Liczba wystawionych
opinii: 65
10.02.2026 20:55
Na początku Baza Shackleton trochę zaskoczyła mnie progiem wejścia. Musiałem się nieźle przygotować do grania by to sprawnie wytłumaczyć innym graczom. Jednak im więcej już grałem to tym sprawniej mi szło wdrażanie innych astrograczy do rozbudowywania księżycowej infrastruktury.
Sama rozgrywka sprawnie miksuje worker placement z area controlowaniem terenów. Bardzo podoba mi się, że to niby tylko 3 akcje, a wszystko zależy od koloru pracownika jakiego użyjemy. Sam aspekt kontrolowania obszarów zapewnia wiele interakcji pomiędzy graczami coś co jest rzadko spotykane w euraskach.
Dla mnie taką kwintesencją Bazy Shackleton są różne kombinacje korporacji, które możemy dodać do naszej rozgrywki. Każda zapewnia coś innego podczas zasiedlania księżyca i bardzo dobrze działa z mechanizmami gry. Są takimi modułami, które możemy sobie swobodnie mieszać. Sprawia to też, że gra ma potencjał na kolejne dodatki, które bardzo chętnie bym zobaczył.
Ostateczny werdykt: Baza Shackleton to party mix najwyższej klasy.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 3
06.02.2026 15:17
Nie jestem graczem euro ale musze przyznać, że ta gra jest świetna, wiele możliwości, wiele strategii do zwycięstwa. Bardzo elegancka gra która wyróżnia sie na tle innych gier z mechaniką worker placement dostępnych na rynku.
Liczba wystawionych
opinii: 180
29.01.2026 22:10
to typowa gra z umieszczaniem pracowników, tym razem osadzona w kraterze Shackletona na południowym biegunie Księżyca, gdzie powstaje stała baza kosmiczna. Od pierwszych minut daje poczucie obcowania z czymś przemyślanym, ambitnym i „poważnym”, skierowanym wyraźnie do graczy lubiących cięższe, analityczne euro.
Temat budowy bazy na Księżycu nie jest tu jedynie pretekstem. Choć mechanicznie to klasyczne euro, cały proces — od wyboru korporacji, przez rozmieszczanie astronautów, po rozwój infrastruktury — sprawia wrażenie logistycznej walki o efektywność i tempo rozwoju. Nie ma tu fabularnych fajerwerków, ale jest satysfakcja płynąca z dobrze zaplanowanych ruchów i poczucia, że system działa spójnie i logicznie.
Jedną z największych zalet gry jest modułowość korporacji. Każda partia wymusza inne podejście do planowania akcji i inne tempo rozwoju, co sprawia, że Shackleton Base nie znudzi się zbyt szybko. Gra wyraźnie nagradza graczy, którzy lubią analizować, optymalizować i uczyć się jej z partii na partię, a z czasem coraz lepiej widoczne stają się zależności między poszczególnymi decyzjami. Dobrze zbudowany „silniczek” potrafi dać sporo satysfakcji.
Nie jest to jednak gra bez wad. Wejście bywa bolesne — pierwsza partia może przytłoczyć liczbą zasad, ikon i drobnych wyjątków, a zanim wszystko stanie się intuicyjne, potrzeba co najmniej jednej pełnej rozgrywki. Tym bardziej że na rynku nie brakuje tytułów oferujących bardzo podobne odczucia decyzyjne, a jednocześnie prostszą i bardziej przystępną strukturę zasad. To gra, która od pierwszych minut wymaga skupienia i cierpliwości oraz raczej nie wybacza nieuwagi.
Również emocje przy stole są dość chłodne i analityczne. Nie jest to tytuł wywołujący śmiech czy nagłe, dramatyczne zwroty akcji. Dominuje cisza, koncentracja i satysfakcja płynąca z cichego „aha” w głowie, gdy plan zaczyna się zazębiać — co dla jednych będzie zaletą, a dla innych wadą.
Kolejnym minusem są karty korporacji, które często okazują się dość drogie w stosunku do realnych korzyści. Szczególnie w partiach, gdzie gracze mocno inwestują w rozbudowę bazy, zakup kart schodzi na dalszy plan. To o tyle szkoda, że kryją się na nich ciekawe i pomysłowe efekty, a w trakcie rozgrywki zwykle udaje się nabyć zaledwie kilka z nich. Gra mogłaby tylko zyskać, gdyby ten element był częściej wykorzystywany.
Mimo wszystko, kiedy gra „kliknie”, potrafi wciągnąć. Baza Shackleton nagradza cierpliwość i myślenie długofalowe, a wygrana daje poczucie, że została uczciwie zapracowana, a nie wywalczona jednym sprytnym ruchem czy szczęśliwym zbiegiem okoliczności.
Najbardziej podoba mi się mechanika wyboru rakiet na początku rundy. Ten wybór nie jest czysto techniczny — rakieta określa zarówno zestaw surowców, jak i kolory astronautów, którymi będziemy dysponować. Już na starcie zmusza to do myślenia kilka kroków do przodu: jakie akcje chcemy wykonać, które pola będą dostępne i gdzie potencjalnie możemy zostać zablokowani przez innych graczy.
Dzięki temu planowanie tury zaczyna się zanim jeszcze postawimy pierwszego meepla. Wybór rakiety naturalnie tworzy też wyścig na wielu płaszczyznach — o konkretne akcje, tempo rozwoju i najlepsze momenty do punktowania. Interakcja jest wyraźnie odczuwalna, choć nie agresywna: to ciągłe podbieranie okazji, blokowanie kluczowych pól i drobne, ale znaczące wyścigi.
Na plus należy zapisać również wiele dróg do zwycięstwa. Gra daje dużą swobodę w budowaniu strategii i nie zamyka gracza na jeden „słuszny” sposób punktowania. Można skupić się na infrastrukturze, zdolnościach korporacji, optymalizacji akcji czy wyścigach o cele, a każda z tych dróg jest realnie grywalna, co sprawia, że kolejne partie potrafią się od siebie różnić.
Ostatecznie jestem zadowolony, że miałem okazję zagrać. To solidny, choć wymagający tytuł, który nie trafi do każdego, ale w swoim segmencie broni się jako przemyślane euro z charakterem. Myślę, że to jeden z lepszych tytułów wydanych przez Galaktę w zeszłym roku.
7/10
Liczba wystawionych
opinii: 19
12.01.2026 08:43
Główną mechaniką gry jest worker placement, gdzie będziemy wykorzystywać swoich astronautów do wykonywania akcji zarówno na księżycu, jak i na planszetkach korporacji.
Co nam się podobało:
Mechanika wyboru meepli. Prosty zabieg a od samego początku wprowadza decyzyjność. Zawsze na początku rundy wybieramy jedną z rakiet, która da nam pewne surowce oraz astronautów w odpowiednich kolorach. To pomoże nam odpowiednio zaplanować turę.
Wyścig na różnych płaszczyznach i interakcja. Praktycznie o wszystko albo się ścigamy, albo nasze akcje wpłyną na innych. Uwielbiam gry, które powodują wspólna interakcję przy stole.
Moduły zmieniające rozgrywkę już od samego początku. Mechanika korporacji działaja podobnie jak Obcy w SETI, tylko są od samego początku. To one dadza nam najwiecej punktów i nasze działania są skierowane głównie na nie. Gramy tylko z trzema, w podstawce jest ich siedem.
Co spodobało się średnio albo mniej:
Klimat. Niby jest, ale to dalej euro, w którym mechanika gra główną rolę. Nie wiemy jak z balansem korporacji ale opinie są różne w tym temacie. Nie wszystkim przypadnie też do gustu kolorystyka całości.
Dla kogo to gra?
Jak lubisz worker placement połączony z bardzo dużą dawką interakcji na planszy, to na pewno będziesz zadowolony/zadowolona 🙂
Liczba wystawionych
opinii: 19
12.01.2026 08:42
Główną mechaniką gry jest worker placement, gdzie będziemy wykorzystywać swoich astronautów do wykonywania akcji zarówno na księżycu, jak i na planszetkach korporacji.
Co nam się podobało:
Mechanika wyboru meepli. Prosty zabieg a od samego początku wprowadza decyzyjność. Zawsze na początku rundy wybieramy jedną z rakiet, która da nam pewne surowce oraz astronautów w odpowiednich kolorach. To pomoże nam odpowiednio zaplanować turę.
Wyścig na różnych płaszczyznach i interakcja. Praktycznie o wszystko albo się ścigamy, albo nasze akcje wpłyną na innych. Uwielbiam gry, które powodują wspólna interakcję przy stole.
Moduły zmieniające rozgrywkę już od samego początku. Mechanika korporacji działaja podobnie jak Obcy w SETI, tylko są od samego początku. To one dadza nam najwiecej punktów i nasze działania są skierowane głównie na nie. Gramy tylko z trzema, w podstawce jest ich siedem.
Co spodobało się średnio albo mniej:
Klimat. Niby jest, ale to dalej euro, w którym mechanika gra główną rolę. Nie wiemy jak z balansem korporacji ale opinie są różne w tym temacie. Nie wszystkim przypadnie też do gustu kolorystyka całości.
Dla kogo to gra?
Jak lubisz worker placement połączony z bardzo dużą dawką interakcji na planszy, to na pewno będziesz zadowolony/zadowolona 🙂
Liczba wystawionych
opinii: 290
01.01.2026 19:18
Jednym z fajniejszych dla mnie elementów gry jest to co się dzieje na planszy głównej czyli gra na przewagi w poszczególnych obszarach krateru. Ponadto urozmaicenie zapewnia 7 korporacji o indywidualnych cechach. Na plus zasługuje również wydanie i sposób segregacji elementów w pudełku. Podsumowując to kawałek solidnego euro tytułu o przejrzystych zasadach i w moim ulubionym klimacie, jednak ocena wynika z faktu, że są lepsze tytuły kosmiczne jak np. Pulsar, Seti czy Projekt Gaja.
Liczba wystawionych
opinii: 61
26.11.2025 07:47
Jedna z lepszych gier 2025r nie słuchajcie negatywnych opinii, zagrajcie sami i oceńcie czy to gra dla was, gra nie uniknęła wpadek, które szczególnie dostrzegamy w balansie korporacji, ale przy większej liczbie rozgrywek , wszyscy mogą iść w tę lepszą i przy jej wyczerpaniu zmienić cel. Osobiście świetnie się przy niej bawię i uważam że to gra z nielicznych nowych która ma to coś w sobie 😉. Pozdrawiam cieplutko 🖐🏻
Liczba wystawionych
opinii: 301
28.06.2025 06:40
Po pierwszej rozgrywce, może później coś się zmieni: kosmos. Rewelacyjna gra. W miarę prosty core, 4 akcje na krzyż (choć to nie do końca tak) z wysyłamy naszych astronautów, budujemy przewagi na planszy głównej, uwalniając powierzchnie naszych planszetek. Pozornie szybko: 3 rundy po 6 ruchów. Ale: kombosy które budujemy wydłużają nasze akcje, pozwalając osiągnąć efekty silniczka, który musimy zaplanować, zbudować i odpalić. Robotę robią asymetryczne korporacje, które dodajemy losowo do rozgrywki (3 z 7 dostępnych). Same mechanizmy znane: promy z astronautami jak żaglowce z kolonistami w Keyflowerze (również powiązane z kolejnością, choć w inny sposob), uwalnianie planszetki z bonusami jak w dziesiątkach gier euro (najbardziej kojarzą mi sie tu Klany Kaledonii, Kutna Hora czy Tiletum), karmienie (opłacanie kosztow) jak u Rosenberga. Ale całość działa rewelacyjnie. I te korporacje.. złoto. Przed laty był sobie Gwiezdny Kupiec, tam wybieraliśmy jedną z korporacji, która determinowała zasob startowy i kierunek rozwoju (rozgrywki). Tu korporacje określają nam kierunek i możliwości dla wszystkich, choć początkowy zasób zależy już od jednej z nich. Całość działa rewelacyjnie - cieszyłem sie w tej rozgrywce jak dziecko. Gra jest pięknie wydana - to moje drugie Sorry We Are French i obydwie gry jakościowo lechtaja moje kubki smakowe. Drogą zabawka, fakt, ale Galakta zapowiedziała wersję PL, może bedzie taniej. Sumarycznie: jestem zachwycony, zmieniam korporacje i tłukę dalej.. 2025 wydaje się dobrym rokiem dla gier: kupuję mniej, gram mniej ale trafiam perełki. Baza Shackeltona do takowych właśnie należy!
Liczba wystawionych
opinii: 1
11.03.2025 13:14
Wspaniała. Po prostu wspaniała. Jeśli lubicie system zarządzania robotnikami, zaawansowane gry worker placement, przyjrzyjcie się temu tytułowi. Na pierwszy rzut oka wydaje się surowy, taki graficznie niedopracowany, po bliższym poznaniu okazuje się jednak, że jest niesamowicie czytelny, przejrzysty i estetyczny. Rdzeń gry to wysłanie robotnika na jedną z 3 akcji, z których każda może przerodzić się w istną kaskadę możliwości, zwłaszcza jeśli mądrze będziemy zarządzali kolorami meepelków. Zawsze jest coś do zrobienia, a to zebranie zasobów, a to współpraca z jedną z korporacji (ich zróżnicowanie i zbalansowanie jest imponujące), a to zaludnianie naszej bazy. Dla entuzjastów interakcji niesłychaną zaletą będzie plansza: jej wspólna rozbudowa, mini-wyścig o zajmowanie kluczowych miejsc na budynki, by potem zbierać surowce nie płacąc współgraczom i przejmować robotników po pracy do naszej bazy. Gra zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie. Polecam ją fanom Paladynów Zachodniego Królestwa, miłośnikom włoskich eurasków i gier o wysyłaniu robotników na planszę.
Liczba wystawionych
opinii: 837
18.12.2024 08:18
Już po samym wyglądzie ta gra mnie odrzuca. Niby nie ma się czego przyczepić, wszystko jest czytelne i stylizowane na krater księżycowy, ale dla mnie Shackleton Base wygląda trochę jak prototyp. Druga sprawa - kosmos. Znowu kolonizujemy coś w kosmosie. Temat trochę już przeżuty przez wszystkich. Poza tymi mankamentami, które nie odpowiadają pewnie tylko mnie, to Shackleton Base jest porządną grą euro, w której zarządzamy swoimi workerami i próbujemy zdobywać potrzebne zasoby na budowę stacji kosmicznych i współpracę z korporacjami. Podoba mi się, że w grze mamy kilka korporacji, te są całkiem zróżnicowane (przynajmniej te trzy, które widziałam w swojej partii). Są one dostępne dla wszystkich, a nie wybierane losowo dla każdego z graczy. Wydaje mi się, że dzięki tej różnorodności korporacji i możliwości wyboru, w co pójdą gracze, Shackleton Base może mieć całkiem sporą zmienność partii. Jednak same korporacje mnie nie przekonają do tej gry i choć widzę, że Shackleton Base działa i to nawet nieźle, to ze względu na temat nie mam ochoty usiąść do tego tytułu ponownie.
Ocena po 1 partii w 3 osoby. Czas rozgrywki = 124 min.