Wsiąść do pociągu to rodzinna gra planszowa, w której gracze budują połączenia kolejowe pomiędzy miastami na mapie USA. W swojej turze dobieramy karty wagonów, zajmujemy trasy na planszy albo dobieramy nowe bilety, które wyznaczają nam połączenia do zrealizowania. Na koniec gry gracze zdobywają punkty za wybudowane połączenia oraz zrealizowane bilety, natomiast niezrealizowane trasy przynoszą punkty ujemne. Gra kończy się, gdy jeden z graczy postawi swoje ostatnie wagoniki. Jest to bardzo prosta i wciągająca gra, która potrafi dać sporo satysfakcji. Dużą radość sprawia samo tworzenie połączeń kolejowych i stopniowe rozbudowywanie własnej sieci tras na mapie. Zasady są łatwe do przyswojenia i do wytłumaczenia, dzięki czemu gra świetnie sprawdza się jako tytuł dla początkujących oraz podczas rodzinnych rozgrywek. Wsiąść do pociągu bardzo dobrze wypada także pod względem wykonania. Mapa jest czytelna, wagoniki zostały solidnie wykonane z plastiku, natomiast karty wagonów i biletów cieszą oko, dzięki czemu całość prezentuje się bardzo atrakcyjnie na stole. Niestety gra jest też mocno losowa. Sporo zależy od kart biletów, jeśli nie będziemy mieć szczęścia przy ich dobieraniu, możemy mieć problem z wygraną. Losowość czuć szczególnie pod koniec partii, kiedy próbujemy zbudować ostatnie połączenia. Zdarza się, że potrzebujemy konkretnego koloru kart wagonów, dobieramy kolejne karty i po prostu nie możemy trafić tej właściwej. W tym czasie przeciwnik dokłada ostatnie wagoniki i kończy grę, zanim zdążymy zrealizować swoje plany. Porównując wersję USA z Wsiąść do pociągu: Europa, USA jest zdecydowanie uboższą wersją. Nie znajdziemy tutaj dworców, promów ani tuneli, co według mnie niepotrzebnie upraszcza rozgrywkę. Podsumowując Wsiąść do pociągu to przyjemna, lekka, przystępna i losowa gra, która świetnie sprawdza się jako tytuł rodzinny oraz jako wprowadzenie do świata planszówek. Zdecydowanie polecałbym jednak wersję Europa ze względu na bogatszą i ciekawszą rozgrywkę. Moja ocena to 6,5/10.