𝑹𝑬𝒁𝑬𝑹𝑾𝑨𝑻
O Ark Novie słyszałyśmy różne opinie. Oczywiście nie bez powodu znajduje się na 2 miejscu na BGG, ale doszły nas słuchy, że rozgrywka bardzo się ciągnie. Nie miałyśmy okazji jeszcze w nią zagrać, ale na naszym stole wylądowała gra "Rezerwat" wydawana w Polsce przez Portal Games
Jak możecie zauważyć napis na pudełku, gra jest z linii Ark Nova.
Tegoroczna gorąca pozycja z targów w Essen!
Naszym zadaniem będzie stworzenie idealnego zoo. Takiego, w którym nie tylko zwierzęta będą się dobrze czuły, ale również odwiedzający je ludzie.
Każdy z graczy podczas rozgrywki będzie dobierać kafelki i układać je tak, by najlepiej zapunktować.
W swoim ruchu używamy jednej z 4 naszych płytek Akcji, za ich pomocą możemy:
🔸zagrać zwierzę na mapę zoo
🔸dobrać kafelki ze stosu
🔸zagrać projekt
🔸wziąć kafelek z ekspozycji
Każdy kafelek położony na naszej mapie zoo zapewnia na koniec gry odpowiednią ilość punktów, niektóre mają określone je od początku, na pozostałych punkty zależą od innych kafelków znajdujących się w pobliżu.
Gracze posiadają po 4 znaczniki ulepszeń akcji, dzięki nim będziemy mogli zagrywać np więcej kafelków zwierząt podczas swojej tury.
Punkty możemy zdobyć również za wspieranie celów ochrony przyrody, które losowo zostają umieszczone na planszy Ochrony Przyrody przed rozpoczęciem gry.
W tej grze liczy się przede wszystkim strategia, umiejętność planowania i odrobina szczęścia. O ile plansze nie zachęcają wyglądowo, o tyle kafelki z realistycznie wyglądającymi zwierzętami robią ogromne wrażenie. Wprowadzają do gry ten żywy element i gracze mogą poczuć się, jak przy tworzeniu prawdziwego zoo.
Komponenty gry są wykonane porządnie, z grubego kartonu, zatem po wielu rozgrywkach nie powinny ulec zniszczeniu.
Zasady proste, ale przy samej grze trzeba sporo pokminić, żeby wyciągnąć dużą ilość punktów i ogłosić się twórcą najlepszego zoo.
🔹Ilość graczy: 1-5
🔹Wiek graczy: 12+
🔹Czas gry: 20 minut/os.
Zacznijmy od tego, że Rezerwat to w żadnym razie kiepska gra. Po prostu nie porwała mnie aż tak bardzo, jakbym chyba tego chciał. Czuć w tej grze DNA starszego brata, jakim jest Ark Nova, ale uważam, że uproszczenia poszły zdecydowanie za daleko, przez co Rezerwat nie różni się jakoś zbytnio od całej masy innych, moim zdaniem ciekawszych, kafelkowców.
Na pewno, podobnie jak w Ark Nova podoba mi się system wyboru akcji. Jest to fajna mechanika i wymaga od nas lekkiego myślenia do przodu, szkoda jednak, że teraz 3 z 4 kafli akcji robi praktycznie TO SAMO, tylko dla różnego typu zwierząt. No ale ok, samo wykładanie kafli zwierząt jest przyjemne, wymaga faktycznie planowania i pomyślunku. Niektóre zwierzęta wymagają od nas Otwartych Przestrzeni, co sprawia, że dobieranie nawet beznadziejnych dla nas kafli na początku tury może mieć sens, gdyż wykorzystamy je jako Otwartą Przestrzeń. Sam mechanizm tego, że zwierzę w Zoo potrafi wymagać większej przestrzeni i być umiejscowionym obok innych konkretnych kafli jest fajny i pasuje nawet do klimatu gry, ale z drugiej strony, kilka zwierząt może korzystać z tej samej Otwartej Przestrzeni, co trochę zaburza wizję tego, że budujemy unikalne wybiegi dla poszczególnych gatunków zwierząt, tak jak to robiliśmy w Ark Nova.
Uproszczono również ulepszanie Akcji. W czasie gry mamy możliwość ulepszenia WSZYSTKICH naszych kafli (i zdecydowanie, bez najmniejszych problemów to zrobimy) po spełnieniu bardzo prostych i naturalnych w biegu gry celów. Szkoda, bo to w zasadzie odbiera jakąkolwiek decyzyjność, a sama kolejność ulepszania kafli nie ma aż tak dużego znaczenia. ~ Kryspin
Dzisiaj przychodzę do Was z grą, która nie tylko zachwyca nas wizualnie, ale i całością rozgrywki. Kiedy zobaczyłam jej zapowiedź byłam jej ogromnie ciekawa, a dzięki wydawnictwu Portal Games miałam możliwość jej przetestowania i muszę powiedzieć, że to fascynująca, wciągająca i nowoczesna eurogra.
„Rezerwat” to planszówka z serii Ark Nova. W Ark Nova nie miałam okazji zagrać, ale z tego co się orientowałam to „Rezerwat” jest trochę uproszczoną wersją tej gry. To idealna pozycja dla graczy średniozaawansowanych jak i tych, którzy dopiero wchodzą w świat gier strategicznych.
Naszym głównym zadaniem w planszówce „Rezerwat” jest zbudowanie własnego zoo. Do jego stworzenia mamy do dyspozycji aż 135 unikalnych kafelków. Na kafelkach znajdziemy zwierzęta o różnych wymaganiach, budynki zapewniające specjalne, dodatkowe funkcje, oraz projekty, które dają nam premię, kiedy rozwijamy dane obszary. Dzięki tam dużemu wyborowi w kafelkach nasza rozgrywka za każdym razem wygląda inaczej, co sprawia, że nie możemy tutaj narzekać na powtarzalność. Naszym zadaniem jest nie tylko stworzenie unikalnego zoo, ale także musimy zwracać uwagę na zagrania przeciwników, gdyż jedna decyzja może zaważyć na wygraniu partii. Musimy wykorzystać wszystkie szanse, jakie otrzymujemy.
Jak już wspomniałam porównałam Ark Novę i Rezerwat i zauważyłam, że ta druga jest wersją nieco uproszczoną. Zasady są czytelne dla mniej zaawansowanych graczy, co sprawia, że Rezerwat bez obaw umili niejeden rodzinny wieczór. Jednak pragnę zaznaczyć, że ten tytuł nie powinien znudzić graczy doświadczonych. Tworzenie zoo, dbanie o gatunki zagrożone, rozbudowa projektów sprawia, że mechanizmy optymalizacji (najlepsze wykorzystanie ograniczonych zasobów, aby uzyskać jak najwięcej korzyści i punktów), są tutaj bardzo wyraźne. Kiedy uda nam się stworzyć warunki dla rzadkich gatunków, albo zrealizować projekt ochrony zagrożonych gatunków nasza satysfakcja jest ogromna.
Jeśli chodzi o samą oprawę gry, to już wspomniałam na początku, że jest ona zachwycająca. Kafle są duże, wyraźne i czytelne. Atutem jest to, że grafiki na nich to są zdjęcia zwierząt co dodatkowo cieszy oko. W zestawie znajdziemy też plastikowe podstawki na kafelki, które pomagają nam posegregować elementy i porządkują stół. Mapy zoo, oraz komponenty są wykonane z grubej tektury dzięki czemu będą to trwałe elementy. Jeszcze jednym atutem jest pojemniczek na kafelki, dzięki któremu możemy mieć wszystko posegregowane w pudełku. Gra naprawdę cieszy oko i wygląda świetnie! Każdy szczegół jest mocno dopracowany, co sprawia, że cała rozgrywka jest czystą przyjemnością.
Warto też wspomnieć o tym, że gra jest przewidziana od 1-5 osób. Sama lubię gry, gdzie jest możliwość zagrania solo, dzięki temu mogę dokładnie zapoznać się z mechaniką gry. Jednak gra z innymi sprawia nam jeszcze większą frajdę!
Jeśli chodzi o słabe strony to „Rezerwat” jest grą zupełnie losową, co nie wszyscy gracze lubią. Wszystko zależy od tego jakie kafelki losujemy, a że jest ich ponad 100 to naprawdę ciężko o powtarzalność rozgrywki. Minusem dla niektórych może być też brak mocnej rywalizacji, ponieważ tutaj bardziej każdy gra na siebie i stara się zbudować swoje zoo tak, aby było jak najlepiej punktowane.
Reasumując, „Rezerwat” to gra, którą z czystym sumieniem mogę wam polecić. Jest to gra, w której strategia i logiczne myślenie są na pierwszym miejscu. Jednocześnie wygląda ona pięknie na stole, a cała rozgrywka jest bardzo przyjemna. Jako, że mamy grudzień ta planszówka to idealna propozycja pod choinkę! Ten tytuł na pewno zasługuje na poznanie. Bardzo serdecznie polecam!