Na pierwszy rzut oka jest to bardzo prosta gra typu flip & write. Każdy z nas dostaje swój planer i próbuje jak najlepiej zaplanować tydzień jaskiniowca, umieszczając w odpowiednich miejscach różne aktywności: pracę, naukę i relaks.
Sama instrukcja zasługuje tutaj na pochwałę. Jest napisana w przystępny sposób, a zasady są okraszone przykładami, dzięki czemu bardzo łatwo przejść od czytania instrukcji do faktycznej rozgrywki. To niby drobiazg, ale właśnie takich przykładów często brakuje w instrukcjach.
Mechanicznie wszystko wydaje się banalne. Losujemy karty, wybieramy aktywności i próbujemy wpisać je w odpowiednie miejsca naszego tygodniowego planu. Tylko że karty mają swoje wymagania..
Nagle okazuje się, że nasze idealnie zaplanowane poniedziałkowe popołudnie nie wygląda już tak idealnie. Trzeba z czegoś zrezygnować, czasami zapłacić monetami albo zaakceptować dodatkowy stres. Gra jest więc prosta w swoich założeniach, ale im bardziej próbujemy wycisnąć z naszego planera jak najwięcej punktów, tym więcej pojawia się kombinowania.
I to jest zdecydowanie jej mocna strona.
A co z interakcą między graczami?
Mimo że jest to gra, w którą gramy wspólnie, każdy tak naprawdę gra sam. Przy stole potrafi zrobić się naprawdę cicho. Nie ma tutaj zbyt wielu momentów, w których możemy wspólnie przeżywać to, co dzieje się na stole.
Humor na kartach to sedno gry. Sam pomysł, że jaskiniowiec musi zaplanować sobie tydzień, jest przecież absurdalnie zabawny. Gdyby wyjąć z gry jaskiniowców, zabawne nazwy i cały ten klimat, zostałoby nam po prostu dość zwyczajne układanie symboli i zdobywanie punktów. Trochę takie bingo.
Nie ma tu dużo emocji, nie oznacza to jednak, że gra jest zła. Jest prosta, przystępna i wymaga trochę logicznego myślenia. Może być fajną opcją rodzinną, dla początkujących albo po prostu na krótką rozgrywkę.
Reasumując, jest to fajna gra na chwilkę, wywołująca uśmiech pod nosem. 🥹
Co mi się podoba
- Szybkość, instrukcja
Co mi się nie podoba
- Brak interakcji