Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
175,99 zł
Dostępna

Wiatrakowo

Liczba graczy: 1 - 4
Czas gry: 45 - 90 minut
Wiek od: 14 lat
Trudność: Trudność Trudność Trudność
Autorzy: Dani Garcia
Premiera: 09.04.2025
Wydanie polskie: Gramatury
Wydanie oryginalne: Board&Dice
Pod koniec XIX wieku oszałamiająca liczba ponad 9000 wiatraków zdobiła krajobraz Holandii. Wiele z nich wzniesiono celem osuszenia nadmorskich depresji, zwanych polderami, które to wypełniane były ciągnącymi się po horyzont polami tulipanów. Kwiat, który kilka stuleci wcześniej doprowadził do bankructwa niejednego spekulującego śmiałka, stał się kwintesencją holenderskich pejzaży, a ich ... czytaj dalej

Oceny użytkowników

Paladin: Lohengrin, Gaheris
Do kupna tej gry nakłoniła mnie żona, a jeżeli żona pozwala kupić grę to trzeba korzystać 😉. Tytuł ten z pewnością przyciąga uwagę swoją kolorystyką, ilustracją ale i dość niecodzienną tematyką, która to nie każdego zachęci do rozgrywki. Bo powiedzmy sobie szczerze gra o prowadzeniu plantacji tulipanów, zwłaszcza dla faceta nie brzmi zachęcająco 😉. Ja jednak zdecydowalem się sprawdzić ten tytuł nie tylko ze względu na żonę 😉, czy sam wygląd gry ale przede wszystkim dlatego, że gra reprezentuję gatunek gier euro i skupia się na planowaniu oraz zarzadzaniu a to lubię. Nie do końca rozumiem jednak sens zwiększania przepływu wody, kosztuje nas to pieniądze, a tych w grze zwłaszcza na początku brakuję. Dodatkowo przeciwnik może za darmo ten przepływ obniżać. Jasne i logiczne jest to, że skoro wlewa nam się więcej wody to młyn pracuje nam szybciej. Dzięki temu mamy wpływ na długość rozgrywki ale pomijamy swoje akcję. Mam odczucie, że zostało to dodane trochę na siłę. Całokształt oceniam pozytywnie, ładna kolorowa i gruba plansza główna, solidne planszetki graczy i komponenty , niezbyt skomplikowane zasady i ogólnie przyjemnie spędzony czas przy rozgrywce. Polecam na rodzinne rozgrywki z nieco starszymi dziećmi. Uważam że sugerowany wiek jest trafny (14lat). O ile z samą mechaniką poradzi sobie już młodsze dziecko to jednak planowanie i zarządzanie może młodszym sprawiać kłopot.
Wiatrakowo czerpie inspiracje z trudniejszych gier w przystępniejszej odsłonie. Obecnie niemal każda nowa gra to wypadkowa wcześniejszych pomysłów i mechanik. Z tytułów, które się ceni: z Revive rozbudowa planszetki, tutaj o pasywne umiejętności lub cele końcowe; rozbudowa sieci wiatraków niczym w Nucleum, Tzolkinowe zębatki akcji z budowaniem własnego silniczka. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc kafli, a zwłaszcza kart ulepszeń mogłoby być więcej. Ponadto niektóre umiejętności nie są w pełni zbalansowane (np. dwa punkty za każdy posadzony tulipan, czyli spokojnie około 50 pktów, co z jednej pasywki jest rzadkością), lecz można się podjąć pościgu w punktach z masą innych pomysłów.
Wiatrakowo to gra, w której mamy coś, co bardzo doceniam w tego typu planszówkach. Mam tu na myśli progres wykonywanych akcji, że na początku możemy zrobić jakaś jedną małą rzecz, a potem rozwijając naszą planszetkę, talię czy inny element w zależności od tytułu. Robimy więcej, tworzymy jakieś combosy, ciągi akcji, które dają satysfakcję podczas rozgrywki, to jest to, co lubię. W Wiatrakowie doświadczamy tego poprzez pozyskiwanie kart i kafelków ulepszeń, możemy na przykład wykonać dwie akcje główne, albo zdobyć dodatkowe tulipany lub kasę i punkty zwycięstwa. Czujemy ten rozwój i staramy się wtedy tak zaplanować kolejne rundy, aby zmaksymalizować bonusy, jak najczęściej wykorzystywać karty i kafelki, które zdobyliśmy. Grając w Wiatrakowo ma się wrażenie, że cała gra sprowadza się głównie do sadzenia tulipanów. Całą strategię i zagrywane akcje należy według mnie dopasować pod tę akcję. Dodatkowo niektóre z akcji, które mamy dostępne wydają się wyraźnie słabsze od innych i sprawiają wrażenie dolepionych, aby ich liczba na kole się zgadzała. Oczywiście to karty i kafelki ulepszeń powodują, że niektóre akcje stają się mniej opłacalne, a one same powodują duży impact na rozgrywkę, że zmieniają dosyć mocno „przydatność” akcji – lepiej kręcić kołem po te akcje, które mocniej bonusują i współgrają z tym co już mamy na planszetce. Gra wykonana jest przepięknie, niestety zajmuje zbyt dużo miejsca, jak na to, co ma do zaoferowania. Oczywiście ma do zaoferowania całkiem sporo, fajny rozwój swojego tulipanowego imperium, punktowanie za wiele różnych rzeczy, a samo planowanie jest satysfakcjonujące. Na pewno brakuje trochę większej interakcji (zwłaszcza tej negatywnej) z pozostałymi graczami, ale jakaś ona jednak tu jest (zadanie wspólne, bonusy za tor czasu, market i stawianie wiatraków), ale gra się przyjemnie! ~ Mateusz
Gdybym miał powiedzieć jaką grę mi najbardziej przypomina, z tych, w które grałem w ostatnim czasie, wskazałbym chyba na Piratów z Maracaibo. "Eurasek" to wystarczający opis dla tej gry. Oddaje wszystko: i klimat (a raczej jego brak), i naturę gry (taki kombogenny excel), i jej trudność (zdrobnienie ma wskazywać, że to nie jest ciężki tytuł, ale też nie jest to familijna gierka dla każdego. Choć gra zbiera pozytywne oceny, nie jest w żaden sposób wyjątkowa. Bardzo wtórny tytuł, pod każdym względem. Nie najgorzej wykonany, choć szkoda, że brakuje wypraski. Dla tych co już troszkę grają w proste planszówki i chcą spróbować czegoś ciut trudniejszego (ale bez przesady) albo dla tych, którzy są fannami lekkich euro - i tę przyjmą mimo, że takich tytułów mają dostatek.
Ależ ta gra jest przyjemna! Podoba mi się w niej prostota i przejrzystość zasad, a jednocześnie fajna głębia i spięcie z tematyką. Ta gra to symulator Holandii - budujemy i ulepszamy nasze wiatraki, hodujemy, a co za tym idzie sadzimy i zbieramy tulipany (rzadkość ich kolorów i ceny rynkowe mają znaczenie!), oraz wypełniamy jak najlepsze kontrakty. Gra ma fajny system rozwoju naszego wiatraka i koła. Dokładamy do niego kafelki, usuwając poprzedni, dzięki temu rozwijamy naszą paletę akcji. Do tego dochodzi bardzo ładne wykonanie i naprawdę fajnie odczuwalna tematyka. Naprawdę dobra giera :)
Wiatrakowo to jedna z tych gier euro w moim stylu - bardzo ładnie wydane o dość prostych zasadach, ale dające sporo możliwości do pokombinowania. Jest tu fajny system wyboru akcji poprzez użycie dwóch kół zębatych na naszym młynie, który nie spotyka się w grach tak często. Sama gra daje nam możliwość budowania naszych małych silniczków i tworzenia combosów, które na koniec dadzą nam mnóstwo punktów. I choć rozgrywka jest przyjemna i stosunkowo szybka, to niestety równie szybko robi się dość powtarzalna, zaczynamy zauważać, które akcje są lepsze od innych, które kafelki ulepszeń będziemy chcieli kupić, a które będziemy ignorować itd. Ostatecznie przez tą powtarzalność, gra nie trafi do kolekcji, ale miło spędziłem przy niej czas i gdy nadarzy się okazja na pewno jeszcze chętnie zagram.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności