowa potrafi być sama rozgrywka. To jedna z tych gier, które wyglądają niewinnie, a po kilku turach okazują się prawdziwą walką o każdy punkt. To nie jest gra dla osób, które nie lubią negatywnej interakcji. Jeśli irytuje was psucie planów przez innych graczy, możecie się odbić. Jeżeli jednak cenicie emocje, ciągłą rywalizację i partie, w których do ostatniej tury trzeba kontrolować sytuację na planszy, Ptasie rewiry mają naprawdę dużo do zaoferowania. Na ten moment tytuł wskakuje bez większego zastanowienia na listę do zakupową.
Na pierwszy rzut oka wygląda jak spokojna, klimatyczna gra o ptaszkach… a potem zaczyna się przepychanie o każdy kafelek. To gra kontroli obszarów, w której dokładamy ptaki na wspólną planszę i walczymy o przewagę liczebną na konkretnych miejscach. Co ciekawe, korzystamy nie tylko ze swojego stada, ale też z ptaków przeciwników, które dobieramy z worka migracji — i to robi tu największą robotę. Rozgrywka opiera się na kilku rundach, w których dokładamy ptaki, aktywujemy zdolności stworzeń i kombinujemy, jak zdobyć kontrolę nad kluczowymi kafelkami. Punktowanie premiuje przewagę, ale remisy potrafią całkowicie wywrócić sytuację, więc trzeba grać sprytnie, a nie tylko „na ilość”. To tytuł z dużą interakcją — można sobie przeszkadzać, blokować stosy czy usuwać ptaki, więc mimo uroczego tematu jest tu sporo złośliwości. Dla kogo? Dla osób, które lubią lekkie, ale sprytne gry z kontrolą obszarów i bezpośrednią interakcją.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności