Oceny recenzentów
Bardzo łatwa gra dająca dużo fanu przy stole*. Dwie osoby z przeciwnych drużyn (Duchy) znają hasło. Pozostałe osoby wcielają się w rolę Medium próbują zgadnąć to hasło zadając naprzemiennie pytania swojemu Duchowi. Pytania są totalnie różne, bardzo często niepasujące do hasła i wprawiające Duchy w konsternację. Odpowiedzi na pytania są najczęściej niepełne - Medium decyduje, o tym kiedy Duch ma przestać pisać, bo wydaje mu się, że zna odpwiedź. A czy zna na pewno? Życie pokazuje, że skojarzenia bywają bardziej przewrotne :D
* ta gra może nie pasować do każdej ekipy.
Zawartość pudełka:
„Listy z zaświatów” to karcianka, więc w pudełku jest cała masa kart. 50 kart Obiektów, które będziemy odgadywać, Inne karty (100 szt.) zawierają pytania naprowadzające na słowo – klucz. Jest też bloczek w którym będziemy notować kolejne próby rozwiązania zagadki oraz 2 ołóweczki.
Mechanika gry:
„Listy z zaświatów” to ciekawa i zabawna gra imprezowa. Uczestnicy zabawy dzielą się na 2 drużyny. Każda drożyna wybiera ducha. Duchy wspólnie wybierają słowo, które będą musieli odgadnąć członkowie ich drużyny. Media zadają duchowi pytania korzystając tylko z wylosowanych kart. Drużyna przeciwna nie widzi zadanych pytań, a tylko odpowiedzi, albo raczej ich fragmenty, ponieważ duch udziela odpowiedzi po literze jak na tabliczce oui-ja i medium może zatrzymać ducha po kilku literach, jeśli domyśli się odpowiedzi. Wygrywa drużyna, która szybciej zgadnie zadane słowo.
Opinia:
Nie przepadam za imprezówkami, ale ta naprawdę przypadła mi do gustu. Jeśli trafi się na osoby, które potrafią naprowadzać na odpowiedzi z humorem i korzystając z niekonwencjonalnych skojarzeń, można naprawdę świetnie się bawić. Gorzej, jeśli biorą udział prawdziwe wiedźmy, które czytają sobie w myślach i odgadują hasła po jednej podpowiedzi! Proste zasady, które można wytłumaczyć w dwie minuty + dobre towarzystwo = świetna zabawa. Gorąco polecam!
Jedna z moich ulubionych drużynowych gier imprezowych. Bardzo proste zasady. Grać moglibyśmy w zasadzie po prostu na zwykłej kartce papieru i wyszło by dokładnie na to samo, ale za pomysł, trzeba docenić i nie żałuję kupna tego tytułu. W grze jest sporo śmiechu zwłaszcza gdy trafia nam się totalnie bezsensowne pytania do zgadyeanego hasła.
Listy z Zaświatów to ciekawe podejście do zabawy ze słowem, w robiącej wrażenie oprawie. Powinna przypaść do gustu osobom, nielubiącym typowych imprezówek, chaosu czy uderzania na szybkość w stół. Tu bawimy się słowem, skojarzeniami, domysłami. Całość fajnie się zgrywa, wprowadza klimat i rozrywkę na poziomie. ~ Edyta
Jedna z lepszych imprezówek w jakie grałem. Świetne połączenie geekowskiego świata z prostą planszówką dla początkujących. Idealna haloweenowa gra dla 4 osób, zwłaszcza gdy zgaśimy światło, odpalimy świeczki - dreszczyk emocji oraz tony zabawy gwarantowane. Do tego wszystkiego klimatyczna oprawa graficzna - zdecydowanie Listy z Zaświatów powinny być dużo bardziej znane.
Zanim przejdziemy do zawartości gry "Listy z zaświatów" musimy, ale to MUSIMY zatrzymać się najpierw przy pudełku i opowiedzieć o stronie wizualnej tej gry. Niech pierwszy podniesie rękę ten, który patrząc na to pudełko nie jest ciekawy tego, co jest w środku. Czerń ze złotymi elementami 🖤 Możecie kojarzyć, że zawsze zachwycamy się feerią kolorów to w tym wypadku jest całkowicie na odwrót.
W "Listach z zaświatów" dzielimy się na drużyny. Drużynę Księżyca oraz Drużynę Słońca 🌙☀️
Każda grupa ma Ducha oraz Medium (jeśli gra więcej niż 4 osoby Medium występuje w większej ilości/drużyna).
Zadaniem Duchów jest wybranie z karty jednego słowa, które za pomocą wskazówek będą musieli przekazać Medium w swojej drużynie.
Wczujcie się w klimat, słysząc pukanie w stół lub głuchą ciszę... 🤫
Zastanawiacie się, jak Medium ma odgadnąć Obiekt?
Za pomocą kart z pytaniami, które daje swojemu Duchowi, a ten z kolei musi wybrać jedno z nich i dać wskazówkę do wybranego przez siebie pytania.
Pomijając już kwestie wizualne to bardzo dobrze się nam grało! Grałyśmy tylko w cztery osoby i wszyscy mieliśmy pozytywne odczucia. Super, że kolejna imprezowa gra trafiła na naszą półkę i nie potrzeba do niej bardzo dużej ilości osób. Czy "Listy z zaświatów" przebiją "Decrypto", które jest przekozakiem? Będziemy się cały czas przekonywać, ale do tej pory możemy powiedzieć, że gra jest naprawdę świetna i mamy nadzieję, że będzie wiele okazji, żeby móc w nią zagrać.
Jak ta gra mi siadła. To niby takie Decrypto wymieszane z Tajniakami, ale jakoś naprawdę daje radę i nie jest czymś bardzo na siłę skopiowanym.
Emocjonująca - podpowiadanie swoim graczom wiąże się też z podpowiadaniem innym. Trzeba być uważnym dobre wybierać, dobrze zadawać pytania i dobrze wpisywać rzeczy na wspólne planszy. Mega fajna imprezówka, do tego w kompaktowym opakowaniu