to oficjalne rozszerzenie do Doliny Żywiołów – gry karcianej o zarządzaniu ręką, draftowaniu kart i budowaniu silnych kombinacji stworzeń. Dodatek wprowadza nowe komponenty:
Grałem już w podstawową wersję Doliny Żywiołów i coś w niej dostrzegłem – dynamika draftowania, budowanie talii i satysfakcja z dobrze skomponowanych kombinacji robiły całkiem dobrą robotę. Teraz kiedy zagrałem w dodatek, poczułem, że wchodzę na zupełnie nowy poziom tej gry.
Najbardziej od razu rzuca się w oczy wprowadzenie artefaktów które na początku każdej rundy dają Ci nowe możliwości i zmuszają do planowania z wyprzedzeniem. To nie tylko kolejne karty do zagrania – to małe, strategiczne narzędzia, które potrafią całkowicie zmienić przebieg gry. Moment, w którym patrzysz na dostępne artefakty i zastanawiasz się, które najlepiej pasują do Twojej strategii, jest naprawdę satysfakcjonujący.
Nowe karty stworzeń również wnoszą świeżość – każda z nich ma swoje unikalne zdolności, które tworzą niespodziewane kombinacje z tym, co już znasz z podstawki. W praktyce oznacza to, że znane Ci strategie trzeba przemyśleć na nowo, a każda partia z dodatkiem daje poczucie odkrywania czegoś nowego. To idealne uczucie: znasz fundament gry, ale nagle czujesz, że świat staje się większy i bardziej złożony.
Dodatkowo, zwiększenie progu zwycięstwa z 60 do 80 punktów powoduje, że starcia stają się bardziej epickie – nie chodzi już tylko o szybkie zgarnianie punktów, ale o ciągłe planowanie, wyprzedzanie przeciwników i maksymalizowanie efektów swoich kart. Gra staje się głębsza, a każda decyzja – czy wybrać artefakt, który przyspieszy zdobywanie zasobów, czy taki, który utrudni życie innym graczom – ma realny wpływ na wynik.
Jest też w tym wszystkim pewien dreszczyk emocji: gdy patrzysz, jak przeciwnik bierze artefakt, który miałeś na oku, albo kiedy idealnie połączysz zdolności stworzeń z efektami artefaktów – czujesz prawdziwą satysfakcję. To dodatek, który nie tylko poszerza mechanikę, ale też wzmacnia emocjonalny odbiór gry.
Jedynym drobnym minusem może być to, że czasem draft artefaktów wydłuża turę, szczególnie przy większej liczbie graczy, ale dla mnie to tylko niewielka cena za dodatkową głębię i możliwość kombinowania.
Dodatek sprawia, że każda runda staje się jak mała łamigłówka, a jednocześnie wciągająca przygoda w budowaniu talii.
Daje nowe możliwości, wciąga tak samo mocno, a partia staje się bardziej nieprzewidywalna, satysfakcjonująca i strategiczna. To jakby podkręcić znany świat gry o nowe kolory i smaki – nie zastępuje podstawki, tylko ją rozszerza w najlepszy możliwy sposób. Tylko szkoda, że w Polsce gra się średnio przyjęła, więc pewnie nie będzie więcej dodatków.
8/10