Liczba wystawionych
opinii: 1
12.04.2026 10:01
Po kilkudziesięciu scenariuszach mogę już chyba nasmarować swoje wrażenia. Gramy we dwójkę, z 12-letnim synem. Wcześniej ukończyliśmy Szczęki Lwa, tytuł się spodobał więc Frosthaven był kolejnym, naturalnym krokiem. Powiem tak - grę chłopak znalazł pod choinką. Po czterech miesiącach łupania praktycznie tylko w to, nie znudziło się. Rozgrywamy zazwyczaj 2-3 scenariuszy tygodniowo. Pojedyncza sesja zajmuje średnio dwie godziny. Na kolejny dzień robimy sobie fazę Posterunku co zajmuje na spokojnie do godzinki. W ten sposób łapiemy oddech po scenariuszu. Jest czas na awansowanie, przedmioty, budynki i zaplanowanie kolejnego kierunku. Wybieramy na zmianę. Mapę powiesiłem w ramce na ścianie więc jest fajny klimat z eksploracją świata. Miło patrzeć jak osada się rozwija, pojawiają się nowe misje. Razem z grą dokupiłem też insert e-raptora i to był bardzo dobry ruch. Nie wyobrażam sobie szybkiego setupu z woreczków strunowych. Tak samo dodatkowe, usuwalne naklejki. W ten sposób grę będzie można zresetować i odsprzedać lub zacząć ponownie. Bo to też fajna opcja - gramy pokojowo a może dobrze byłoby spróbować ścieżki "bandziora", wybrać inne Postaci. Generalnie to one napędzają tutaj wszystko - są asymetryczne, zróżnicowane. Każdy znajdzie coś dla siebie. Do tego to co robimy, pozostawia swój trwały "ślad" w grze. Odchodząc Postacią na spoczynek, wplata ona swój wątek w postaci kart, wydarzeń, misji. Warstwa fabularna jest tutaj wyważona. Nie ma jednej sztywnej ścieżki, można rozpocząć wiele wątków. Gramy na poziomie o dwa większym od sugerowanego, aby było wystarczająco trudno i czasami nie udaje się ukończyć scenariusza. Trzeba zmienić taktykę, pomyśleć. Potworki są bardzo zróżnicowane i każdy posiada swoja talię akcji. Tak więc walczy się z nimi inaczej i dobrze się przygotować do tego przed scenariuszem, wybierając odpowiednie zdolności i przedmioty. Jeśli chodzi o minusy, to widzę jeden w samej mechanice walki. Losowy dobór kart sprawia że czasami przeciwnicy zachowują się bardzo irracjonalnie. Są sytuacje że od zwycięstwa dzieli je po prostu zwykły ruch i atak, a karta wskazuje coś zupełnie bez sensu do sytuacji. Gorąco polecam wszystkim którym spodobały się Szczęki, Gloomhaven lub klimat fantasy. Na pewno nie jest to gra lekka, wymaga przyswojenia sporej książeczki zasad. Więc jeśli wcześniej nie graliście w tak trudne tytuły, warto rozważyć coś lżejszego na start.
Liczba wystawionych
opinii: 64
22.12.2025 23:00
Więcej wszystkiego względem poprzednich części: postacie z unikalnym stylem gry, zróżnicowane scenariusze i budowa posterunku między rozgrywkami. Nowym graczom polecam zacząć od "Szczęk Lwa".
Liczba wystawionych
opinii: 38
02.12.2025 11:20
Póki co grałem 4 razy i jestem zachwycony, wszystko wydaje się być lepsze niż w Gloomhaven (Gloomhaven przeszedłem całe). Ogromnym minusem gry jest jej rozkładanie i sprzątanie, ja poradziłem sobie z tym tak że nasz stół przerobilem na stół do planszówek i gry nie sprzątamy w ogóle, jest cały czas rozlozona na dolnym blacie. Jak lubicie tego typu gry to taki stół jest genialny, scenariusz rozkładam w 5 min albo krócej. Przerobienie stołu jest wykonalne w cenie insertu, ale to tez, zależy jaki macie stół. Gramy w dwie osoby.
Liczba wystawionych
opinii: 1
18.09.2024 14:54
Z czystym sumieniem polecam wszystkim fanom gry Gloomhaven - Frosthaven jest tytułem bardziej zbalansowanym, poprawiono elementy, które irytowały w pierwowzorze (wciąż istnieje pole do tworzenia potężnych kombosòw, nie są one jednak już tak OP jak w pierwszej części. Tutaj trzeba się już konkretnie natrudzić żeby ukończyć scenariusz, widać że produkt został dobrze przetestowany przed wypuszczeniem. Road eventy i wydarzenia w Outpost również zostały rozwinięte i rzutują na wydarzenia w trakcie naszej kampanii (nie są tak banalne jak w podstawce). Na duży plus zasługuje alchemia, dzięki której tworzymy mikstury z buffami, coś na kształt tej z serii Elder Scrolls. Na uwadze trzeba jednak mieć fakt, że jest to jeszcze dłuższa kampania niż w Gloomhaven, której ukończenie może zająć kilka, kilkanaście miesięcy.