Hero Realms - gra twórców szalenie popularnej i obsypanej nagrodami Star Realms - łączy radość deckbuildingu z interaktywnością walki charakterystyczną dla kolekcjonerskich karcianek - to wszystko okraszone klimatycznymi grafikami utrzymanymi w klimacie "high fantasy".
Rozgrywkę zaczynamy ze składającą się z 10 kart talią ze złotem (potrzebnym do powiększania talii o nowe elementy) oraz...
czytaj dalej
No cóż, to klasyczny deck-building. Zbierasz karty, by kupować karty i zdobywać kolejne karty, tylko po to by zaatakować wroga i obronić się też przed jego agresja. Nie ma w sobie ta gra niczego złego, ale też nie zaskakuje już niczym. Była nowością w momencie debiutu, ale teraz nie przyciąga specjalnie. Fajnie do niej wrócić na chwilę, pograć dla wspomnień, ale zdecydowanie nie zachwyca już niczym.
Hero Realms to tytuł, który przypadł do gustu zarówno rodzicom, gościom, jak i – co najważniejsze – dzieciom. Dzięki temu uznaję go za bardzo udaną pozycję w mojej kolekcji. Proste zasady połączone z dynamiczną i emocjonującą rozgrywką sprawiają, że gra świetnie sprawdza się w różnych gronach i przy wielu okazjach.
Klasyk. Odpowiednik Star Realms tylko w klimacie fantasy. Trudno mówić tu zresztą o klimacie, po prostu nawalamy sie przy pomocy decku kart, ktory staramy się zbudować wedle elementarnych zasad deckbuildingu: kupić fajne karty, dobrać je pod możliwe combo, wyczyścić talię ze smieci, tak aby naze komba wychodziły jak najczęściej. I rozwalić przeciwnika. Proste? Bardzo proste. Zagrałem dla towarzystwa, samemu nie mam ochoty ani posiadać, ani proponować..
Legenda gier dwuosobowych oraz deckbuilderów. Proste zasady, szybka rozgrywka. Każdy ma swój licznik życia i swoją talię, którą rozbudowuje kupując karty z losowego i zmiennego rynku. Pierwszy kto wyzeruje życie przeciwnika wygrywa. Współcześnie powstało wiele podobnych gier tego rodzaju z różnymi twistami w zasadach i rozgrywce jednak nadal darzę Hero Realms sentymentem, Mimo, że gram już w nieporównywalnie cięższe tytuły to nigdy nie odmówię partyjki w tą karcianke i zawsze będzie miała miejsce na mojej półce.
Hero Realms to świetna karcianka! Już od pierwszej partii widać, że mechanika deck'u działa tu bardzo dobrze, dużo decyzji do podjęcia i masa interakcji między graczami. Lubię to :)
Interakcja między graczami jest wyraźna gdyż konfrontujemy się bezpośrednio z przeciwnikiem, co daje emocjonujące momenty i nagradza sprytne zagrania. Gra długo trzyma balans raczej dzięki szczęściu w dobieraniu kart niż umiejętności planowania na dłuższą metę. Tematyka fantasy i estetyka kart są przyjemne, ale nie na tyle, żeby zrekompensować powtarzalność i brak większej różnorodności. Po kilku sesjach Hero Realms wydaje grą zbyt prostą i schematyczną.
Hero Realms to czysta frajda zamknięta w małym pudełku, która błyskawicznie wchodzi na stół i od razu podkręca emocje. Gra bierze mechanikę budowania talii i zamienia ją w szybki, agresywny pojedynek fantasy, gdzie każda tura to walka o przetrwanie. Uwielbiam to tempo, w którym kupujesz potężnych bohaterów i patrzysz, jak Twoja talia zamienia się w zabójczą maszynę do robienia obrażeń. Zestawy postaci robią tu genialną robotę, bo od początku czujesz unikalny styl walki maga czy wojownika. Zasady są proste jak drut, ale kombinowanie z synergiami frakcji daje masę satysfakcji przy każdym uderzeniu. Fantastycznie spędzam przy tym czas, bo partie są krótkie i zawsze kończą się szybkim rewanżem.
Fajna,lekka i przyjemna lecz nie zawsze tak krótka jak z założenia powinna być. Jeśli gracze dobiorą za dużo kart które leczą to rozgrywka może się ciągnąć w nieskończoność.
Niektóre karcianki kupuje się dla obrazków. Tak jest u mnie w tym przypadku, co prawda to generyczne fantasy, ale grafiki są całkiem pomysłowe i jest ich sporo. Gra też jest tania i ma na szczęście niewielkie opakowanie, jest prosta, ma grywalność mimo, że udaje, że przez kombinowanie wiele zdziałamy (zdziałamy tyle, ile nam wyjdzie na rękę z kart i co będzie dostępne na rynku), przez co została w mojej kolekcji, ale to jej główne plusy. Minusem natomiast jest schetyczna rozgrywka (policz atak, policz monety, zakup 1+ kart, zaatakuj, następnie to samo przeciwnik - i powtarzaj w nieskończoność, aż ktoś będzie miał odpowiedni rozkład kart - teoretycznie dzięki twoim super decyzjom dot. zakupionych kart z rynku - który rozwali przeciwnika, potencjalnie razem z tzw. Czempionami czyli kartami, które zostają na stole na kolejne rundy, chyba, że przeciwnik je wcześniej rozwali) w dużej mierze opierająca się na szczęściu, czyli tym, co wpadnie nam w ręce albo co możemy w danej rundzie kupić, możliwości taktyczne ograniczone, i brak balansu, a także czasem blokady na rynku gdy dostajemy dużo monet a nie ma za bardzo co kupić lub na odwrót - i runda stracona, co może mieć tragiczne konsekwencje wkrótce, bo przeciwnik np. wykupił tą najmocniejszą kartę przed nami i zaraz nam mocno wpierze. Mechanicznie jest to Dominion odjąć karty posiadłości, dodać ataki bezpośrednie i punkty życia no i losowość kart na rynku (w Dominion wszyscy mają dostęp do tych samych kart) - mamy 5 kart na ręce, z czego początkowo z 1 monetą (jak miedziaki w Dominion), dzięki czemu brzegową wartością jest konflikt między kosztem 4 (dość często wypadają 4 monety) i 5 (rzadko mamy 5 monet na początku), z tym, że Dominion ma zdecydowanie bardziej zbilansowaną mechaniką kart. Hero Realms sprawia wrażenie dość prostego pomysłu "zróbmy z Dominion nawalankę i dodajmy zależności kolorów", ale wyszło dosyć średnio. Problemem jest także jakiś dziwny rozjazd między siłą kart a ich kosztem, czasem tańsze karty są lepsze od droższych, a także duża jest tu zależność od losowego setupu: stawiamy na żółtych, a wkrótce okazuje się, że następnie wchodzą na rynek zielone, czerwone i niebieskie, ale kiedy przestają się trafiać, a zaczną w końcu żółte? Może w następnym rozdaniu będzie żółta, a może nie? No dobra, czas zmienić taktykę, kupujemy także niebieskie i czerwone - tylko kombosy wtedy będą wpadać nam rzadziej (zależą od tego co trafi się na rękę, a na rynku kart zawsze za mało do wyboru, nie za dużo). Kolejne rundy następują, a tymczasem przeciwnik skupuje z rynku niebieskie, i wkrótce przekonamy się o sile jego na własnej skórze, bo kombosami zjedzie w jednej rundzie (!) nasze życie o 20+ punktów i prawdopodobnie będzie po grze, bo nie zdążymy się odkupić i uzdrowić czyli przywrócić HPki (uzdrawianie swoją drogą jest bardzo irytującą mechaniką, daje poczucie syzyfowej pracy; nie chcę robić spoilerów na strategię wygrywająca, zresztą nie powiedziałbym że jestem tytanem Hero Realms, ale mam oko ciągle na karty z zieloną ikonką uzdrawiania na rynku). Irytujący jest też czynnik kuli śnieżnej, gdy przeciwnik podbierze dużo Czempionów z rynku i będzie dowalał nam kolejne karty co rozdanie (5 kart, lub więcej jeśli karta pozwala na dalsze dociąganie), a my akurat nie dostaniemy na rękę akurat kart, które by rozbiły jego mała mafię - a efekt się skumuluje na 2-3 rundy i... po grze! Brakuje mi niektórych fajnych rozwiązań z Dominion, które wyraźnie tam wpływały na innych graczy lub zarządzanie ręką, tutaj mechanika przypomina bardziej budowę cepa: prosta, bezpośrednia ale skuteczna (i tyle w temacie, jak mawia Pudzian). Gra wyraźnie zaprojektowana przez amatorów-fanów fantasy - dużo chęci, ale gry karciane i planszowe rządzą się swoimi prawami. Przez tą zbyt dużą losowość w zbyt krótkiej rozgrywce póbowałem rozwinąć tytuł dzięki home rules, by zrobić z niego coś bardziej przygodowego, bo aż się o to prosi w tym światku fantasy - kupujemy karty, które mają kolorystyczne powiązania z innymi kartami (czerwone - mroczni, niebieskie - oprychy, zieloni - naturalsi, żółci - imperialni, frakcje są oczywiście dość oklepane :) ), budując stopniowo swoje małe imperium czempionów i akcji - ale nie udało mi się tego za bardzo zrobić, gdyż sama podstawa mechaniki w grze jest dość wadliwa i nieskalowalna, odnosi się wrażenie takiego nadmiernie uproszczonego Magica z "kupowanym" draftem. Gdyby wyszedł dodatek z podobną ilością nowych, ciekawych kart, jak w podstawce (na co się chyba nie zapowiada, bo producent nie ma za bardzo pomysłu na tą serią, wydając asymetryczne profesje i walczące kampanie), wziąłbym dla samych kart, ale prawie nie gram. :) Dlaczego czasem gram? Główny powód to błyskawiczny setup i szybka rozgrywka, a klimat fantasy daje podzucie, że nie jest to jakieś abstrakcyjne makao czy uno, a deck-buildery to często przyjemne samograjki.
Typowy w dobry słowa tego znaczeniu deckbuilder, zaczynamy z talią 10 startowych kart, w każdej swojej turze zagrywamy karty zadajemy obrażenia innym, przywracamy sobie zdrowie, przywołujemy potwory żeby zadawały jeszcze więcej obrażeń innym, ale też broniły nas i oczywiście kupujemy karty z rynku. Cel gry zabranie 50 punktów życia każdemu rywalowi. Przyjemne szybkie kombowanie i klepanie rywali.
7/10
Gra Hero Realms to jeden z lepszych deckbuilderów w jakie grałem. Głównym celem gry jest sprowadzenie życia przeciwnika do zera. Nasze poczynania polegają na zagraniu kart z ręki, które służą do ataku przeciwnika, obrony oraz są walutą za którą kupujemy karty z rynku, które w przyszłości będą łączyć się w soczyste kombosy. Pomimo tego że gra jest prosta daję dużo satysfakcji i oferuję możliwości strategicznego planowania jakie karty mamy nabyć. Hero Realms jest grą losową lecz dzięki temu nigdy nie wiemy jaką karty dociągniemy z naszego decku co dodaje emocji. Dodatkowym atutem jest opraw graficzna - gra jest osadzona w świecie fantasty. Podsumowując gra jest dynamiczna, szybka i emocjonująca. Jak dla mnie 8/10.
To pojedynkowa gra karciana opierająca się na mechanice budowania talii. Zagrywajac karty zadajemy obrażenia przeciwnikowi albo leczymy swoje rany. Jednak zagrywajac odpowiednie karty możemy wywoływać specjalne efekty z kart co umożliwia nam robienie tak zwanych kombosów. Wszystko to przystrojone w grafiki fantasy. Proste i szybka rozgrywka potrafiąca dawać sporo satysfakcji.
Nie ukrywam, że wzbraniałam się długo przed tą grą ale otrzymałam zamówienie na szybką karciankę: płać i walcz. Okazała się bardzo prostą grą a klimaty fantasy są ładnie przedstawione. Jest tu duża losowość: nakupuję i uzbieram potencjał a potem od losu zależy czy będę atakować czy dostanę wciry. Przez to pojedynki mogą mieć różny czas rozgrywki. Nie ukrywam, że te czekamy na te najdłuższe pojedynki. Czekam na to co będzie się działo kiedy wejdzie dodatek Ruin Thandaru. Tej grze wypada dać szansę :)
Prosta karcianka w klasycznych klimatach fantasy. Pojedynki wyglądają naprawdę różnie. Jeden może trwać 10 minut, a drugi całą godzinę. Nie ukrywam, że te dłuższe pojedynki potrafią dostarczyć emocji, kiedy obie strony mają już wypasione decki i zadają sobie nawzajem potężne ciosy. Gra dodatkowo zyskuje rumieńców po dodaniu kart postaci oraz oczywiście dodatku Ruin Thandaru.
Świetna gra pojedynkowa z budowaniem kombosów. Im dłużej grasz tym więcej kombinacji, możliwości. Z dodatkami jeszcze ciekawsze. Polecam serdecznie bo świetna zabawa!
Ma ta gra coś w sobie wyjątkowego. Mimo, że nie jest to żaden wyjątkowy świat to klimat jest bardzo przyjazny, przyjemny. Karty są schludne i czytelne.
Wdzięczny tytuł jako przerywnik dla większych gier lub ostatnia na stole po zmęczeniu materiału. Całość rozrywki opiera się na bufowaniu tali w oparciu o karty zadające rany, "dodające zycia" i kartach monet, ktore kupujemy na "rynku". Graficzki ładne, karty przyzwoite. Do wytłumaczenia dosłownie w 5 minut i spokojnie do ogarnięcia przez 10 letnie dziecko. Do tego karty "strażników" oraz "championów" powodują, że nie mamy przed sobą pasjansa. Wydaje się, że "trudność" tej gry zależy w dużej mierze od przeciwnika po drugiej stronie. Ładnie skaluje na 3 osoby.
Przyjemny i szybki deackbuilding. Jak dla mnie grafiki na kartach trochę się zestarzały. Rzadko sięgam, ponieważ jest wiele fajniejszych pojedynków, a hero realms jest po prostu poprawne.
Gra prosta w swojej mechanice. Dająca dużo przyjemności, jednak ilość kart ni dużo ni mało zróżnicowana. Daje dużo przyjemności jednak dla tych bardziej wymagających główkowania po paru partiach może zacząć się nudzić. Mimo to, uważam że jest to bardzo dobra gra karciana dwuosobowa.
budowanie talii w najprostszej formie. Bardzo satysfakcjonujące kombosy. ładne choć bez szału grafiki na kartach. prostota mechaniki przyśpiesza rozgrywkę.
Bardzo podobają mi się grafiki na kartach i na pudełku. Wygląd to niewątpliwie duży atut tej karcianki. Każdy gracz zaczyna z 50 punktami życia, a grę zawsze z taką samą talią początkową, w której skład wchodzą: sztylet, rubin, krótki miecz i 7 sztuk złota. Mamy do dyspozycji zawsze 5 kart z rynku, które możemy kupić za monety. Zasady są bardzo proste, jest to typowe budowanie talii, która rośnie nam z każdą zakupioną kartą z rynku. Nigdy nie wiemy jakie karty otrzymamy w naszej turze, a więc losowość jest dość spora. Tak jak potasujemy, takie otrzymamy karty, czyli nigdy nie wiemy ile będziemy mieli monet do dyspozycji, czy będziemy mieli czempiona, strażnika, czy jeszcze inną kartę. Naszym zadaniem jest zabić naszego przeciwnika, obniżając mu jego punkty życia do zera. Hero Realms można bez zastanowienia pokazać osobie, która wchodzi w świat gier planszowych, ponieważ gra ładnie się prezentuje, a zasady są bardzo proste i przy tym możemy pokazać na czym polega mechanizm budowania talii. Mogą zdarzyć się rundy, że my zadamy mało obrażeń przeciwnikowi, podczas gdy jemu mogą karty podpasować i nam zabierze bardzo dużo punktów. Jeśli taka losowość ci nie przeszkadza, polecam taką potyczkę.
Idealna gra, by poznać mechanikę budowania talii (deck buildingu). Proste zasady, szybka, raczej przyjemna dla oka (szata graficzna to zawsze kwestia gustu).
Zdecydowanie preferuję motyw Hero Realms nad jej "poprzedniczkę" rozgrywającą się w kosmosie czyli Star Realms.
Na plus - zestawy do gry kooperacyjnej (lub solo).
Gra ta jest typowym deckbuilderem, a rozgrywka jest dynamiczna, emocjonująca i utrzymana w klimatach fantasy. Mamy tutaj otwarty draft, czyli rynek, z którego gracze naprzemiennie kupują karty, aby wzbogacić swoją talię początkową.
Każdy posiada na początku startową talię takich samych 10 kart, a zadaniem graczy jest pozyskiwanie coraz potężniejszych kart akcji i czempionów, tak aby sprowadzić licznik życia naszego przeciwnika do zera.
W grze znajdziemy karty z 4 frakcji: Dzicy, Kult Nekrosa, Gilda oraz Imperium. Warto obrać sobie pewną strategię, ponieważ często karty z tej samej frakcji wyłożone w jednej turze dają ciekawe kombosy.
Gra oferuje nam kilka trybów rozgrywki w zależności od liczby graczy, jednak dla mnie idealnie się sprawdza w rozgrywce dwuosobowej i zazwyczaj właśnie w takim składzie ląduje na stole.
Zasady gry są naprawdę bardzo proste i szczerze mówiąc jest to karcianka, w którą nigdy nie odmówię partyjki.
Mimo, że nie miałam jeszcze okazji zagrać w dwie osoby, widać, że ta gra tylko w tym składzie błyszczy. Lubię gry karciane, zwłaszcza te, które mają jakieś archetypy, a ich odpowiednie połączenie może zaowocować fajnymi combosami. Znajdziecie to w Hero Realmsach i polecam, jako miłą karciankę, którą możecie rozłożyć i zabrać wszędzie.
Ocena po 1 partii w 4 osoby. Średni czas gry = 43 min.
Wspaniała gra, klasyczek, jeden z naszych pierwszych deckbuilderów!
Polecamy, zwłaszcza do rozgrywek 2 osobowych ;) Jest bardzo dużo opcji "zezłomowania karty", czyli pozbycia się jej z talii, a co za tym idzie większa możliwość modyfikowania talii i pozbywania się kart startowych, a nie tylko dokładanie nowych do puli. ~ Mateusz
.
Dobre klimatyczne grafiki. Proste zasady, możliwość rozbudowy postaci, możliwość rozbudowy ze świetnej gry pojedynkowej, w grę kooperacyjną i przeżycie przygody niczym w grze rpg, Ale jednak jako karcianka. Dobra pozycja w relacji cena jakość grywalność. Gra ma tendencję do: zagrajmy jeszcze raz :)
Dobra gra karciana z budowaniem swojej talii, na początku instrukcja wydaje się dość skomplikowana, ale po pierwszych próbach gry szybko się ogarnia temat zasad.
Karcianka pojedynkowa w świecie fantasy. Właściwie podstawka to kopia STAR REALMS tylko w innym wydaniu. Zagrywamy karty z ręki i kręcimy kombosy jak już zbudujemy swoją talię. Nic odkrywczego ale ma swój klimat. Zawsze chętnie zagram, lubię tego typu gry. Rozszerzenia i dodatki mocno urozmaicają grę i warto w nie zainwestować żeby poczuć, że gra się bardzo rozwinęła. Polecam grę.
Moim zdaniem, jedna z lepszych deckbuldingów. Z dodadkami bohaterów ruiny thandaru i zaginiona osada daje fajny klimat fantasy. Rozwój postaci daje trochę elementów RPG takich jak drzewko umiejętności i skarby.
Super gierka z dużą ilością dodatków. W zasadzie z tego typu mechanika spotkałem się pierwszy raz w Star Realms, ale od razu mnie urzekła tym, jak dobrze działa. Tutaj dodatkowy plusik, za klimat fantasy.
Topowy deck-builder i kwintesencja tego gatunku, teraz wzbogacona o rozgrywkę kampanijną. Łatwa, szybka i z wieloma trybami do grania. Szkoda że brak jest do niej dedykowanego pudełka, które mieściłoby wszystkie dodatki, gdyż te z podstawki i dodatków kampanijnych zupełnie się nie nadają do trzymania w nich kart.
Prosta karcianka z deck-bulidingiem, którą bardzo lubię. Często po nią sięgam, gdy mam ochotę zagrać w coś szybkiego. Partii rozegrałam już kilkaset, a nadal się nie nudzi. Polecam koniecznie dokupić bohaterów oraz bossów, którzy urozmaicają grę. Gdy chcę kupić komuś na urodziny jakiś niedrogi prezent, to zazwyczaj jest to właśnie gra Hero Realms. :)
Świetna gra. Fantasy to nie do końca nasz klimat, ale dostaliśmy na prezent i... daliśmy jej szansę. W Hero Realms gramy tylko w składzie dwuosobowym i jest świetna dla dwojga. Sporo kombinowania, pilnowania odpowiednich kart do powiększenia swojej talii a jednocześnie czyszczenia swojej talii z kart, które są niepotrzebne. Grę ogrywaliśmy na początku naszej przygody z planszówkami i największym minusem było przebrnięcie przez instrukcję. Na szczęście są świetne gameplaye po polsku, które w przejrzysty sposób tłumaczą co i jak, dlatego gra została w naszej kolekcji i wraca na stół.
Mój numer 1, najlepszy deckbuilder wśród gier pojedynkowych. Banalne zasady, a tyle kombinowania z kartami, że glowa mała 🤯. Dla mnie to kwintesencja deckbuilderow zaraz przed Brzdękiem. Pozostanie w kolekcji na zawsze 🫡
Hero Realms to odpowiednik znanej karcianej Star Realms tyle że w innych realiach. Tutaj wpadamy w wir średniowiecznego fantasy gdzie toczymy bitwy między sobą. Dodatków gra posiada rozwijającą się kampanię - nowe dodatki, które trzeba osobno zakupić -gdzie gracze razem przeżywają przygody.
Ulubiona gra typu deck building mojej dziewczyny, jak i moich młodszych braci. Świetny balans, grafiki na kartach i mechanika. Gra zyskuje jednak pełnego kształtu z dodatkami postaci, kampanie i bossowie są trochę gorsze i mniej wyważone. Z minusów trzeba wymienić dużą losowość, która czasem może powodować frustrację. Występuję też efekt kuli śnieżnej, jeśli któryś z graczy dostanie za dobre karty na początku gry.
Na dwie osoby niemal ideał. Niemal, bo do urozmaicenia rozgrywki konieczne są dodatki z bohaterami. Inaczej pierwsze 2/3 ruchy graczy są niemal 100% powtarzalne, co może znudzić. Przy dodaniu bohaterów mamy nieco asymetryczne zdolności i robi sie zdecydowanie ciekawiej. Świetny i wręcz obowiązkowy tytuł na dwóch graczy.
Świetna dwuosobowa gra karciana. Budowanie talii w klimacie fantasy. Ogrywam tytuł z córką, która systematycznie pierze mi tyłek i drenuje mój portfel.
Świetna karcianka. Jeśli nie lubisz tematyki kosmosu (Star Realms) to tutaj jest klimat fantasy który wielu graczom przypadnie do gustu. Polecam ją każdemu do kolekcji.
Pierwszy deckbuilding w kolekcji, ktory na dobre sprawil milosc do tej mechaniki. Uwielbiana przez wielu gra pojedynkowa. Mozliwosc robienia niesamowitych kombosow w swojej turze w pozniejszych fazach rozgrywki. To naprawdę prosty, klasyczny i dający dużo frajdy deckbuilding. Polecam każdemu na start
Bardzo przyjemna i prosta do wyjaśnienia gra. Nie zmienia to faktu, że rozkminienie, które karty warto mieć w decku, może przynieść dłuższe chwilę zastanowienia i masę frustracji, jeśli ktoś nas ubiegnie i pierwszy wykupi chcianą przez nas kartę.
Pierwszy deck-building w kolekcji więc tytuł z dużym sentymentem. Grafiki w stylu fantasy bardzo przyjemne dla oka. Tworzenie odpowiednich zestawów kart jest stosunkowe proste i często korzysta się z ich umiejętności. Sama rozgrywka idzie bardzo sprawnie i szybko można generować zadowalające zasoby. Kilka wariantów naparzanki jest ciekawym urozmaiceniem, chociaż ja najbardziej lubię grać w Hero na dwóch graczy. Gra nieraz wyciągnięta na stół przed czymś większym, w przerwie lub do kawki. Nie opuści kolekcji :)
Bardzo przyjemny deck-builder, w którym mamy do dyspozycji karty neutralne oraz z podziałem na klasy, które różnią się głównym motywem działania (leczenie/palenie kart/mocne prowokacje itd)
Bardzo polecam kupno bohaterów oraz ruin thandaru/bossów.
Na plus także ich pomysły na rozgrywki na daną ilość osób.
Reasumując: prosta, tania, szybkie rozgrywki o regrywalna
Wspaniały deck builder, rozgrywka jest niesamowicie prosta, ale równocześnie bardzo satysfakcjonująca. Wytłumaczenie gry zajmuje 3 min i jest niesamowicie intuicyjna. Dodać jednak trzeba, że dodatki z bohaterami to prawie must have, gra się z nimi conajmniej dwukrotnie przyjemniej i mamy wprowadzoną fajną różnorodność. Grając można zamknąć się w 30 min, co jest kolejną zaletą, Nic tylko kupić i cieszyć się super grą.
Bardzo przyjemna gra deckbuilding w klimacie fantasy. Ładnie wykonane ilustracje, łatwe w nauce zasady gry. Minusem jest instrukcja która w niektórych momentach pozostawia pole do domysłów
Rasowy deckbuilder. Najlepiej sprawdza się na 2 osoby, bo na 4 robi się troszkę za długo. Nie szukałbym tu wielkich strategii. Nasze decyzje sprowadzają się do tego, jakie karty kupić z rynku. Reszta to w zasadzie samograj, ale mnie to bawi. Często zabieramy na różne pikniki/wyjazdy.
Nie rozumiem fenomenu tej gry. Jedyną decyzję jaką się podejmuje, to jaką kartę kupić (co i tak zazwyczaj nie jest wielkiej wyborem). Później wszystko co przychodzi na rękę jest zagrywane. A wszystkie karty to albo obrażenia, albo leczenie albo pieniądze.
Jak dla mnie gra mogłaby się rozegrać sama, bez udziału człowieka.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności