Pod koniec XIX wieku oszałamiająca liczba ponad 9000 wiatraków zdobiła krajobraz Holandii. Wiele z nich wzniesiono celem osuszenia nadmorskich depresji, zwanych polderami, które to wypełniane były ciągnącymi się po horyzont polami tulipanów. Kwiat, który kilka stuleci wcześniej doprowadził do bankructwa niejednego spekulującego śmiałka, stał się kwintesencją holenderskich pejzaży, a ich ...
czytaj dalej
Wiatrakowo czerpie inspiracje z trudniejszych gier w przystępniejszej odsłonie. Obecnie niemal każda nowa gra to wypadkowa wcześniejszych pomysłów i mechanik. Z tytułów, które się ceni: z Revive rozbudowa planszetki, tutaj o pasywne umiejętności lub cele końcowe; rozbudowa sieci wiatraków niczym w Nucleum, Tzolkinowe zębatki akcji z budowaniem własnego silniczka. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc kafli, a zwłaszcza kart ulepszeń mogłoby być więcej. Ponadto niektóre umiejętności nie są w pełni zbalansowane (np. dwa punkty za każdy posadzony tulipan, czyli spokojnie około 50 pktów, co z jednej pasywki jest rzadkością), lecz można się podjąć pościgu w punktach z masą innych pomysłów.
Wiatrakowo to gra, w której mamy coś, co bardzo doceniam w tego typu planszówkach. Mam tu na myśli progres wykonywanych akcji, że na początku możemy zrobić jakaś jedną małą rzecz, a potem rozwijając naszą planszetkę, talię czy inny element w zależności od tytułu. Robimy więcej, tworzymy jakieś combosy, ciągi akcji, które dają satysfakcję podczas rozgrywki, to jest to, co lubię.
W Wiatrakowie doświadczamy tego poprzez pozyskiwanie kart i kafelków ulepszeń, możemy na przykład wykonać dwie akcje główne, albo zdobyć dodatkowe tulipany lub kasę i punkty zwycięstwa. Czujemy ten rozwój i staramy się wtedy tak zaplanować kolejne rundy, aby zmaksymalizować bonusy, jak najczęściej wykorzystywać karty i kafelki, które zdobyliśmy.
Grając w Wiatrakowo ma się wrażenie, że cała gra sprowadza się głównie do sadzenia tulipanów. Całą strategię i zagrywane akcje należy według mnie dopasować pod tę akcję. Dodatkowo niektóre z akcji, które mamy dostępne wydają się wyraźnie słabsze od innych i sprawiają wrażenie dolepionych, aby ich liczba na kole się zgadzała. Oczywiście to karty i kafelki ulepszeń powodują, że niektóre akcje stają się mniej opłacalne, a one same powodują duży impact na rozgrywkę, że zmieniają dosyć mocno „przydatność” akcji – lepiej kręcić kołem po te akcje, które mocniej bonusują i współgrają z tym co już mamy na planszetce.
Gra wykonana jest przepięknie, niestety zajmuje zbyt dużo miejsca, jak na to, co ma do zaoferowania. Oczywiście ma do zaoferowania całkiem sporo, fajny rozwój swojego tulipanowego imperium, punktowanie za wiele różnych rzeczy, a samo planowanie jest satysfakcjonujące.
Na pewno brakuje trochę większej interakcji (zwłaszcza tej negatywnej) z pozostałymi graczami, ale jakaś ona jednak tu jest (zadanie wspólne, bonusy za tor czasu, market i stawianie wiatraków), ale gra się przyjemnie! ~ Mateusz
Gdybym miał powiedzieć jaką grę mi najbardziej przypomina, z tych, w które grałem w ostatnim czasie, wskazałbym chyba na Piratów z Maracaibo.
"Eurasek" to wystarczający opis dla tej gry. Oddaje wszystko: i klimat (a raczej jego brak), i naturę gry (taki kombogenny excel), i jej trudność (zdrobnienie ma wskazywać, że to nie jest ciężki tytuł, ale też nie jest to familijna gierka dla każdego.
Choć gra zbiera pozytywne oceny, nie jest w żaden sposób wyjątkowa. Bardzo wtórny tytuł, pod każdym względem. Nie najgorzej wykonany, choć szkoda, że brakuje wypraski.
Dla tych co już troszkę grają w proste planszówki i chcą spróbować czegoś ciut trudniejszego (ale bez przesady) albo dla tych, którzy są fannami lekkich euro - i tę przyjmą mimo, że takich tytułów mają dostatek.
Wiatrakowo to jedna z tych gier euro w moim stylu - bardzo ładnie wydane o dość prostych zasadach, ale dające sporo możliwości do pokombinowania. Jest tu fajny system wyboru akcji poprzez użycie dwóch kół zębatych na naszym młynie, który nie spotyka się w grach tak często. Sama gra daje nam możliwość budowania naszych małych silniczków i tworzenia combosów, które na koniec dadzą nam mnóstwo punktów. I choć rozgrywka jest przyjemna i stosunkowo szybka, to niestety równie szybko robi się dość powtarzalna, zaczynamy zauważać, które akcje są lepsze od innych, które kafelki ulepszeń będziemy chcieli kupić, a które będziemy ignorować itd. Ostatecznie przez tą powtarzalność, gra nie trafi do kolekcji, ale miło spędziłem przy niej czas i gdy nadarzy się okazja na pewno jeszcze chętnie zagram.
Wiatrakowo to bardzo przyjemna gra z rodzaju euro family +. Zasad jest trochę, ale szybko wszystko staje się jasne i jedyny problem może stanowić mnogość opcji do wyboru zwłaszcza dla osób z paraliżem decyzyjnym. Trzeba też umieć trochę patrzeć w przód i planować sobie dostępne ruchy na kolejną turę. Podoba mi się początkowa asymetria w wiatrakach i zdolnościach specjalnych. Wybór pomiędzy traktatem lub pomocnikiem, też czasem bywa kłopotliwy gdy obie opcje są atrakcyjne. Tak, zdecydowanie w tej grze będziemy podejmować wiele mikro decyzji, które wpłyną na dalszą grę. Jedno jest pewne nie można przesadzić z ilością tych samych akcji pozyskanych z ulepszeń na wiatraku, bowiem może nam to bardziej utrudnić grę, jak pomóc zwłaszcza jak przeciwnicy przyspieszają bieg wody... A co do przeciwników. Występuje tu lekka negatywna interakcja, która głównie dotyczy podbierania atrakcyjnych dla nas pół na planszy/kart/ulepszeń. I pamiętajcie, że nie zawsze szczelnie zapełniona tulipanami planszetka da najwięcej punktów. W tej grze trzeba sobie przygotować za pomocą dostępnych opcji jak najlepsze dla nas możliwości punktowania na koniec gry. Co do jakości wykonania jest naprawdę solidna i obłędna. Kartonowe elementy w tym wiatraki, planszetki oraz plansza są naprawde mega solidne. Karty płótnowane, a wszystko mieści się w pudełku bez nadmiaru wolnego miejsca. Insert na pewno przyspieszyłby przygotowanie do rozgrywki. Jego brak jest chyba jedyną wadą tej gry. Szczerze polecam do rozgrywek rodzinnych lub w bibliotekach i świetlicach szkolnych o ile nie boicie się pogubienia licznych drobnych elementów :) Czekam na dodatek, który ma rozbudować akcje żeglugi.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności