Przenosimy się wprost do epoki kamienia łupanego, gdzie musimy zaplanować swój tydzień w duchu idei "work-life balance" - nawet jeśli wtedy o niej nie słyszano! Ale godne i wartościowe życie nie zbuduje się samo, więc planerowe tabliczki w dłoń i działamy!
Gracze na swoich notesach planują jak najlepiej zbalansowany tydzień. W tym celu wybierają w kolejnych turach aktywności (nauka, relaks i praca) do wpisania w odpowiednie rubryki. Niektóre wywołują stres, inne mogą zwiększyć lub zmniejszyć nasze fundusze, a odpowiednie zestawy pozwalają realizować cele tygodniowe i weekendowe. Za wszystko dostajemy dodatnie lub ujemne punkty, a kto ma ich najwięcej na koniec - wygrywa.
Zasady nie są skomplikowane, bardzo szybko przechodzi się od instrukcji do rozgrywki. Jak przystało na grę w mechanice "flip & write", każdy pracuje na swoim arkuszu, a kluczem do wygranej jest odpowiednie stosowanie kombinacji symboli, aby zebrać za nie jak najwięcej punktów. W tym wypadku nasza strategia musi opierać się na balansowaniu planu dnia, co jest ciekawe, a zarazem niełatwe, bowiem układy na losowanych kartach często wymuszają sporo kombinowania oraz straty punktów, gdy nie da się niczego zaplanować lub gdy plan wymaga poświęcenia monet lub stresu. Balansujemy tu więc nie tylko harmonogram naszego jaskiniowca, ale i własne decyzje, gdy analizujemy, który ruch się bardziej opłaca lub mniej zaszkodzi. Gra bardzo angażuje i wciąga, łącząc opcje strategiczne z lekkością i szybkością rozgrywki.
Podobało mi się poczucie humoru. Karty mają zabawne tytuły, pozostające w klimacie fabularnym, a zarazem spoglądające co nieco na epokę z przymrużeniem oka. W końcu już sam pomysł na rozgrywkę ma w sobie komiczne aspekty, a żart jest nieustannie podtrzymywany.
Podobnie jest z ilustracjami, które dopieszczają karty i sprawiają, że pozostajemy nieustannie w historyczno-satyrycznej atmosferze.
To przyjemna karcianka, która z pewnością będzie powracać na nasz stół 😊 Sprawdzi się rodzinnie, ze znajomymi i solo. Polecam!