Pod połyskującą taflą wody tańczą promienie słońca, zaś wodorosty kołyszą się w rytmie fal. Nieco głębiej pośród mroku nieuchwytna ośmiornica porusza się w ukryciu. Jej czujne oczy badają otoczenie, a delikatne macki poszukują pożywienia.
Prześlizguje się między kamieniami i unikając ostrych jeżowców liczy na schwytanie ofiary. Najważniejsze dla niej to przetrwać. Nagle znikąd pojawia s...
czytaj dalej
Choć na papierze Kelp brzmiał fenomenalnie, w rzeczywistości gra jest jednak trochę mniej przyjemna. W moim odczuciu Kelp mocno cierpi na kiepsko zbalansowane strony konfliktu i próbuje to dość nieudolnie naprawić przymusową losowością po stronie rekina.
Ogólnie rzecz biorąc po rozgrywkach czuć, że rekin ma faktycznie dużo prościej. Zdecydowanie za łatwo jest wykryć gdzie potencjalnie może się chować ośmiornica, a gdy już ją faktycznie namierzymy, nie pozostaje nam nic innego niż liczyć na farta. W pierwszej kolejności gdy dociągamy kości z worka, bo przecież, żeby zaatakować ośmiornicę, musimy mieć czerwoną kość. W drugiej kolejności musi nam wypaść wartość, którą potrzebujemy do ataku. W trzeciej kolejności musimy jeszcze przy ataku zagrać odpowiednią kartę – kontrę na kartę ośmiornicy by finalnie faktycznie pojedynek wygrać. Kiedy rekinowi to wszystko się udaje, gracz czuje lekką euforię, jest zadowolony. Kiedy jednak rzuty nie wychodzą, to prawie nic nie jesteśmy w stanie na to poradzić. I to frustruje. Bardzo.
Gra jako ośmiornica najczęściej natomiast sprowadza się do gry na przeczekanie. Najlepiej to w ogóle mało robić i mało się wychylać. Zdecydowanie lepiej jest po prostu wziąć rekina na przeczekanie niż próbować samemu zjeść 4 wymagane pokarmy. Co w zasadzie jest dosyć nudne. Element deckbuildingu jest tu w moim odczuciu słabo wykorzystany. Z uwagi na to jak mało kart zagrywa ośmiornica w swojej turze, może minąć sporo czasu zanim w ogóle nowe karty dociągniemy i będziemy mieli szanse je zagrać. Płytki pułapek są fajne, ale nie czuję, by były aż tak bardzo karzące rekina za ich odkrycie. Zakładając, że w ogóle je odkryje.
Podsumowując, bardzo chciałbym lubić Kelp, ale nie potrafię. Gra jest mocno nierówna, zbyt losowa, na zmianę zbyt nudna lub zbyt frustrująca. Jeden z największych moich zawodów tego roku. ~ Kryspin
Zacznę od priorytetu dla mnie - Weberson Santiago :)
Będę długo mówił przy wielu grach o tym panu, bo uwielbiam jego styl graficzny.
W Kelp: Macki konta szczęki wcielamy się w kompletnie asymetryczne strony podwodnego konfliktu - w rekina lub ośmiornicę.
Rekin to żarłoczny i waleczny przeciwnik, który wykorzystuje kosteczki i karty do znalezienia i pożarcia ośmiornicy.
Zaś mackowe stworzenie stara się ukrywać w odmętach, zwodzić rekina, blefowaćć, grać kartami i wypełniać swoje cele.
BARDZO emocjonująca gra dwuosobowa. Na pewno chcę pograć więcej, bo widzę w niej masę strategii i głębi (głębi hehe) i do tego ta oprawa <3
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności