[współpracareklamowa] Egzemplarz gry otrzymaliśmy bezzwrotnie od wydawnictwa Portal Games, za co bardzo dziękujemy!
TEMATYKA
Revenant przenosi nas z powrotem do świata znanego z gry Voidfall. Autorzy założyli, że w poprzedniej grze z tej serii jednak nie poradziliśmy sobie z Pustką i musimy ewakuować naszą cywilizację. Zgodnie z opisem tematycznym będziemy eskortować konwój poza galaktykę stawiając opór siłą Zrodzonego z Pustki, a pomagać nam w tym będą Wielkie Rody. Jest to dla mnie spory zgrzyt pomiędzy tym co miało być tematem, a tym co będziemy robić w grze. Jako, że jest to tytuł rywalizacyjny, to w wielu przypadkach nie będzie nam zależało na ochronie Wielkich Rodów, a nawet samego Revenanta. Jeżeli nasi przeciwnicy stracą więcej na sianiu chaosu i zniszczenia przez Zrodzonego z Pustki niż my, to raczej chętnie będziemy się temu przyglądać i szukać punktów zwycięstwa gdzie indziej.
INSTRUKCJA
Instrukcja jest dobrze napisana. Mimo, że gra ma sporo zasad, to są one dobrze przedstawione. W pudełku znajdziemy też glosariusz, który zawiera szczegółowe opisy kart i efektów. Drobnym minusem może być to, że jedna z kart celów została pominięta w glosariuszu, ale łatwo się domyślić co oznacza.
MECHANIKA
Revenant to gra typu worker placement, w której wysyłamy swoje postacie na statki kosmiczne na wspólnej planszy. Ciekawym aspektem jest to, że te statki/pola akcji mogą poruszać się po mapie oraz być niszczone, więc pula dostępnych możliwości będzie zmieniać się w trakcie rozgrywki.
Osią rozgrywki mającą odzwierciedlenie w punktach na koniec gry jest zdobywanie wpływów w Wielkich Rodach. Z perspektywy gracza euro jest to przesuwanie się na torach. Dzieje się to przede wszystkim poprzez wykonywanie akcji na konkretnych statkach. Każda akcja w grze daje nam albo przesunięcie na torze, albo dobranie karty, która jest tajnym wpływem w jednej z frakcji. Kluczowe staje się więc, jaka będzie siła każdego rodu na koniec gry, bo stanowi ona o przelicznikach naszego postępu na torze tej frakcji. Zależy ona od tego, ile statków tego rodu przetrwało na mapie. Prowadzi to więc do ważnych decyzji, których statków bronić, a które rzucić na pożarcie pustce.
Oprócz tego będziemy też zagrywać karty wzmacniające zdolności naszych postaci oraz dające nowe możliwości akcji. W trakcie gry rozwijamy też umiejętności naszego kapitana.
Element walki sprowadza się w tej grze do eliminowania statków Zrodzonego z Pustki, poprzez prostą akcję, w której niszczymy po prostu 1 lub więcej wrogich maszyn. Przeciwnik odwdzięcza nam się w swojej fazie ataku, podczas której może niszczyć statki rodów. Ważnym elementem jest tutaj umieszczenie naszego własnego statku, bo będzie to decydowało o tym, który z graczy zdecyduje o przydzieleniu obrażeń.
CZAS ROZGRYWKI
Z moich rozgrywek można wyciągnąć prostą regułę dla czasu gry. Wychodzi dokładnie 1h/gracza.
WYKONANIE
Revenant jest dobrze wykonany, dwuwarstwowe statki sprawiają, że nasze postaci się nie przesuwają, a karty są dobrej jakości. Gra posiada bardzo dużą liczbę ikon, co może być barierą dla wielu graczy. Mimo, że ikony stworzył najlepszy specjalista od UX planszówek – Ian O’Tool, to sama liczba różnych efektów i akcji przytłacza. Wiele do życzenia pozostawia też czytelność. Na planszy jest bardzo dużo elementów i wyłuskiwanie ikon spośród tego kolorowego bałaganu jest sporym wyzwaniem.
PODSUMOWANIE
Revenant jest grą ekonomiczną, w której kluczowym elementem jest przesuwanie się na torach. Wyjątkowości nadaje mu aspekt zarządzania siłą rodów, który ma bardzo duży wpływ na ostateczny wynik. Gra zyskuje z kolejnymi partiami kiedy z jednej strony gracze przyzwyczajają się do mnogości ikon, a dodatkowo rozumieją już jak zarządzać obrażeniami zadawanymi przez Zrodzonego z Pustki.
/Łukasz