"Sowy" to kolejna gra karciana z sennego cyklu, który jest jednym z flagowych produktów Naszej Księgarni. Po raz kolejny nie mogę się napatrzeć na magiczne ilustracje Marcina Miniora. Korci też by zamiast grać szukać na ilustracjach ukrytych sów. Taka mini gra dla wielbicieli poszukiwań ufoludka na pudełkach z grami Naszej Księgarni ;) Ale wracając do zasadniczej gry, jaką są "Sowy" to nie czuję zachwytu nad mechaniką. Mam wrażenie, że nasze działania to igranie ze sporą dawką losowości, która końcowo decyduje o wygranej lub przegranej w danej rundzie. Dlaczego ktoś wpadł na pomysł, że o wygranej ma decydować nasze szczęście ? W momencie dociągu karty na zasadzie ryzyka musimy w duchu mieć nadzieje, że będzie ona pasować do naszej podróży i uda się nam ją dołożyć, aby dalej kontynuować rundę. Taki "push your luck" przekonuje mnie, ale w "Flip 7", gdzie zasadniczo cała rozgrywka stoi na takim dociąganiu kart i jako gra imprezowa się sprawdza. Tu natomiast takie rozwiązanie drażni i zwiększa jeszcze losowość w grze, dlatego nie będzie to jedna z moich ulubionych gier z tej serii. Karty specjalne też są jkieś takie nijakie. Na plus jak zawsze doceniam możliwość grania do 5 graczy i myślę, że ta gra może się sprawdzić w gronie seniorów lub do grania z dziećmi o ile nie boimy się jakiegoś obrażania i kręcenia nosem gdy naszym pociechą nie uda się dociągnąć dobrej dla siebie karty.