Liczba wystawionych
opinii: 284
30.10.2025 09:55
Kolejna gra na T panów na T. Muszę przyznać że spodziewałam się nieco gorszej rozgrywki. Zwłaszcza że nie urzekł mnie wygląd samej gry. Mechanika natomiast jest bardzo logiczna i przyjemna, pasuje do pozostałych gier z serii ale nie ma poczucia wtórności. No i jak to w dobrym eurasie: milion rzeczy do zrobienia przy bardzo krótkiej kolderce;).
Liczba wystawionych
opinii: 54
05.10.2025 12:20
Może Tianxia nie zaskakuje niczym odkrywczym, bo gra zarzuca nas worker placementem, dodaje do tego realizację kontraktów i okrasza wszystko prześciganiem się na euro torach. Jednak wszystko działa tu bardzo dobrze. Mechaniki gry świetnie się spinają, a ten fakt, że cały czas nam brakuje zasobów wymaga od nas dokładnego planowania naszych tur. Jest jakaś taka ogromna satysfakcja jak zrobimy jakiegoś comboska i wyciśniemy wszystko co tylko się da z naszego ruchu.
Jednak tej typowej euro grze ostrości nadaje fakt mimo iż gramy oddzielnie to wspólnie musimy się bronić przed atakami Nomadów. To właśnie czyni dla mnie Tianxię bardzo unikatową. Bo trzeba uważać na to co robią inni gracze i zwracać uwagę czy może nasze działania nie zostaną zakłócone przez atak najeźdźców.
Ostateczny werdykt: Typowe euro, ale z rewelacyjną rozgrywką.
Partner
Liczba wystawionych
opinii: 160
21.09.2025 19:48
W grze wcielamy się w przywódców rodów szlacheckich w starożytnych Chinach, rywalizujem ze sobą o to, żeby zostać najlepszym gubernatorem, politykiem, kupcem i obrońcą w jednej osobie.
Pierwsze co mi rzuca się w oczy to vibe Białego Zamku, przy setupie budynki umieszczamy losowo, ten zabieg na pewno będzie podbijał regrywalność, dostajemy asymetryczne rody szlacheckie, wybieramy zestaw zasobów początkowych oraz kafelek dochodu który będziemy czerpać na początku każdej rundy. Każdy otrzymuje trzy karty celów za które możemy zapunktować na koniec gry, w trakcie gry możemy dobierać więcej kart celów, ale i tak ostatecznie możemy zapunktować maksymalnie za trzy z nich. Gra będzie toczyć się 4 rundy. Mamy 4 rundy gry, gdzie w każdej będziemy umieszczać po trzy nasze dyski na pola regionów, więc teoretycznie to tylko 12 akcji, ale znowu jak w białym zamku akcje potrafią iść kaskadowo jak coś zrobimy to możemy zrobić coś kolejnego i tak dalej.
Bardzo mi się podoba oprawa graficzna gry ikonografia już przy pierwszej rozgrywce zaczyna być czytelna w drugiej, trzeciej rundzie. Wykonanie gry jest naprawdę ładne od barek w 3D, po meeple, mury i wieże. Można przyczepić się do kruchości tych barek, z tego względu, że będziemy je wpinać w planszę przy każdej rozgrywce.
Przechodząc do samego mięska, to podoba mi się, że jest tutaj kilka mini gier w ramach naprawdę dużej gry, umieszczając w danym regionie nasz dysk, podnosimy swoje wpływy na jednym z czterch torów, każdy po przekroczeniu pewnego poziomu będzie nam dawał różne bonusy, kto będzie pierwszy ten będzie mógł wybrać z większej puli bonus, na koniec gry miejsca na poszczególnych torach będą dawały nam punkty. Oprócz podniesienia się na torach, możemy wykonać akcję regionu w dowolnym momencie naszej tury. Następnie możemy wysłać swojego gubernatora do jednego z budynków znajdujących się w wybranym przez nas regionie, płacimy koszt drewna i wykonujemy akcję z tego budynku. Są budynki które będą nam dawały co rundę możliwość czerpania jakiegoś dochodu z niego lub takie które pasywnie będą nam dawały zniżki na określone akcje. Pierwsza osoba, która pójdzie na dany budynek zgarnie jeszcze bonus umieszczony pod nim. Te bonusy potrafią zrobić robotę, bo możemy je wykorzystać jednorazowo w dowolnej naszej turze.
Podoba mi się, że rywalizujemy, że jak w jakimś regionie inny gracz umieścił już swój dysk to za każdy umieszczony dysk w danym regionie musimy zapłacić jedną monetę, przy umieszczaniu na budynkach gubernatorów kolejne miejsca kosztują więcej drewna itd.
Kolejny część gry to sprzedawanie towarów statkom handlowym jest to bardzo fajna możliwość sprzedaży dóbr, żeby napełnić sakiewkę kasą, przesunąć się na torach wpływu, a nawet zdobywać punkty. Każdy statek ma określoną ładowność więc kolejny raz walczymy o miejsce na tych najciekawszych statkach, statki odpływają przypływają kolejne z innymi bonusami, jestem w szoku jak dobrze to działa, każdy z nich ma inne wymagania jakie dobra musimy mieć, żeby je tam sprzedać, dodatkowo musimy umieścić nasz dysk w rejonie w którym cumuje dany statek. Dla mnie rewelacja.
Następną dużą sekcją gry jest obrona królestw przed najeźdźcami, werbujemy żołnierzy, stawiamy mury i wieże. Atak najeźdźców symulują karty z ich talii, to jak blisko już są i jaką będą mieli siłę. Fajna mini gra, bo ten co najbardziej przyczynił się do obrony prowincji dostaje najwięcej punktów oraz punkty za swoich gubernatorów w obronionym rejonie. Jeżeli najeźdźcy przebiją się przez zasieki obronne, to niszczą budynki, a w związku z tym tracimy gubernatorów w budynkach do których udał się im przebić, od następnej rundy koszt umieszczenia w takich budynkach gubernatorów wzrośnie. Muszę dodać, że punkty dostaniemy jeszcze za naszych żołnierzy, którzy polegli na placu bitwy. Co mam powiedzieć, bardzo emocjonująca część rozgrywki i fajna walka o przewagi, jeżeli chodzi o stawianie fortyfikacji i wojska w danym rejonie.
I ostatnia sekcja dla mnie najmniej sexy czyli barki, na barki wysyłamy nasze meeple, żeby zdobyć surowce od razu, a dodatkowo między rundami za obecność na konkretnej barce też dostaniemy surowce. Na każdej barce są trzy miejsca, kiedy wchodzi kolejny czwarty pionek jakiegokolwiek gracza, wypycha mepla innych graczy lub swój, a pionek wraca na planszetkę właściciela meepla jako kupiec. W zależności od tego ilu mamy kupców każdy z nas ma jakieś ciekawe zniżki lub akcje do zagrania, wydając właśnie kupców.
Bardzo mi się spodobał ten euras, bo ma klimat, kilka mini gier, jest ciasno zarówno na planszy, jak i z zasobami. Przyznam, że pierwsze ruchy robiłem trochę po omacku, ale z każdym ruchem utwierdzałem się, że to co robię ma coraz większy sens. Zebrałem wszystkie pieczęcie jadeitowe w różnych kolorach co dało mi sporo punktów, a między rundami mogłem płacić złotem, żeby podnosić się na torach więcej razy niż moi rywale. Rozgrywkę wygrałem, ale nie ma to wpływu na moją ocenę, jest w tej grze dużo niuansów, które mi się podobają, np. taki prosty zabieg, że karty celów można odrzucić, żeby dostać zasoby, surowce nadrukowane na nich lub taki myk, że po spasowaniu wybieramy jeden z pięciu bonusów, więc kto pierwszy spasuje ma większy wybór bonusów.
Każdy z nas poszedł trochę inną drogą, pomimo to na koniec punktowo było dosyć blisko, bo naście punktów między pierwszym, a trzecim graczem to nie jest dużo, wniosek trzeba grać do końca. Rywalizacja o miejsce na planszy w składzie 4 osobowym robi robotę, właściwie w każdej sekcji walczymy o to, żeby jak najszybciej się tam dostać i jak najmniejszym koszetem.
Jestem bardzo mile zaskoczony, a może ja powoli zaczynam coraz bardziej lubić eurasy???
Zobaczymy, fajnie by było jakby gra została wydana po polsku, brałbym. Jedno z lepszych euro w jakie grałem.
9/10