Damy i wieśniaczki, gentlemani i wieśniacy… wszystko to znajdziecie tutaj i to naraz! 👸👩🌾
🏰 Ale jak to?!
Otóż posłaniec PATATAJA z wioski do zamku i z powrotem, determinując, z którego rzędu gracz może kupić kartę. Jeśli jest w zamku, a my akurat chcemy kartę z wioski, możemy zapłacić kluczami, żeby go przenieść.
👸 Jak tu zostać damą?!
W Castle Combo każdą kupioną kartę układamy w siatce 3x3 – gdy każdy ułoży ostatnią kartę, przechodzimy do podsumowania. Pozycja każdej karty ma ogromne znaczenie, ponieważ każda z nich punktuje za różne rzeczy – za pozycję w siatce, liczbę symboli, tarcze itp. Trzeba na bieżąco dostosowywać strategię do kart, które są dostępne. Opcji jest sporo, a kombinowanie daje sporo satysfakcji. No miodzio! 🍯
🐴 PATATAJ!
Karty, które mamy do wyboru, mają różny koszt. Te najdroższe zazwyczaj pozwalają zdobyć najwięcej punktów na koniec gry. Jednak nie zawsze warto je brać – czasem lepsze COMBO (zamkowe, hehe) może przynieść karta o wartości zero! Wszystko zależy od taktyki w danej rozgrywce.
Jeśli nie stać nas na kartę, zawsze możemy wziąć nową za darmo i położyć ją rewersem do góry. Daje nam to natychmiast monety i klucze, ale haczyk polega na tym, że karta nie punktuje na koniec gry… no chyba, że mamy kartę, która to umożliwia! 😆
Jak widzicie, opcji jest naprawdę sporo, a próba wyciśnięcia jak największej liczby punktów jest bardzo satysfakcjonująca. Im dalej w las, tym bardziej świadome i taktyczne stają się nasze wybory kart.
👩🌾 Castle Combo to świetna, dynamiczna i szybka gra, którą można wcisnąć przed lub po dużym tytule. Tłumaczenie zasad zajmuje chwilę, ale frajdy jest mnóstwo. Można próbować podebrać komuś kartę z rynku, ale lepiej skupić się na własnej punktacji, bo 9 kart to wcale nie dużo! Chociaż... można tak zamieszać pionkiem posłańca, że ktoś weźmie kartę, której nie chciał, nie będzie go stać na nową, albo co najmniej wyda klucze, żeby powrócić do zamku lub wioski.