Liczba wystawionych
opinii: 184
08.03.2026 18:48
Są gry planszowe, które docenia się za strategię. Są też takie, które zachwycają dopracowaną mechaniką. Thunder Road: Vendetta należy jednak do zupełnie innej kategorii, to gra, którą zapamiętuje się przede wszystkim za emocje i absurdalne sytuacje przy stole.
Podczas rozgrywki gracze kontrolują swoje ekipy pojazdów i próbują przetrwać szalony wyścig po niebezpiecznej drodze. Można strzelać do przeciwników z helikoptera i taranować ich samochody. Czasami wystarczy jedna decyzja albo jeden rzut kością, aby na planszy doszło do ogromnego karambolu.
Bardzo ważnym elementem gry są rzuty kośćmi. To właśnie one decydują o tym, o ile pól będą mogły poruszyć się nasze pojazdy, jakie akcje możemy wykonać w danej turze oraz czy uda się staranować przeciwnika albo trafić go z helikoptera. Dzięki temu każda runda wygląda trochę inaczej i trudno dokładnie przewidzieć, co wydarzy się za chwilę. Czasami kostki idealnie pasują do sytuacji i pozwalają wykonać świetny ruch, a innym razem zmuszają do improwizacji. Ta losowość potrafi być momentami frustrująca. Gra kończy się w momencie, gdy jeden z samochodów gracza dotrze do mety lub gdy na planszy pozostanie tylko jeden ocalały pojazd.
Najbardziej w tej grze podobają mi się momenty, kiedy wszystko nagle wymyka się spod kontroli, ktoś wpada na wrak, ktoś inny zostaje zepchnięty z drogi, a na końcu okazuje się, że połowa pojazdów została zniszczona w jednej turze. Takie sytuacje sprawiają, że przy stole jest mnóstwo śmiechu i emocji. Podoba mi się również różnorodność przeszkód pojawiających się na planszy: rampy, plamy oleju czy nawet ogień. Czasami pojawia się też czerw, który potrafi jeszcze bardziej skomplikować sytuację na drodze.
Praktycznie każda tura może całkowicie zmienić sytuację w wyścigu. Możesz prowadzić przez większość gry, a chwilę później ktoś zepchnie twój samochód z drogi albo trafisz na serię pechowych obrażeń. Z jednej strony bywa to frustrujące, ale z drugiej sprawia, że przy stole cały czas słychać śmiech, krzyki i komentarze w stylu: „No nie! Jakim cudem znowu mnie staranowałeś?”
Podoba mi się również tempo rozgrywki. Partie są dynamiczne i nie ma tu długiego czekania na swoją turę. Całość przypomina szalony wyścig przetrwania, w którym równie ważne jak dotarcie do mety jest po prostu nie zostać wysadzonym po drodze. Klimatyczny Mad Maxowy wyścig.
Oczywiście Thunder Road: Vendetta nie jest grą idealną. Czasami losowość potrafi zadecydować o wyniku i bywa frustrująca. Jeśli ktoś preferuje bardzo strategiczne gry planszowe, może mieć wrażenie, że ma zbyt małą kontrolę nad tym, co się dzieje. Mnie osobiście trochę irytuje mechanika naprawy auta, aby je naprawić, trzeba wyrzucić szóstkę na kości, a to wcale nie jest takie proste.
Mimo tych drobnych wad gra daje mnóstwo frajdy i potrafi stworzyć naprawdę pamiętne momenty podczas rozgrywki.
8/10
Liczba wystawionych
opinii: 813
07.06.2025 11:07
Czy to będzie gra TOP 3 roku?
Jak nie, to oznaczać to będzie jedynie, że zagrałem w gry wybitne w 2025 :D
To jak TR: Vendetta wdarło się z hukiem na stoły początkiem roku, to jest głowa mała.
Potem niebywale szokujące ogłoszenie tej gry przez Lucky Duck Games i fama poszła w Polskę.
Świetna gra, która okazała się być dla mnie nawet trochę "imprezówką" :D
Genialny "wyścig", w którym ściganie się autek schodzi na dalszy plan.
A dlaczego?
Ano dlatego, że całą zabawę stanowi tutaj ROZWAŁKA!
Jest to kościana gra, w której kładziemy wyturlane wyniki na naszych planszach i o tyle poruszamy się autkami po planszy.
Brzmi nudno.
Ale jak do tego dodamy - całą masę ulepszeń samochodów, umiejki frakcji, zmienne plansze i każda z innymi rzeczami, niepewne miejsca z kaflami na planszy, które po wjechaniu na nie mają losowe efekty, zderzenia, system strzałów, helikoptery. A NAWET ROBAK Z DIUNY!
Jejku no gra jest przefantastyczna. Czyste emocje na planszy :)
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 291
27.06.2024 22:01
Fajna gierka w kategorii turlanek. Tematyka dobrze siedzi w mechanice. Ładnie wydana.