Liczba wystawionych
opinii: 191
10.11.2025 19:57
Mam słabość do abstraktów polegających na odpowiednim układaniu różnych elementów, ale ubranych w ładne/ciekawe tematy. Art Society to ma, więc plus na starcie :) Bawiłem się naprawdę dobrze, nawet na dwie osoby, chociaż licytacja działa ciekawiej na więcej osób.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 177
01.10.2025 11:28
W Art Society gracze wcielają się w koneserów sztuki, starających się zbudować najbardziej imponującą kolekcję obrazów i urządzić galerię, która przyciągnie uwagę lokalnej sceny artystycznej. Obrazy, które gracze nie kupią, trafiają do muzeum — i to wpływa na trendy sztuki, które potem rzutują na wartość kolekcji. Gracze rywalizują o obrazy poprzez licytowanie, zdobyte obrazy należy poukładać na ścianach swojej galerii (planszy gracza), z uwzględnieniem pewnych ograniczeń (np. typy obrazów, ram). Zasady nie są bardzo skomplikowane, ale decyzje w trakcie licytacji i rozmieszczania obrazów wymagają planowania. Moją uwagę przyciągnęły przyjemne ilustracje i dobry temat kolekcjonerski. Bardzo przyjemna gra, do której aż chce się wracać. Układanie obrazów na ścianie swojej galerii daje sporo satysfakcji – szczególnie gdy wszystko zaczyna ładnie do siebie pasować. Mechanika licytacji jest prosta, ale potrafi wywołać emocje, a całość ma w sobie coś takiego, że trudno poprzestać na jednej partii. Gra ma lekki, estetyczny klimat, ale jednocześnie daje poczucie sensownego planowania. Zdecydowanie jedna z tych gier, do których z przyjemnością się wraca.
Liczba wystawionych
opinii: 76
27.08.2025 20:56
Bardzo dobra gra
Liczba wystawionych
opinii: 268
20.05.2025 16:54
Dla kogo? Dla fanów kolejnej względnie krótkiej gry abstrakcyjnej. Sprawdzi się zarówno w trakcie rodzinnych rozgrywek jak i grania z wyjadaczami. Zasady są dość proste, wiec myślę, że ogarnie je nawet gracz wczesnoszkolny. Do tego gra ładnie się prezentuje, wiec zdecydowanie trafi do osób dla których ma to znaczenie.
O co chodzi?
W grze wcielimy się w kolekcjonerów sztuki, którzy dążyć będą do tego, aby ich kolekcja była możliwie najbardziej wartościowa. W tym celu licytować będziemy obrazy oraz układać je w naszej galerii. Dzieła sztuki układać możemy tylko przy działach w "innych kolorach" a to jakie dzieła będą licytowane, a jakie nie wpływać będzie na wartość poszczególnych kolorów w naszych kolekcjach. Gra kończy się, gdy któryś z graczy w całości zapełni wszystkie pola swojej galerii albo któryś z graczy dwukrotnie nie będzie mógł dołożyć już żadnego obrazu.
Wrażenia: Byłem mocno nakręcony na ten tytuł i cieszyłem się, że w końcu będzie okazja przetestować. Natomiast tytuł dość mocno mnie zawiódł...Nie ma tragedii, ale licytacja w grze, która wydawała się główną atrakcją gry jest zupełnie nie satysfakcjonująca. Do tego sposób rozstrzygania remisów jest mega antyklimatyczny (wygrywa ten kto w poprzedniej licytacji wylicytował wyżej). Same układanie też jest bo jest. Niby trzeba dobrze planować gdzie ułożyć jakiś element, żeby się nie zablokować, ale po paru turach okazuje się, że w zasadzie ciężko się zablokować i wystarczy patrzeć co nam lepiej zapunktuje. Generalnie jeżeli miałbym ponownie zagrać w Art Socity...to zagrałbym w "Znaczkomanie", która poniekąd też polega na układaniu swojej galerii, ale lepiej(chociaż podobno nie działa na dwie osoby).
Wykonanie: Wykonanie jest..okej. Lizaki licytacyjne są z cieniutkiej tektury. Obrazy są wykonane ok, ale żadna z ilustracji nie zapada w pamięci. Generalnie totalnie przeciętnie.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 754
16.05.2025 21:39
Kolejny abstrakt, kolejny fajny i ładnie wydany :)
Gra może mnie nie zachwyciła tak jak wiele innych osób, ale uważam jest spoczko.
Ciekawy system licytacji, po których dobieramy kafelki obrazów do siebie i układany jest w swojej galerii sztuki.
Jak to w abstraktach bywa - mamy pewne obostrzenia co do dokładania. Punktujemy za odpowiednie umiejscowienie obrazów o konkretnych wzorach i ramkach.
Fajne, proste, przyjemne i bardzo ładnie wydane :)
Pytanie tylko - ile tak podobnych abstraktów rynek jeszcze przyjmie ;)
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 530
06.05.2025 16:21
Zacznę od wrażeń na temat insertu, bo jest niesamowity. Welurowy, aksamitny, mięciutki, po prostu taka drobna rzecz, ale jak ważna i dodająca tej grze jakości. Licytacja w Art Society, bo nie wygląda ona tak, jakby można się było tego spodziewać, nie ma tu żadnych monet, puli pieniędzy, ani nic takiego. Dostajemy pulę ponumerowanych lizaków i wybierając w ukryciu jeden z nich, odkrywamy i tyle. Gracz z najwyższą ofertą wygrywa i wybiera pierwszy, a zagrane lizaki spadają, także mamy tu też strategiczne podejście trzymania wyższych wartości na później, gdy będzie nam na czymś bardzo zależało. Mocne uproszczenie? Być może, ale bez wątpienia chciałoby się coś więcej w tym temacie, w końcu licytujemy tu dzieła sztuki!
Przyznam że bardzo dobrze bawię się przy Art Society, gra pięknie wygląda a rozgrywka jest płynna. Można tu trochę pokombinować, chociaż negatywnej interakcji tu raczej zbytnio nie ma. Podbieranie sobie wzajemnie kafelków? Jak najbardziej, ale raczej skupiamy się na tym co mamy na własnej planszy i staramy się ułożyc jak najlepszy układ dla siebie. Czułem się trochę jakbym grał w Patchworka, ale na więcej osób no i w zupełnie innym klimacie. Zdecydowanie mogę polecieć tym, którzy szukają czegoś lekkiego, ale ładnego i mogącego wciągnąć również tych bardziej zaawansowanych graczy. Miłośnikom sztuki to nawet nie trzeba polecać! ~ Mateusz
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 54
11.04.2025 10:07
Art Society idealnie wpasowuje się w ramy takich gier po których mamy czuć się dobrze. Jest to radosne układanie obrazów obok siebie tak by stworzyły swoją własną i piękną galerię sztuki. Choć dla mnie najlepszą cechą tej gry jest wybieranie dzieł oraz staranie się by przewidzieć tego co zostanie by strategicznie podbić prestiż. Dodatkowo gra ma świetną oprawę wizualną i sprawia, że mam ochotę na kolejną licytację.
Ostateczny werdykt: Art Society to niezła sztuka
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 154
31.01.2025 12:32
Ta gra to prawdziwa gratka dla miłośników sztuki i strategii! Mechanika licytacji dodaje emocji, a konieczność przewidywania trendów sprawia, że każda rozgrywka jest unikalna. Do tego piękne ilustracje i elegancka oprawa graficzna sprawiają, że całość prezentuje się niezwykle stylowo. Dynamiczna rozgrywka, sprytne zarządzanie kolekcją i elementy interakcji między graczami sprawiają, że chce się do niej wracać! Idealna propozycja dla tych, którzy cenią zarówno piękno, jak i dobrą zabawę.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 1
04.01.2025 18:53
Gra o bardzo łatwych zasadach. Idealna do wprowadzenia w świat planszowek.
Bardzo przyjemna i ładnie wykonana. Wypraska robi robotę.
Jedyny minus obrazy mogą się przesunąć na planszy.
Liczba wystawionych
opinii: 39
10.12.2024 21:28
🖼️ Art Society to gra, która po pierwsze kupi Was pod względem wizualnym i estetycznym: zaczynając nawet od samej okładki, która imituje galerię obrazów. Gra posiada piękną wypraskę, z której będziemy wybierać obrazy do licytacji - jednak tu mały szczegół: nie ma miejsca na żetony elementów dekoracyjnych, ale to nie przeszkadza.
🧑🏻🎨 Po drugie - koncept gry: wyobraź sobie, że jesteś kuratorem bądź ĄĘ kolekcjonerem dzieł sztuki i wybierasz się na aukcję. Twoim celem będzie kolekcjonowanie obrazów, które nie mogą pasować do siebie typem (inaczej Faux Pas!), ale ramami. Gorzej, jak zobaczysz obraz, który Ci się podoba i koniecznie chcesz go mieć - wtedy najczęściej popełniasz błąd 🙈
I ponownie warstwa wizualna - planszetki licytacji - świetny pomysł! Obrazy oryginalnie przekształcone - np. Monalisa w Kapeluszu! Młoteczek, który wyznacza gracza wybierającego obrazy do aukcji i nasza planszetka - z wizualnymi blaskami, z asystentem, który trzyma nasz obraz, aby móc go później „zawiesić” - sztos!
🖌️ Po trzecie - im dalej w las, tym trudniej - bo okazuje się, że obrazy nie tylko mają Ci się podobać, ale muszą dobrze zapunktować na koniec gry. Kolekcja ma wypełnić - najlepiej - całą planszę, a typy dobrze punktujące mają być w linii wzroku. Obrazów powieszonych wcześniej nie można ruszać, a powiedzmy, że osoba wybierająca nowe obrazy do licytacji wybierze same takie, które Ci nie pasują.
No i masz babo placek.
Albo ktoś bardzo szybko zapełnia kolekcję wielkimi obrazami, ty sobie powoli układasz kolekcję i bach - koniec gry!
Gra dała mi pretekst, aby odwiedzić Muzeum Czartoryskich i dzięki uprzejmości @thenationalmuseuminkrakow mogliśmy zobaczyć jeden z najsławniejszych obrazów na świecie (Dama z Gronostajem, da Vinci, 1490r) oraz wykonać dla Was zdjęcie! Dziękujemy za współpracę i wyrozumiałość.
Pomysł połączenia gry abstrakcyjnej z dziełami sztuki jest dla mnie wspaniały i liczę, że zachęci innych do obcowania ze sztuką.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 156
21.11.2024 20:57
Bardzo lubię podziwiać sztukę i obrazy w muzeach, na wystawach, dlatego gra od razu trafiła w mój gust. Mogłem się poczuć jak prawdziwy koneser, który może wydać dużo gotówki w domu aukcyjnym na obrazy.
Mogłem sporo licytować i czasami chciałem wygrać licytację, żeby zdobyć upragniony obraz, albo mieć większy wybór, a czasami chciałem przegrać bo obrazów w każdej licytacji jest o jeden więcej niż graczy. Przegrywając mogłem zdecydować jaki obraz trafi do muzeum i podniesie wartość danego rodzaju obrazów. W grze trafiamy na cztery typy obrazów: życie miejskie, portret, martwa natura i pejzaż za chwilę o tym dlaczego to jest ważne.
Emocje podczas licytacji zawsze są duże jest to związane z zagrywaniem naszych lizaków z wartościami od 1-20 w ciemno i jednocześnie z innymi graczami. Następnie zależnie od wyniku licytacji każdy z graczy wybiera po jednym obrazie do swojej galerii. Będzie nam zależeć żeby obrazy obok siebie miały taką samą ramę, za to dostaniemy elementy dekoracyjne, które na koniec gry będą dodatkowo punktować. Istotne przy zwieszaniu nowego obrazu w galerii jest to, żeby nie stykał się z żadnym obrazem tego samego rodzaju, w innym wypadku doprowadzi to do faux pas i na koniec gry za te obrazy dostaniemy okrągłe zero punktów. Po zakończeniu licytacji wykorzystane lizaki nie przechodzą na następne rundy, jedynie w przypadku remisu w danej rundzie sprawdzamy wartość poprzednio zagranego lizaka.
Zapomniałem dodać, że co rundę jeden z graczy wybiera obrazy po ich rewersach do licytacji. Ten zabieg wprowadza negatywną interakcję, bo możemy dobrać takie gabaryty obrazów, które nie będą pasowały innym graczom.
I powiem więcej ja z tego korzystałem pod koniec kiedy inni już mieli prawie zapełnione swoje galerie.
Obcowanie z grą było bardzo przyjemne, podziwiałem dzieła sztuki, które wyglądem nawiązywały do kultury masowej i prawdziwych obrazów jak np. Mona Lisa. Planszowy relaks z pewną dozą negatywnej interakcji i strategicznych decyzji nikomu jeszcze nie zaszkodził. , jeżeli chodzi o wykonanie i pomysł na grę dla mnie rewelacja. Instrukcja to tak naprawdę 6 stron, dlatego jest to prosta gra, ale nie prostacka.
Jedyne czego mi brakuje, żeby gra wskoczyła jeszcze wyżej w moim rankingu, to dodatkowy moduł wprowadzający jakiś plot twist, albo dodatkowe zasady.
7/10
Liczba wystawionych
opinii: 222
21.10.2024 08:01
Gra należy do prostszych. Wykładamy obrazy w galerii sztuki w taki sposób aby na koniec przyniosło to jak najwięcej punktów. Te obrazy trzeba dopasować różnymi kształtami i ramami. Dodatkowo trochę licytacji się pojawia. Na koniec jeszcze wychodzi dodatkowe punktowanie (trendy) które trzeba cały czas monitorować. Jest tu połączonych kilka mechanik które świetnie ze sobą współgrają. Na początek przygody z planszówkami i na luźniejsze posiedzenia powinna się sprawdzić.
Liczba wystawionych
opinii: 317
11.10.2024 18:15
Zasady gry nie są trudne. Problem bardziej polega na tym, że jest ich troszkę i to takich szczegółowych (związanych z podmianą elementu). Na upartego można by zarzucić też, że nie wszystko zostało dokładnie opisane w instrukcji.
Ogromny plus to porządne i bardzo estetyczne wykonanie w całkiem przyzwoitej cenie.
Idealna pozycja dla wielbicieli abstraktów, zwłaszcza tych "układankowych". Kilka ciekawych mechanik sprawia, że jest to w miarę unikalna gra (licytacja dobieranego elementu, mechanika punktacji opierająca się na niewybranych elementach, etc.).
Wg mnie - warto spróbować.