Odwiedź malownicze zaułki Paryża w pogoni za natchnieniem, romantycznymi przygodami i sensem artystycznego życia. Wciel się w artystę z bohemy i staw czoła niełatwej codzienności. Zdobądź sławę dzięki głowie pełnej marzeń... i pomimo pustego żołądka. Czy zdobędziesz sławę, czy też historia o Tobie zapomni?
Bohema przenosi graczy na ulice Paryża przełomu XIX i XX wieku, gdzie wcielają si...
czytaj dalej
Nieoczekiwana kwalifikacja bedzie. Bo Bohema jest aspirujacą do innowacyjnej grą deckbuildingową. I gdybyśmy tak ją ostemplowali, to wypadnie przeciętnie. Nie jest to ani porywający deck builder, ani tez nie czułem tam jakieś innowacyjnego wow. Prosta, stosunkowo szybka karcianka. I tu pierwszy zarzut: z racji, ze na pewnym etapie zamienia sie w wyścig po osiągnięcia, to pęka główna mechanika: na rynku leżą fajne karty, ale nas już nie interesuje budowa talii, gnamy po karty osiągnięć. Kart jest niezbyt wiele, szybko je zapamiętamy i staną sie powtarzalne. W grze nie ma tez tyłu zaulkow, zeby mozna wyrzezbic jakieś przewagi: gra sie na tyle blisko, ze wyniki sprowadzaly nam sie do przewagi jednej karty. To glowne wady, ale uderzające wlasnie przy kwalifikacji ohoho innowacyjny deckbuilder. Ale gra ma drugie życie, pod warunkiem przypisania jej do kategorii gry.. imprezowej. Dla niegrajacych, dla początkujących, dla znajomych gawędziarzy.. jeśli macie towarzystwo, ktore potrafi zmruzyc oko i bez zażenowania wymyślać historie sugerowane kartami - jesteście w domu! Na drugi plan schodzą kombinacje dotyczące ikonek, kupowanie osiągnięć, pośpiech.. zaczynacie wymyślać jak najbardziej pojechane historie, rozsmieszajac wspolgraczy. W tym kontekście nie przeszkadzają nawet karty udręki, ba mozliwosc sprzedania syfilisu wspolgraczowi staje się atrakcją partii. Zasady są na tyle proste, ze casuale i początkujący ogarniają je błyskawicznie, przepiękne i klimatyczne ilustracje dodają wlasnie to wow, wystarczy troszkę muzyczki w tle, winko i znakomity wieczór w luźnej atmosferze gotowy. Gra robi duzo lepsze wrazenie, niz np. Canvas, ktore mimo innej mechaniki ma podobny vibe i aspiracje.. tak więc sumarycznie, gdybym mial ocenić Bohemę: gra nie jest tym, czym zapowiada sie byc, ale jako gateway lub imprezowka, w odpowiednich warunkach sprawdzi sie znakomicie. Natomiast, jezeli nie planujecie takich eventow, a zależy wam tylko na rywalizacji, to smialo mozecie odpuscic Bohemę. Nie ma tam niczego osobliwego. Ps. Dla ścisłości, Bohema ma rowniez tryby solo i kooperacji, ale jako, ze ich nie testowałem, na ten temat sie nie wypowiem..
"Zamiast nas" to gra oparta na mechanice talii, która nie odniosła spektakularnego sukcesu. Dość powiedzieć, że już od jakiegoś czasu na wyprzedażach można ją nabyć za ok. 40 PLN. Nie wiem kto wpadł na pomysł, że w zasadzie ta mechanika, ze zmianami o charakterze bardziej kosmetycznym (część rzeczy upraszczająca, część komplikująca) to przepis na sukces. No nie. Fakt, w grze "Zamiast nas" tematyka wydaje się w ogóle niepociągająca. Jednak w Bohemie i w tym zakresie nie ma przełomu. Wciąż raczej niszowy motyw, który może porywa autora i wydawcę, ale niekoniecznie potencjalnych graczy. Myślę, że nie do końca wyciągnięto wnioski z Pret'a'Porter.
Czy chociaż dzięki temu gra ma klimat? Wydaje mi się, że poza skrajnymi przypadkami (typy Beyond the Sun), w każdej grze euro można się dopatrzeć klimatu i w każdej ten klimat zanegować. Oczywiście Autor sprytnym zabiegiem stara się wzmocnić ten aspekt gry - dodając element narracyjny. We mnie jednak wywołuje to dysonans poznawczy. To gra euro, a nie "imprezówka".
To nie jest tak przełomowa gra jakiej można było się spodziewać po pierwszych zapowiedziach. Nie ma co się oszukiwać, niewiele wnosi w świat "deckbuildingów". Planszetka z dodatkowymi akcjami będąca sposobem na wydanie niewykorzystanych "kredytów" na karty to takie ewolucyjne podejście do pewnych stałych tanich niekończących się pul kart (typu "Ogniste klejnoty" z Hero Realms). Trzeba jednak powiedzieć, że to jedno z wielu podejść do tematu "wydawania na siłę" lub "przepadania zasobów. Chyba nawet ciekawszą propozycją są odwracane żetony z Mycelii od Ravensburgera.
Ogólnie - niezbyt trudna gra karciana oparta na budowaniu talii; przydługa jak na tego typu grę, ze specyficzną tematyką, niezbyt przełomowymi modyfikacjami do podstawowej mechaniki. Promocja, zwłaszcza wśród influencerów, stworzyła obraz gry nieco bardziej entuzjastyczny niż to, co wynika z realnych doświadczeń graczy
Gra jest przepięknym, czystym deck builderem. Początkowo opieramy się na talii początkowej, z której układamy plan dnia swojego artysty.
Możemy skupić się na różnych aspektach jego życia: doskonaleniu warsztatu, poszukiwaniu miłości, wolności lub nowości, na życiu towarzyskim, niekiedy na aktywizmie i buncie. Wolimy uniknąć żmudnej pracy, ale za coś trzeba żyć - brak pracy przysparza nam udręk, czyli mocno przeszkadzających kart.
Bogaty w przeżycia dzień przyniesie nam inspirację - czyli po połączeniu jak największej liczby ikon na sąsiadujących kartach, zdobywamy "walutę", za którą kupujemy kolejne karty. Dodatkową inspirację zdobywamy dzięki naszym muzom (niekoniecznie w ludzkiej postaci), oraz oczywiście zakupionym kartom, pełnym nowych przeżyć.
Po zaplanowaniu dnia, w oparciu o zagrane karty, opowiadamy współgraczom o swoich doświadczeniach. I choć pozwala to na lepsze wczucie się w duszę artysty, musimy przyznać, że pomijałyśmy ten aspekt - dla nas tworzenie historii jest raczej męczące i nie sprawia nam przyjemności, nie chciałyśmy zatem wprowadzać do gry takiego elementu, choć jest on zdecydowanie nietuzinkowy dla deck buildera.
Bohema to bez wątpienia tytuł bardzo dbający o klimat i szczegóły, poruszający niemal każdy możliwy aspekt życia artysty, zarówno pozytywny, jak i trudny. Nie tylko wolność, miłość i natchnienie, ale też choroby, bieda, uzależnienia - coś, co znamy z ponurych historii o zagubionych twórcach. Cała gra jest absolutnie przepiękna i zachwycająca kolorami i ilustracjami, jednak to właśnie karty udręki poruszyły nas najbardziej - te grafiki w klimacie Beksińskiego mogłybyśmy powiększyć i oprawić w ramki.
Jak to deck builder, kluczowe jest tu umiejętne rozszerzanie swojej talii kart i zestawianie ich w taki sposób, by można było wycisnąć z nich jak najwięcej. Trochę szkoda, ale w samej mechanice nie ma jednak nic, co mogłoby jakoś bardziej zaskoczyć.
Jak to deck builder, kluczowe jest tu umiejętne rozszerzanie swojej talii kart i zestawianie ich w taki sposób, by można było wycisnąć z nich jak najwięcej. Trochę szkoda, ale w samej mechanice nie ma jednak nic, co mogłoby jakoś bardziej zaskoczyć. Mówiąc o wiodącym elemencie Bohemy, czyli łączeniu symboli na sąsiadujących kartach, nie sposób nie odnieść się do Zamiast Nas, które wydawało nam się jednak nieco bardziej różnorodne (mimo, że sam “małpi” temat zupełnie do nas nie przemawia).
Gra ma też rozbudowany tryb solo i kooperacyjny, w którym walka z Duchem Czasu i udrękami, jakie nam przynosi, tworzy trochę inną grę, spychając tą rozbudowę talii na drugi plan. I choć uwielbiamy koopy, w Bohemie jednak wolimy rywalizacyjny wariant.
Budowanie talii i układanie jak najlepszych kombinacji jest niezwykle przyjemne. Oczywiście czasem nieszczęścia spadają lawinowo i trudno się z nich wygrzebać. Ale gra ma w sobie ten urok, że nawet nieudane dni artysty dają poczucie spełnienia, bo tworzą niepowtarzalną historię. Po drugiej stronie skali są rundy, w których wszystko układa się idealnie, i wtedy masz ochotę wyjść na ulicę i śpiewać do nieznajomych. Jak w życiu! 😉
✨ W skrócie:
➡️ graficznie majstersztyk!
➡️ budowanie talii i dopasowywanie symboli, by zdobywać walutę - inspirację
➡️ niewykorzystane punkty inspiracji nie przepadają
➡️ świetne, tematyczne nawiązania
➡️ ... ale temat raczej dla dorosłych
➡️ może się skończyć nagle i wtedy dogrywanie ostatniej rundy nie ma sensu
Ależ to jest ładne i przyjemne. Z każdą rozgrywką można obierać coraz to nowsze strategie. Gra mi się nie nudzi i chętnie sięgam po nią ponownie. W kategorii łatwych/średnich na pewno długo u mnie zagości.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności