Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
418,00 zł
Dostępna

Nemesis: Odwet

Liczba graczy: 1 - 5
Czas gry: 60 - 300 minut
Wiek od: 14 lat
Trudność: Trudność Trudność Trudność
Autorzy: Adam Kwapiński
Premiera: 22.05.2026
Wydanie polskie: Rebel
Wydanie oryginalne: Awaken Realms
Nasz cel to niezbadana baza, niedostępna dla zewnętrznych urządzeń skanujących. Jesteśmy tu zdani tylko na siebie i wygląda na to, że teraz to my jesteśmy intruzami… Na każdym kroku znajdujemy ślady walki i użycia broni, ale nigdzie nie widać zwłok. Na krawędzi wyświetlacza czujnika ruchu pojawia się pierwszy sygnał. I następny. I kolejne. Przestawiam karabin na tryb ognia ciągłego i cze... czytaj dalej
Zaloguj się aby dodać komentarz
Liczba wystawionych
opinii: 63
12.06.2026 13:57
9.5
Gra jest rewelacyjna pod względem użytych mechanik i klimatu. Można się tu rozpisywać ale nie trzeba. Wystarczająco dużo recenzji znajdziemy na YT czy przeczytamy na blogach.

Ocena 9,5 stanowi podsumowanie wspaniałych przeżyć których dostarcza graczom przy moim stole.

Nie odmówię i polecę do grania. Będzie grana "do porzygu" jak podsumował mój kumpel :)

Czy obeszło się bez wad - nie
- jako uczestnik kampanii na GF widziałem jak sukces projektu spowodował że AR zaczął w pewnym monecie odpuszczać - a mógł zwłaszcza po zebraniu tej ogromnej kwoty pokusić się na wydanie tytuły bez zarzutów i przejść do historii
- insert - nie da się powkładać wszystkiego ładnie i bezpiecznie tak aby pudełko się zamknęło - wizualizacja pudełka na kampanii na GF sugerowała że będzie większe - coś w stylu nowego Descenta, ale widocznie udało się upchnąć to tak jak jest a jest średnio
- instrukcja - chyba najlepsza z serii Nemesis ale to nie jest wcale komplement - wiele brakuje, nie ma przejrzystych przykładów i fajnego indeksu - Ludomentor nie załatwia sprawy bo się często myli
- coś czego ja nie odpuszczę czyli dodanie akrylowych żetonów Xyrian do pudełka z dodatkową rasą Krwiopijców. Nie mam Krwiopijców a mam akrylowe żetony do podstawki i zawartości dodatkowej - i żeby dołożyć Xyrian to albo kupuje te żetony (z Krwiopijcami których nie chce i nie mam) albo wracam do kartonu bo żeton Xyrian ma wylądować w worku z resztą żetonów
- brak akrylowych żetonów lądownika, autodestrukcji, danych oraz postaci Ekspertki Bioulepszeń - w sensie w ogóle ich nie ma przewidzianych do zakupu, jak wszystko masz w akrylu to te kartoniki wkurzają.
- główna grafika na pudełku - jest słaba w porównaniu z resztą grafik w grze, nie wiem czemu ten obrazek trafił na front pudełka
- może czepialstwo ale sprawa jest dość głośna wśród polskich wspierających. Rebel zrobił z zapowiadanej na GF postaci zwiadowcy, komandosa, jak zwał tak zwał, kobietę skautkę - nie dość że brzmi to źle "Skautka" po polsku to jeszcze ewidentnie wleciało tu DEI. Figurka ma ewidentnie "męskie" proporcje tak jak grafiki na kartach itd. 
- krzywe lub rozklejone figurki - u mnie trzy sztuki, dwie do podgrzania i wyprostowania i jedna do poklejenia (ogon wypadł z tyłka Dorosłemu Osobnikowi :) - i tu z czasem może się mścić insert który  wymusza wymieszanie wszystkich obcych z ich ogonkami które zaczepiają się o siebie.
Liczba wystawionych
opinii: 5
03.06.2026 16:48
9.5
Co to jest za gra?! Wpadasz jako ekipa komando na nieznany teren placówki badawczej opanowanej przez nieznaną rasę obcych (każda rasa ma trochę inną mechanikę) i próbujesz zrobić klasyczny odwet na ofiarach statku Nemesis z pierwszej części oraz niepowodzeń wyczynów w bazie w Lockdown.
Uzbrojeni po zęby wpadacie do bazy, żeby rozprawić się na dobre z tym czymś.
Niby wszystko dobrze idzie, seria w jeden korytarz, granat w drugi korytarz, 7 obcych padło, idzie aż za łatwo...
Aż tu nagle jak się wszystko nie zaczyna walić! Tlenu brakuje, królowa grasuje, pożar szaleje i to co dwie rundy temu okazało się opanowaną sytuacją - teraz jest kolejną walką o przetrwanie!
Liczba wystawionych
opinii: 73
01.06.2026 18:52
9
Nowy Nemesis mocno zażarł u mnie w domu. Czy to grałem ze znajomymi czy solo to bawiłem się po prostu wyśmienicie. Każda rozgrywka była bardzo emocjonująca i sprawiała, że po jej zakończeniu długo dyskutowaliśmy o tym co się w niej wydarzyło. Nawet jak grałem samemu.

Zmiany w wprowadzone w Odwecie zmienił feeling rozgrywki na bardziej akcyjny, ale nie odebrały tego co najbardziej cenie w Nemesisie. Czyli granie w semi-coopie gdzie nie każdemu mogę ufać i tak naprawdę nie wiem czy moim wrogiem jest obcy czy może ktoś mi bliski. Nawet w full coopie Nemesis udowadnia swoją siłę generowania historii, które będą warte wspominanie. Choć z reguły takich krótkich i to bez happy endu.

Dodatkowo podoba mi się to, że z każdą rozgrywką generujemy inną mapę i inne warunki potrzebne do wygranej. Sprawia, że aż chce się wracać do tej opuszczonej bazy, która skrywa jeszcze niejedną tajemnicę.

Ostateczny werdykt: Nemesis Odwet udowadnia, że najlepsze scenariusze pisze granie. To emocjonująca przygoda naszpikowana epickimi akcjami, która zawsze kończy się dobrą zabawą, ale niekoniecznie naszą wygraną.

Plusy
Wpierw strzelaj, później pytaj
Epickie akcje
Historie warte wspominania
Jesteśmy razem w teamie, prawda?
Generowanie korytarzy
Nadal trudny, ale mamy szanse

Minusy
Pudło się nie domyka
Edge casy
Przerzucanie instrukcji
Partner
Planszeo Planszeo
Liczba wystawionych
opinii: 1
21.05.2026 16:14
1
To miała być moja pierwsza gra z serii. Niestety Awaken Realms ogłasza na jutro 22.05 premierę gry. Natomiast ja jako wspierający ją w 02.2024 nadal nie mam swojego egzemplarza. Brak kontaktu i odzewu ze strony Awaken Realms.
Liczba wystawionych
opinii: 4
20.05.2026 10:56
9
Minus pół punkta za "Skautka", poza tym bardzo fajna gra.
Liczba wystawionych
opinii: 100
14.05.2026 22:30
10
grałem we wszystkie nemesisy - lockdown wg mojej oceny najsłabszy. odwet jest bardzo fajny, nie ma efektu zaszczucia o pierwszej rundy (potem już jest), masz broń, apteczki drużynę, wspólny cel,,, prawie wspólny... super gierka. są emocje, jest zabawa, jest krzyk i absolutny brak przewidywalności. mam odwet i nemesis 1 z dodatkiem pokłosie. wg. mojej oceny zestawy idealne, ale budowanie mapy w odwecie ciekawsze. fakt zapomniałem o minusach - skautka i broń zasięgowa....
Liczba wystawionych
opinii: 14
12.05.2026 00:21
10
Klimacik az wycieka z planszy, przeciwnicy wychodzą z każdej strony w dużej ilosci wiec mocno inne wrażenia z gry niz poprzednie części. Mega figurki.
Liczba wystawionych
opinii: 140
29.04.2026 08:17
brak
W grze na dwie osoby bywa ekstremalnie trudna i w dużej mierze zależna od spraw losowych. Mimo to jest bardzo wciągająca. Atmosfera obcego, klaustrofobiczne otoczenie. Stosunkowo szybka po dosyć długim setupie. Z opinii innych graczy wynika, że lepiej gra się w trzy-cztery osoby. Bardzo regrywalna dzięki losowym zadaniom, kafelkowej planszy i różnym postaciom. Bardzo ładne i bogate wykonanie samej gry. Miłośnicy figurek poczują się świetnie.
Liczba wystawionych
opinii: 213
26.04.2026 20:53
brak
Nie będę udawał obiektywnego, bo się nie da, uwielbiam serię Nemesis i na Nemesis:Odwet czekałem naprawdę długo. To była jedna z tych gier, które śledzisz od zapowiedzi, oglądasz materiały, czytasz opinie i gdzieś z tyłu głowy masz myśl: „oby tylko tego nie zepsuli”. Po pierwszej partii mogę powiedzieć, że nie tylko tego nie zepsuli, oni to ulepszyli dokładnie tam, gdzie trzeba było. Dzisiejsza rozgrywka tylko mnie w tym utwierdziła. Grałem z Brodatym i Michałem i co najlepsze, poznaliśmy się właśnie przy Nemesis: Lockdown. Już wtedy było czuć, że to jest dobre towarzystwo do takich gier, ale Retaliation wyniosło to na zupełnie inny poziom. Od początku było wiadomo, że będzie „gęsto”, ale zamiast ciszy i skupienia mieliśmy ciągłe docinki, śmiech i komentowanie każdej głupiej decyzji. Ktoś jest o krok od śmierci, otoczony przez intruzów, a reszta zamiast powagi rzuca tekstami i paradoksalnie to tylko podkręca klimat. Bo to nie jest śmiech z gry, tylko śmiech z sytuacji, które ta gra generuje. I ona robi to niesamowicie dobrze. Każda partia to historia, ale nie taka wymuszona, tylko taka, która sama się układa z decyzji, błędów i momentów totalnego chaosu. U nas było wszystko: napięcie, dramat, heroiczne akcje i totalnie absurdalne ucieczki. Najbardziej zapadła mi w głowę akcja Brodatego. Sytuacja była praktycznie bez wyjścia, intruzi wokół, zdrowie na wykończeniu, wszyscy raczej pogodzili się z tym, że zaraz odpadnie. I wtedy nagle odpala serię strzałów i jeden po drugim kasuje trzy intruzy krytykami. Cisza przy stole, a potem totalny wybuch. To był dokładnie ten moment, dla którego się gra w takie gry, zero planowania, czysta, nieprzewidywalna akcja, która wygląda jak scena z filmu. Z mojej strony emocje były trochę inne, ale równie intensywne. Miałem kilka sytuacji, gdzie wszystko wskazywało na to, że już za chwilę dostanę ciężkie obrażenia, dosłownie w ostatniej chwili udawało się wyjść z tego cało. Takie momenty, gdzie wyciągasz, żeton a tam nie ma nic, albo karta mówi, że obcy nic mi nie robi. Czujesz się jak bohater kina akcji, który ucieka sekundę przed wybuchem. I to nie jest przesadzone, ta gra naprawdę daje takie odczucia. Bardzo duży plus za to, jak zmieniono podejście do walki i przygotowania postaci. W końcu czuję, że nie jesteśmy tylko mięsem armatnim. Mamy broń, mamy sensowny sprzęt, mamy ten cały „plecak taktyczny” amunicję, leczenie, granaty. To daje poczucie sprawczości. Możesz podjąć walkę, możesz zaryzykować, możesz spróbować oczyścić drogę. Ale jednocześnie gra bardzo pilnuje, żebyś nie poczuł się zbyt pewnie, bo sytuacja potrafi się odwrócić w jednej turze. Świetnie działa też mechanika tlenu. Na papierze brzmi prosto, kończy się butla, trzeba aktywować system podtrzymania życia w danym sektorze, ale w praktyce to jest kolejna warstwa presji. Nagle nie chodzi tylko o cele i intruzów, ale też o to, czy w ogóle masz czym oddychać. I często prowadzi to do trudnych decyzji: iść ratować sytuację gdzie indziej, czy skręcić, bo zaraz zabraknie powietrza? Zmiany mechaniczne są może mniej widowiskowe niż takie momenty fabularne, ale robią ogromną różnicę w odbiorze gry. System walki jest prostszy, bardziej płynny, nie zatrzymuje tempa. Zmiany w ranach, jak to, że trzy lekkie obrażenia nie zamieniają się automatycznie w głębokie, sprawiają, że masz trochę więcej przestrzeni do działania, ale nadal czujesz zagrożenie. To wszystko razem sprawia, że gra jest bardziej dynamiczna i mniej „toporna” w momentach, które wcześniej potrafiły spowalniać rozgrywkę. No i modularna plansza. Niby coś, co już było, ale tutaj mam wrażenie, że działa jeszcze lepiej. Każda partia układa się inaczej i to naprawdę czuć. Inne rozmieszczenie pomieszczeń zmienia nie tylko trasy, ale też tempo i klimat rozgrywki. Czasem będzie ciasno i intensywnie od pierwszych minut, czasem będzie więcej przestrzeni, ale za to więcej niepewności. Odkrywanie kolejnych segmentów dalej ma w sobie ten element ryzyka, nigdy nie wiesz, czy trafisz na coś, co ci pomoże, czy pogorszy sytuację. Porównując do Nemesis i Lockdowna, dla mnie Retaliation to najlepsze z obu światów. Ma klimat i napięcie pierwszej części, ale dodaje więcej dynamiki i akcji, której czasami brakowało. Lockdown był dla mnie trochę bardziej złożony, momentami mniej emocjonalny. Tutaj wszystko klika. I dlatego mówię to bez wahania, sprzedaję Lockdowna. Nie dlatego, że jest słaby, tylko dlatego, że nie widzę powodu, żeby do niego wracać, skoro mam Retaliation. Ta gra daje mi dokładnie to, czego chcę od tej serii, tylko w lepszej, bardziej dopracowanej formie. Czy to jest gra dla każdego? Nie. Potrafi być brutalna, losowa, czasem frustrująca. Są momenty, gdzie wszystko się sypie i masz poczucie, że niewiele mogłeś zrobić. Ale właśnie to sprawia, że te wszystkie historie mają znaczenie. Że pamiętasz konkretne sytuacje, konkretne decyzje, konkretne akcje. Nie będę pamiętał tego, że wszyscy przegraliśmy. Zapamiętam Brodatego rozwalającego trzech intruzów pod rząd. Zapamiętam swoje ucieczki w ostatniej sekundzie i dużo szczęścia w kluczowych momentach. Zapamiętam śmiech, docinki i ten chaos przy stole. I najważniejsze zapamiętam, że po wszystkim mamy ochotę na więcej, a ja mogę się cieszyć, że mam swój nienaruszony egzemplarz gry w domu. Dla mnie to jest czyste wow i za to kocham amerii. 10/10
Liczba wystawionych
opinii: 30
22.04.2026 22:59
10
Ta gra jest fenomenalna..najlepsza gra z serii! Emocje są niesamowite! Naprawdę przeprowadzamy odwet za poprzednie odsłony. Jedynka ma swój klaustrofobiczby klimat, dwójka jest przekombinowana... A to co jest tutaj to wygładzone zasady, wszystko jasno i klarownie przedstawione. Niby mamy większą moc ale z racji na ilość wrogów oraz znaczne wzmocnienie królowej gra nie została znerfiona! Pomimo kolejnej porażki nadal mam smaka na więcej 😅 Gorąco polecam
Liczba wystawionych
opinii: 54
21.04.2026 08:31
10
Polecam! Lepsza niż druga część, a porównywalna do pierwszej tylko z zupełnie innym klimatem.
Liczba wystawionych
opinii: 80
20.03.2026 05:35
7
Dla mnie najlepsza odsłona Nemesisa, w końcu nie czuję się bezradny i zaszczuty, co nie znaczy że jest łatwo, ale nie muszę na początku skradać się i przeszukiwać pomieszczeń skazany na głupią losowość, tu gra się zaczyna z wielkiego A i w jej trakcie nawarstwiają nam się komplikacje, więc musimy rozsądnie zarządzać naszymi poczynaniami. Koniec absurdów że sprzątacz rozwala wszystkich i wszystko bo znalazł na półce „święty granat😝”, tu wcielamy się w komandosa jednostki specjalnej, uzbrojonego po zęby, który ma prawo mieć jakiekolwiek szanse z takim zagrożeniem.
Liczba wystawionych
opinii: 841
04.11.2025 13:02
9
Nemesis: Retaliation robi z serii w końcu to, co wszyscy chcieli, żeby sie wydarzyło! Zacznę od największego minusu tej części - jest CHOLERNIE stołożerna... Dramatycznie wręcz zajmuje dużo miejsca. Plansza zmieści się wyłącznie na bardzo dużych stołach, a jeszcze trzeba miejsce wokół na planszetki graczy, karty, przedmioty, żetony, znaczniki, potwory, etc. Natomiast rozgrywka - MIÓD! Niesamowicie przemyślano tutaj system poruszania się i walk. Mimo, że vibe pozostał, to nie jesteśmy już przerażonymi członkami przebudzonej załogi, a pełnokrwistymy marines, którzy z najcięższą dostępną bronią, rozwalają hordy nieprzyjaciela. Znaleźlismy się w końcu w matni obcych i tutaj naprawdę magazynek wystrzeliwujemy tonami. Jesteśmy w stanie ściągać po kilka figurek obcych z pól, wyłącznie jedną, dobrą akcją. A sami bohaterowie nadal się rozwijają, potrzebują tlenu, zbierają różne rzeczy, eksplorują i mają swoje cele. A ten jeden wspólny widzimy wszyscy od początku gry :) Czekam jak nie wiem na co!
Partner
Planszeo Planszeo
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności