"Ubungo" to gra z rozbudowanej serii gier abstraktów logicznych. Serii co warto zaznaczyć dość popularnych i niosących nie tylko przyzwoitą rozrywkę, ale i pobudzających szare komórki. "Ubungo" ma kilka zasad na krzyż, a cała rozgrywka będzie opierała się na losowym doborze kafli, który podyktuje nam kostka i próbie przyporządkowania ich do naszej planszetki, tak by przed innymi graczami wykrzyknąć Ubungo! i zgarnąć drogocenne kamienie. W czasie gry każdy gracz ma planszetkę z innym wzorem, a tych jest kilkadziesiąt. Wyzwań i regrywalności tej grze nie można odmówić. Podobnie emocji jakie przy tym panują o ile lubimy gry pełne rywalizacji i to na czas oraz nie mamy problemu z wyobraźnią przestrzenną. W innym razie zdecydowanie odradzam, bowiem przy "Ubungo" będziecie się tylko męczyć. Trzeba też uważać na współgraczy, którzy uwielbiają takie łamigłówki i np. grają w gry z serii "IQ" Smart Games. Tacy przeciwnicy mogą z nami wygrywać w przedbiegach (mam taki przypadek w swojej grupie). Duża losowość też może być dla wielu graczy wkurzająca, ale zarazem dodaje ona tej grze szczyptę emocji. Jeśli to nie problem to polecam tę grę do grania w rodzinnym gronie, wprowadzania nowych graczy, którzy od gier stronią uważając je za zajęcie mało wymagające ;) "Ubungo" sprawdzi się też w bibliotekach i świetlicach szkolnych. Jakościowo cała gra jest bardzo dobrze wykonana. Elementy z tektury są dość solidne, a pudełko ma dobrze zaprojektowaną wypraskę. Jedynie jeśli miałabym się do czegoś przyczepić, to nie do końca mnie przekonuje system losowania z woreczka kamieni, które mają różną wartość co powoduje, że zajęte miejsce w czasie poszczególnych tur nie jest tak istotne, jak to co uda się nam dociągnąć z woreczka.