Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
84,99 zł
Dostępna

Bohema

Liczba graczy: 1 - 4
Czas gry: 45 - 60 minut
Wiek od: 14 lat
Autorzy: Jasper de Lange
Premiera: 16.10.2025
Wydanie polskie: Portal Games
Wydanie oryginalne: Portal Games
Odwiedź malownicze zaułki Paryża w pogoni za natchnieniem, romantycznymi przygodami i sensem artystycznego życia. Wciel się w artystę z bohemy i staw czoła niełatwej codzienności. Zdobądź sławę dzięki głowie pełnej marzeń... i pomimo pustego żołądka. Czy zdobędziesz sławę, czy też historia o Tobie zapomni? Bohema przenosi graczy na ulice Paryża przełomu XIX i XX wieku, gdzie wcielają si... czytaj dalej

Oceny użytkowników

Prosta gra w łączenie symboli w kombinacje + budowanie decku. Klimacik ma fajny. Grafiki są również tematyczne. Takie niczym namalowane na płutnie. Udręki to bardzo fajny pomysł. Z minusów mi się w tej grze rozgrywka dłuży. Jakby coś za długo trwa w stosunku do tego co oferuje. Mimo wszystko jest to gra 7/10. Sam nie zaproponuje, ale jak ktoś będzie chciał zagrać to nie odmówie
Kolejna gra, którą dostałem na urodziny. Bohema od razu przyciągnęła mnie tematem sztuki bycia artystą, obietnicą budowania talii i pięknymi ilustracjami. Wszystko wskazywało na to, że to tytuł idealnie trafiający w moje gusta. Niestety — okazał się dla mnie sporym zawodem. Gra miała „naprawiać” klasyczną mechanikę deckbuildingu, głównie dzięki temu, że waluta — inspiracje — nie przepada między rundami. Można je wykorzystywać w pracowni do dodatkowych akcji: czyszczenia rynku, dobierania kart czy ignorowania kart udręki. Na papierze brzmi to jak bardzo sensowny i świeży pomysł. W praktyce okazał się niewystarczający, by utrzymać moje zaangażowanie. Chciałem polubić Bohemę. Naprawdę. Temat artystycznej bohemy, paryski klimat oraz życie twórcy rozdarte między pasją, pracą i relacjami brzmią jak idealny przepis na grę, która zostaje w głowie na długo. I przez pierwsze kilkanaście minut faktycznie tak jest. Gra robi świetne pierwsze wrażenie. Pierwsze dwie–trzy rundy są ciekawe: łączenie symboli na kartach, kupowanie nowych kart, opowiadanie historii z dnia artysty. Problem w tym, że im dłużej siedziałem przy stole, tym szybciej to wrażenie zaczynało się rozpadać. Nie mogę odmówić Bohemie klimatu. Ilustracje są ładne, karty mają charakter, a temat jest wyraźnie wyczuwalny — czuć, że ktoś chciał opowiedzieć historię, a nie tylko dokleić fabułę do mechaniki. Dla mnie jednak ta historia kończy się bardzo szybko, a potem zostaje już głównie… poprawny, ale zupełnie nieekscytujący deckbuilder. Rozgrywka jest okej. Nic tu nie jest zepsute, nic nie boli, ale też niewiele naprawdę cieszy. Budowanie talii nie daje poczucia narastającej mocy ani satysfakcjonującego rozwoju. Kolejne rundy zaczynają się zlewać w jedną całość, a decyzje — choć logiczne — rzadko budzą jakiekolwiek emocje. W pewnym momencie łapałem się na tym, że gram „bo trzeba”, a nie dlatego, że czekam na swoją turę. Najbardziej problematyczne okazało się zdobywanie osiągnięć. Teoretycznie to one są głównym celem gry i powinny napędzać napięcie, ale w praktyce — szczególnie ostatnie osiągnięcie — sprawiają wrażenie odległych i prowadzą do wyjątkowo mało satysfakcjonującego finiszu. Zanim zaczynasz realnie planować konkretny cel, tempo gry zdąża się już kompletnie rozjechać. Do tego dochodzą karty udręki. Fabularnie mają sens i dobrze oddają temat wypalonego artysty, ale mechanicznie działają bardziej jak hamulec ręczny niż interesujący wybór. Czuć ich ciężar — i to aż za bardzo. Zamiast budować napięcie czy dramatyczne decyzje, najczęściej tylko spowalniają grę i odbierają radość z budowania talii. W pewnym momencie nie czujesz już „udręki twórczej”, tylko zwykłą frustrację, że talia staje się coraz mniej przyjemna w obsłudze. W efekcie osiągnięcia, które powinny być zwieńczeniem wysiłku, stają się raczej ulgą niż triumfem. A karty udręki — zamiast opowiadać historię artysty na granicy wyczerpania — przypominają, że gra konsekwentnie nie pozwala ci się rozpędzić. Dodatkowo brakuje tu kart z naprawdę mocnymi, ekscytującymi efektami — takich, o które faktycznie chciałbym walczyć. Większość z nich jest po prostu nijaka, jakby artysta nie dokończył swojego dzieła albo bał się postawić wyraźny akcent. Bohema to ładna, tematyczna gra z dobrymi intencjami, ale dla mnie zabrakło w niej iskry. Po partii nie miałem poczucia „ale było fajnie”, tylko raczej: „było w porządku i nie chcę już tego powtarzać”. A w świecie gier planszowych „w porządku” to zdecydowanie za mało — zwłaszcza że gra trwa zbyt długo w stosunku do tego, co faktycznie oferuje. Ja się po prostu wynudziłem. Doceniam klimat i wykonanie, ale emocjonalnie i mechanicznie gra mnie nie przekonała. Gdybym miał coś z niej zabrać, byłby to wyłącznie jeden pomysł: waluta, która nie przepada między rundami i może być sensownie wydawana na dodatkowe akcje. Gra leci z mojej kolekcji bez większego żalu. Zmarnowany potencjał. Moja ocena 5/10
Gra dała mi dokładnie to czego oczekiwałam , piękny deckbuilder z tematem innym niż ubijanie potworów (chociaż lubię i takie) ;) Wiele wariantów do gry solo za co brawo.
Bohema jest prostym deckbuilderem i mechanicznie nie jest niczym nowym. To warstwa narracyjna sprawia, że bawisz się świetnie grając w tę grę. Odpowiednia ekipa przy Bohemie zapewni dużo zabawy i śmiechu, moment w grze, kiedy czytasz plan dnia, jest najważniejszym momentem - jeżeli tak podejdziesz do gry, będzie ok. Jeżeli szukasz w warstwie mechanicznej jakichś wyzwań, nie kupuj, zawiedziesz się. Gra pięknie wydana, dobrej jakości karty. U mnie bardzo na plus, ale zdaje sobie sprawę, że opinie graczy mogą być mocno podzielone. ..... I to zastanawianie się co rundę, czy dzisiaj iść do pracy, czy nie iść ......:)
Dobre wykonanie, fajna pod szybką rozgrywkę solo
Muszę przyznać, że mam z Bohemą pewien problem. Z jednej strony, gra jest przepiękna i widać, że projektowana była z klimatem na pierwszym miejscu. Jak wspomniałem, nakłanianie graczy do opowiadania swojego dnia jest kluczowe dla odbioru gry. Wystarczy jednak jeden gracz, któremu narracyjność nie odpowiada i który rzuca tylko tytułami kart, byle szybciej przejść do fazy zakupów, a cała magia bycia artystami znika. To gra absolutnie „zależna od stołu”. Mechanicznie nie mam tej grze nic do zarzucenia. Jest poprawna. Nie wprowadza, moim zdaniem, żadnej rewolucji, ale wszystkie jej elementy sprawnie się ze sobą zazębiają. Jest to połączenie prostego budowania talii z przestrzenną łamigłówką. Niestety, bardziej zaawansowani gracze szybko znajdą tu ścieżki do optymalizacji. Osobiście, po kilku partiach, zazwyczaj szybko ignorowałem żeton pracy i nie przejmowałem się zbytnio dobieraniem kart udręki. Mają one realny wpływ tylko na jedną rundę (choć wracają do talii i mogą ponownie nas spowolnić), co jednak pozwalało mi na szybkie generowanie inspiracji i wykupienie tańszych osiągnięć. Niejednokrotnie musiałem celowo rezygnować z zakupu karty, aby niechcący nie zakończyć gry, podczas gdy inni gracze dopiero się rozkręcali. Bohemę poleciłbym przede wszystkim początkującym graczom lub grupom familijnym. Może być świetnym wprowadzeniem do mechaniki budowania talii, ubranym w piękną, narracyjną oprawę. ~ Bartek
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności