Jako rozbitkowie znaleźliśmy się na nieznanej wyspie, statek właśnie stał się wrakiem, i w tym momencie wkraczamy do akcji: co robimy? Gra posiada elementy RPG, dokonujemy tu wyboru kolejnych kroków po rozbiciu. Na początku ilość wyborów jest dość ograniczona, z czasem możemy odkryć więcej możliwości. W przeciwieństwie do większości gier planszowych, tutaj nie mamy ani planszy ani mapy - nie wiemy, co nas czeka, a raczej szacujemy z grubsza, czego można oczekiwać, gdyż eksplorowane lokacje zastępują karty je obrazujące. Trochę nieprzejrzysta instrukcja i w dodatku napaćkana kolorami powoduje, że gra na początku może wydawac się bardziej skomplikowana, ale w rzeczywistości jest naprawdę prosta. Jest to głównie kooperacyjna karcianka, której podstawę gry stanowią zasoby (jak drewno czy żywność, której są 3 rodzaje, każda z własną mikro-specyfiką), ale dość nietypowa. Rozgrywka, jak wspomniałem, sprowadza się do wyborów: 2 akcji w turze, który kierunek obieramy i jakie ryzyko podejmujemy, przy tym musimy ciągle baczyć na kurczące się zapasy i szacować gdzie je zdobyć - jeśli zabraknie zapasów, z dużym prawdopodobieństwen przegramy zanim osiągniemy cele gry. Jest w tej grze bardzo fajny niuans ze zdobywanymi (licznymi) tytułami-celami, które - uwaga! - są niezależne od celów samego scenariusza (gry), są to takie małe nagrody, które wpływają na kolejne rozgrywki (coś dają)! Super sprawa. Natomiast tego, czego nie lubię w tego typu grach opartych na wyzwaniach, to silnego uzaleznienia wyników od rzucanych kostek, a tutaj często rzucamy tymi kośćmi, po za wspomnianym wyborem drogi (talii kart, np. eksploracją wyspy, przeszukaniem wraku itp.), gdyby te zależności zdobywanych zasobów były powiązane raczej z zagranymi akcjami graczy, jak w euro, wg. mnie gra by zdecydowanie zyskała, a tak otrzymujemy dość losową, eksploracyjną przygodę (rzut kostką determinuję co/ile zdobywamy; układ kart też jest nie do końca przewidywalny), w której by spełnić cele scenariusza, trzeba odpowiednio przydzielać wybrane postacie do różnych zadań (każda ma własne współczynniki i cechy specjane), by minimalizować współczynnik losowości.
Przyjemna gra kooperacyjna złożona z pięciu przygód. Każdej przygodzie przyświeca inny cel, a historia opisana na kartach tworzy ciekawy klimat. Minusem jest niewielka ilość kart zagrożeń, przez co rozgrywana przygoda szybko się kończy. Po wykorzystaniu wszystkich kart zagrożeń proponuję je przetasować i ponownie dołączyć do rozgrywki. Zdecydowanie na plus wykonanie gry.
Bardzo przyjemna kampania, którą rozegrałam z moją koleżanką. 6 godzin i.... koniec. Trochę smutno, że nie ma żadnej możliwości powrotu, a takie duże pudełko dało tylko tyle czasu dobrej zabawy.