Hit ! Piękna gra, urocze karty, plansza i to drzewo. Wszystko ślicznie wygląda. Przyjemnie się gra. Można tworzyć różne kombinacje zestawów w swoim mieście by potem procentowały zbiorami. Łatwa, przyjemna, śliczna z dodatkowymi kartami jest więcej zwierząt w mieście. Polecam :)
Zasiadając do gry Everdell i mając na uwadze ilość pozytywnych ocen, komentarzy, dodając do tego ilość dodatków oraz niedawno wydaną edycję kolekcjonerską ma się na uwadze, że będzie obcowało się z grą wybitną. Niestety po pierwszej rozgrywce zderzyłem się z rzeczywistością, ale zacznę od początku. Zakupiłem grę podstawową jakiś czas temu, za grosze na licytacji, ale z powodu dużej ilości nowych tytułów, Everdell zawsze lądował na końcu stawki. W międzyczasie śledziłem dostępność dodatków do tej gry i kupowałem te, których nakład zbliżał się do całkowitego wyczerpania zapasów. Z tyłu głowy miałem jeszcze myśl, że gdy gra okaże się prawdziwym hitem kupie edycję kolekcjonerską. Gdy nastał w końcu ten długo wyczekiwany dzień i zasiadłem do Everdell pełen entuzjazmu, przywitała mnie i moich współgraczy szara rzeczywistość. Gra polega na rozmieszczaniu robotników na planszy w celu pozyskiwania zasobów, które to z kolei służą do zagrywania kart - tworzymy własną wioskę. Zaczynamy grę w zimie i przechodzimy do kolejnej pory roku w przypadku, gdy już wszyscy nasi robotnicy znajdują się na planszy oraz nie mamy możliwości zagrania żadnej karty (brak odpowiednich zasobów). Na duży plus gry mogę zaliczyć jej wykonanie, przepiękne grafiki na kartach, piękne zasoby a zwłaszcza znaczniki jagód, bardzo miłe w dotyku, lekko mięciutkie, aż chce się ich spróbować. Fajnym rozwiązaniem jest też zagrywanie kart stworzeń, gdy już mamy w swojej wiosce odpowiednią budowlę np. „rafinerię żywicy” możemy zagrać kartę „sprzątacza” za darmo. Kolejnym trafionym pomysłem jest możliwość zagrywania kart nie tylko z ręki, ale też z łąki (planszy) wystarczy, że opłacimy koszt karty i już ląduję ona w naszym mieście. Niektóre wybudowane budowle (karty) dają możliwość zagrywania robotników bezpośrednio na nie same - możemy wysłać robotnika do naszej wioski lub wioski naszego współgracza, co dodaję dodatkowy atut strategiczny. I na tym można zakończyć wyliczanie plusów gry. Do minusów można zaliczyć czas gry, dla niektórych może to być atut, natomiast dla mnie ta gra za wolno się rozkręca i za szybko kończy 15-20 min wystarczy aby zagrać w wariant solo, plus tyle samo trzeba doliczyć na każdego kolejnego gracza w wariancie wieloosobowym. Przejście z zimy do wiosny trwa chwilę, ponieważ mamy na start tylko dwóch robotników i zazwyczaj nie wystarcza nam zasobów na zagranie nawet jednej karty. Na początku wiosny dostajemy jednego dodatkowego robotnika i aktywujemy produkcję z zielonych kart, których zazwyczaj nie mieliśmy za co zagrać plus wszyscy zagrani wcześniej robotnicy wracają do nas. Na początku lata otrzymujemy kolejnego robotnika i dobieramy dwie karty z łąki, a na początku jesieni dostajemy już dwóch robotników i aktywujemy produkcję z zielonych kart. Niestety przez małą ilość robotników i przez to, że karty posiadają wyskoki koszt zakupu stajemy przed dylematem czy opłaca się wysłać np. aż dwóch robotników, aby zagrać tę konkretną kartę, na której nam zależy, czy też lepiej będzie jak wyślemy tylko jednego robotnika i zagramy tą tańszą kartę. Dodatkowo większość kart w koście zakupu posiada kamyk, który jest czasem trudny do pozyskania. Gra narzuca limity kart, gdy mamy 8 kart na ręce nie możemy dobrać kolejnej, gdy mamy w wiosce 15 kart nie możemy już zagrać kolejnej karty . Mamy możliwość posyłania naszych robotników w celu realizacji wydarzeń zwykłych, które są uzależnione od posiadanych (zestawów) rodzajów kart w naszej wiosce oraz wydarzeń specjalnych. Przez losowość kart w talii czasem trudno znaleźć nam konkretną kartę, którą właśnie potrzebujemy do realizacji zwykłego jak i specjalnego wydarzenia lub też aby zgrać inną kartę za darmo - co stanowi w większości gier spory problem. Ważną kwestią jest również rodzaj zagrywanego stworzenia czy też budowli, zwykłych kart możemy mieć kilka kopii w wiosce, natomiast unikatowych tylko jedną kopię, wiec dlaczego informacja o typie karty jest napisana bardzo mała czcionką? Dlaczego nie można było tego powiększyć lub zaznaczyć jakimś kolorem? Kolejnym minusem jest drzewo, które po złożeniu nie mieści się w pudełku i przy ciągłym składaniu może się zniszczyć. Dodatkowo jest ono nie praktyczne i w zasadzie służy tylko do dekoracji, ponieważ treści kart wydarzeń specjalnych niestety nie widać gdy leżą na drzewie. Podsumowując jest mocno przereklamowana i po kilku rozgrywkach nie chce mi się już do niej wracać. Ostatecznie gra opuszcza moją kolekcję z oceną 6/10.