Oceny recenzentów
Łupy to taktyczna gra kafelkowa osadzona w nordyckim klimacie, w której każdy gracz rozwija własny fiord, układając heksy i budując wioskę pełną domów, strażnic i zamków. To nie jest wyścig po wspólnej planszy — tu każdy tworzy swoje terytorium, a zwycięży ten, kto najlepiej zaplanuje rozmieszczenie budynków, zasobów i wikingów.
Rozgrywka opiera się na dokładaniu kafelków terenu do własnego fiordu oraz przejmowaniu budynków z planszy głównej. Stawiając wikingów na odpowiednich polach, zdobywasz heksy zasobów (drewno, owce, złoto), które następnie wykorzystujesz do kończenia budów. Kluczowe jest łączenie budynków w odpowiednie układy – na przykład tworzenie większych grup wikingów przy zamkach czy łączenie strażnic. Dodatkowym elementem są drakkary, które premiują określone zestawy zasobów i potrafią znacząco podbić końcowy wynik. Całość to sprytna mieszanka kontroli obszaru, zarządzania przestrzenią i punktowania za układy.
Lubię Łupy za to, że zmuszają do myślenia przestrzennego i planowania kilku ruchów naprzód. Każdy heks ma znaczenie, a jedno złe ustawienie potrafi zablokować późniejsze możliwości rozwoju. Jednocześnie gra pozostaje przystępna zasadami i nie przytłacza nadmiarem wyjątków.
To idealny tytuł dla osób, które lubią spokojne, taktyczne układanki z wyraźnym klimatem i poczuciem budowania „czegoś swojego”. Sprawdzi się w gronie graczy średniozaawansowanych oraz rodzin, które mają już doświadczenie z grami kafelkowymi. Jeśli ktoś szuka dynamicznej interakcji i bezpośredniej konfrontacji — tu jej niewiele, bo rywalizacja toczy się głównie poprzez optymalizację własnego fiordu.
Ł𝑼𝑼𝑼𝑷𝒀
Pozyskiwanie zasobów i wykorzystywanie ich, by dobrze zapunktować to nasza specjalność i to co baaaardzo lubimy w grach planszowych.
Właśnie z tym przychodzą do nas "Łuuupy"
Temat wikingów to nie do końca nasz klimat, ale ta gra jest przedstawiona w ładny, estetyczny i nawet kolorowy sposób.
Każdy z graczy otrzymuje w wybranym kolorze planszetkę fiordu, pionki wikingów i 3 tarcze.
W trakcie rozgrywki wykładając swoich wikingów na planszę będziemy zbierać zasoby i pozyskiwać budynki, by zdobyć, jak najwięcej punktów na koniec gry.
Każdą zdobycz umieszczamy od razu na naszym fiordzie. Musimy układać je tak by móc ukończyć budowle, zapełniać drakkary i zdobyć trofeum.
Podczas rozgrywki pomagają nam również 3 tarcze, które zapewniają różne efekty. Dzięki nim będziemy mogli postawić dodatkowego wikinga, wziąć podwójny zasób i postawić swojego wikinga na już zajętym polu. Możemy użyć każdej z nich raz na grę, ale sporo mogą pozmieniać i mocno pokrzyżować plany innych graczy (o czym w ostatniej rozgrywce mocno się przekonałam 😐).
Zagrałyśmy w nią już wiele razy i z różnymi osobami, tymi, co są już wytrawnymi graczami jak i tymi, którzy grywają od czasu do czasu. Wszyscy już przy pierwszym razie skumali, jak należy grać (i wygrać!). Instrukcja jest bardzo dobrze napisana, a gra prosta do wytłumaczenia (chyba że tak dobrze ja potrafiłam im ją wytłumaczyć 🤭).
Dwustronne planszetki terenów zapewniają nam to iż każda rozgrywka jest inna i stawia przed nami kolejne wyzwania. Jak można zauważyć, na pudełku oznaczenie ilości graczy to 2/4, co może wprowadzać w błąd, że w 3 nie można grać. Oczywiście, że można. Ba! W instrukcji jest nawet podany przykład gry dla 3 graczy 😉
"Łuuupy" to świetna gra do pokminienia, która będzie często lądować na naszym stole, gdyż jest super na rozgrzanie swoich szarych komórek 🧠
🔹Ilość graczy: 2-4
🔹Czas gry: 35 minut
🔹Wiek graczy: 10+
Pamiętam, że miałem przejść obojętnie obok tej gry. I naprawdę bym żałował!
Nie dość, że to fajnie osadzona w świecie wikingów gra (tematycznie ma to sens), do tego jest wspaniale zilustrowana i zawiera sporo takiej fajnej, negatywnej interakcji <3
Wikińskie klasy ścierają się ze sobą poprzez coraz dalszą eksplorację nowego lądu - zbieramy tam tytułowe łupy, budujemy drakkary, spełniamy cele, budujemy na planszy nowe rzeczy. A w konsekwencji zbieramy punkty, które zagwarantują nam zwycięstwo!
Kafelkowy abstrakt, połączony z budowaniem sieci wikingów i spełnianiem celów. Naprawdę fajna gra!
Gra w ciekawy sposób łączy przejmowanie terenów na planszy głównej, z lekkim elementem kontroli obiektów, z mechaniką tile placement. Umiejętne umieszczenie kafelków na planszy fiordu pozwala na wypełnienie kilku celów naraz; musimy także strategicznie dobierać drakkary tak, aby zwiększały nam punktację elementów, których mamy najwięcej, a dodatkowo cały czas uważać na wspólną planszę terenu, aby nie stracić budynków, których liczba jest bardzo ograniczona. Szczególnie przejęcie zamków bywa problematyczne – dostępne jest tylko kilka ich kafelków, bez których nie uda się ukończyć największej budowy, a do tego naprawdę dobrze punktowanych.
Łuuupy okazały się być bardzo przyjemną grą skupioną głównie na umiejętnym rozmieszczaniu kafli i wypełnianiu ich celów – co pozytywnie nas zaskoczyło, bo jak to u wikingów, spodziewałyśmy się brutalnej walki o terytoria. Zasady są bardzo proste, rozgrywka szybka i relaksująca, ale z miłą dawką strategicznego myślenia; podobają nam się tacy wikingowie w łagodniejszej odsłonie!
Łuuupy to pozornie lekka gra rodzinna, która kryje w sobie zaskakującą głębię strategiczną. Mechanika podwójnego rozmieszczania (wikingów na planszy i łupów w fiordzie) sprawia, że każda decyzja ma znaczenie, a rozgrywka balansuje między optymalizacją a interakcją z innymi graczami. Mimo czytelnej ikonografii i ciekawego pomysłu na oprawę, brakuje tu wizualnego rozmachu, a podliczanie punktów bywa żmudne. Jeśli jednak lubisz łamigłówki przestrzenne i satysfakcjonujące planowanie, Łuuupy mogą pozytywnie zaskoczyć! ~ Bartek