Gra to niby 4X, ale dla mnie to bardziej 3,5X, bo eksploracja to odkrywanie żetonów z danego terenu z różnymi efektami, niż sama eksploracja terenu. Zupełnie mi to nie przeszkadza jest to tylko małe wyjaśnienie, za to 4X-owe są już 4 różne warunki zwycięstwa.
I tak mamy od:
1.Eksploracji-wszystkie żetony eksploracji lądu w grze muszą zostać odkryte;
2.Ekspansji-wszyscy wojownicy i chłopi danego gracza znajdują się w grze;
3.Eksploatacja- jeden z graczy wybudował trzy swoje wieże;
4.Eksterminacja- jeden z graczy zniszczył stolicę innego gracza.
Spełnienie jednego z warunków powoduje, że gramy jeszcze jedną pełną rundę po czym jest koniec gry i liczmy punkty za zrekrutowane jednostki, kontrolowane tereny, zapisane karty czarów, poziom stolicy, wieże i zdolności budynków.
Osobiście bardzo lubię jak mamy różnorodne warunki zwycięstwa, a każdy może próbować w coś innego iść, trzeba pilnować i patrzeć co robią inni przy stole.
Jak to w tego typu grach będziemy walczyli, budowali, rekrutowali jednostki, zdobywali zasoby z podatków, poruszali się jednostkami i wiele innych rzeczy.
Na szczególną moją uwagę zasłużył mechanizm wyboru akcji i możliwość podążania za akcjami rywali. Mamy dwa znaczniki akcji na każdą rundę i możemy zagrać z nich dwie różne akcje. Podążać za akcjami rywali możemy mając chłopów dostępnych na dziedzińcu. Będziemy mogli podążać tylko za akcjami stolicy tzn. za rekrutacją, budową, odkryciem/zapisaniem karty czaru lub podatkami. Tutaj też są największe dylematy czy chłopów zostawić na dziedzińcu, czy mają pomóc nam w zdobywaniu terenu na mapie, czy wykorzystać ich przy budowaniu budynku, po zbudowaniu budynku jeden chłop zostaje przy tym budynku na planszy gracza. Mogę powiedzieć, że trzeba zachować właściwy balans, gdzie jednocześnie będziemy mogli robić dużo akcji, a jednocześnie część chłopów będzie pomagać naszym oddziałom na mapie.
Budowanie budynków odblokowuje pasywne umiejętności naszej frakcji i pozwala nam rekrutować unikalnych bohaterów dla naszej frakcji. Zwiększanie poziomu stolicy sprawia, że nasze pasywki są coraz bardziej asymetryczne i naprawdę czuć ten rozwój, po drugie wraz ze wzrostem poziomu stolicy umiejętności naszych bohaterów też rosną.
Ciekawa jest mechanika ruchu naszej armii, może być max 5 naszych jednostek po zakończeniu marszu na polu regionu. Armia może się poruszać maksymalnie o tyle regionów ile wynosi szybkość najwolniejszej jednostki w danej grupie. Kiedy spotkamy się z jednostkami innego gracza to dochodzi do walki. Bardzo podobał mi się system walki, bo jest ona bardzo taktyczna, rzucamy kartę czarów jeżeli chcemy i możemy, zagrywamy po karcie taktyki i liczymy siłę jednostek i przegrany musi stracić jednostki i/lub budowle, których łączna
wartość bazowej siły jest równa co najmniej połowie wartości bazowej siły przegranej armii.
W grze możemy jeszcze latać statkami powietrznym oraz pływać po morzach statkami morskimi, żeby je rekrutować musimy najpierw wybudować odpowiednie budynki. W naszej rozgrywce nie było potrzeby i czasu na zdobycie statków, po pierwsze bez problemu mogliśmy się przemieszczać między wyspami, a po drugie gra została zakończona po szybkiej eksploracji całego lądu.
Surowce w grze to potęga, będzie nam zależeć, żeby kontrolować tereny z surowcami i jak najwięcej ich zdobywać, bo wszystko co będziemy w grze robić, będziemy opłacać surowcami rzucenie czaru, budowanie budynków, rekrutacja oddziałów proszę bardzo płać surowcami, zagranie ciekawej karty taktyki płać surowce, przy walce możemy też poświęcić jednostki, żeby opłacić z nich koszt karty taktyki.
Ja mam bardzo pozytywne wrażenia z rozgrywki ciągle trzeba balansować, zdobywać teren kontrolować go, a jednocześnie wykonywać jak najwięcej akcji z chłopów których zostawiamy na dziedzińcu. Tak samo balans między walką, a budową nowych budynków będzie ważny na wszystko nam nie starczy o czym przekonałem się w drugim etapie rozgrywki.
Na minus statki które wydają mi się zupełnie niepotrzebne w rozgrywce, często iluzoryczny wybór kart taktyk przy bitwie, często tak naprawdę sensowna jest jedna karta lub nie stać nas na to co byśmy naprawdę chcieli zagrać.
Zawsze chętnie zagram tym bardziej, że rozgrywka trwała koło 2 godzin. Werdykt jest jasny bardzo lubię jak można pokombinować w grach i nie ma jednej drogi prowadzącej do zwycięstwa. Tytuł warty ogrania i zanurzenia w ten świat.
8/10