Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
386,91 zł
Dostępna

Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia

Liczba graczy: 1 - 5
Czas gry: 60 - 150 minut
Wiek od: 14 lat
Autorzy: Matt Leacock
Premiera: 26.09.2025
Dodruk: Rok 2026
Wydanie polskie: Rebel
Wydanie oryginalne: Z-Man Games
Drużyna Pierścienia i jej sojusznicy wyruszają w niebezpieczną podróż, która zaważy na losach Śródziemia. Będą przemierzać krainy spowite mrokiem, a każdy wybór, którego dokonają, otworzy nową ścieżkę historii. Waleczność, determinacja i moc przyjaźni będą ich sprzymierzeńcami w walce o uratowanie wolnych plemion. Ale dokąd poprowadzi ich nić przeznaczenia? Czy Jedyny Pierścień zostanie ... czytaj dalej
Zaloguj się aby dodać komentarz
Użytkownik
Ocena
Opinia
Liczba wystawionych
opinii: 541
16.04.2026 13:09
5.0
ocena
Doskonale czuć w grze ten motyw walki ze złem oraz wyścigu z czasem. Ja niestety mocno porównuję ten tytuł do Wojny o Pierścień mimo, że tu mamy współpracę, a tam pojedynek 1 na 1. W moim odczuciu bliżej tym grom do siebie, niż na przykład Pojedynkowi o Środziemie (reimplementacji 7 Cudów Świata). Jestem oczarowany tym jak te mechaniki tu fajnie działają, ta ucieczka Frodem oraz napór sił cienia na ostatnie bastiony wolnych ludów Śródziemia. Może nie jest tak epicko jak w WoP, ale to wciąż kawał dobrej gry, świetny Władca Pierścieni i doskonały Pandemic. ~ Mateusz
Partner
Planszeo Planszeo
Liczba wystawionych
opinii: 824
02.03.2026 12:27
4.5
ocena
To jest niesamowite... ZMAN zapowiada grę. Władca Pierścieni. Całkiem ładna. W systemie Pandemica... No i oczywiście pierwsza myśl - matko, zepsują tylko ten świat, przez dodanei mechanik z Pandemica. Skądinąd fajnej gry, ale na dłuższą metę nudnej i co nowego tu mozna wymyślić. Jak bardzo się człowiek może pomylić! To jak zaimplementowano pandemiczne mechaniki, dodano nowe rzeczy i przeniesiono to na mapę środziemia, to jest coś niebywałego! Kłóciłem się ostatnio z jedną z osób z branży czy jest to gra z klimatem i czy jest to gra przygodowa. W moim odczuciu 100% 2x TAK! Klimat wylewa się z tej planszy. A przygoda jest niebywała, bo cały czas dosłownie wykonując akcje i robiąc zadania i odkrywając wydarzenia, dosłownie odtwarzamy sceny z książek i filmów. Dla mnie to była tak duża zaskoczka w roku, że głowa mała. Świetna gra, bardzo ładnie wydana, szalenie klimatyczna, wciągająca i angażująca niebywale.
Partner
Planszeo Planszeo
Liczba wystawionych
opinii: 141
20.02.2026 12:10
4.0
ocena
No dobry coop, trzeba ajednk uważać na graczy alfa i hamować im zapędy.
Liczba wystawionych
opinii: 1
15.01.2026 14:02
5.0
ocena
najlepszy coop, a jak jeszcze jest się fanem Lotra, to w ogóle dotyka specjalnego miejsca w serc u i mózgu
Liczba wystawionych
opinii: 14
11.01.2026 23:32
5.0
ocena
Jako fan LotR naprawdę jestem zachwycony. Mechanika idealnie oddaje klimat historii. Spora regrywalność i nawet na poziomie początkującym, jest bardzo wymagająca. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że przy sporych ilościach jednostek na mapie robi się odrobinę nieczytelnie.
Liczba wystawionych
opinii: 177
06.01.2026 00:38
5.0
ocena
Kooperacyjna gra strategiczna osadzona w świecie Śródziemia, oparta na systemie Pandemic. Gracze wcielają się w członków Drużyny Pierścienia i wspólnie próbują doprowadzić Froda do Góry Przeznaczenia, jednocześnie odpierając siły Cienia. Rozgrywka skupia się na zarządzaniu akcjami bohaterów, poruszaniu się po mapie, walce z oddziałami cienia, kontroli Nazgûli i Oka Saurona oraz utrzymywaniu poziomu nadziei. Kluczowe znaczenie ma współpraca, planowanie kolejności działań i reagowanie na karty cienia, które systematycznie zwiększają presję na graczy. Gra jest przeznaczona dla osób lubiących kooperację, napięcie i narracyjne euro z wyraźnym klimatem Władcy Pierścieni. Dobrze sprawdzi się w stałej grupie, która lubi wspólnie analizować sytuację na planszy i podejmować trudne decyzje pod presją czasu i zagrożeń.
Partner
Planszeo Planszeo
Liczba wystawionych
opinii: 4
04.01.2026 17:51
5.0
ocena
Wspaniała gra, czuć klimat Władcy Pierścienia. Zasady dosyć proste, ale wymagają rozegrania przynajmniej 3-4 partii by nauczyć się grać. Na chwilę obecną moja ulubiona gra. Polecam.
Liczba wystawionych
opinii: 190
30.12.2025 10:12
5.0
ocena
Kolejny raz się pomyliłam.. Kiedy widziałam zapowiedź kolejnej gry na mechanice pandemica, pomyślałam po co, znowu? W ogóle to "olałam".. Na festiwalu w listopadzie zobaczyłam rozłożoną grę i mnie zachwyciła, usłyszałam bardzo dobrą recenzję i kupiłam pod choinkę.. Jest mega!! Najlepszy pandemic, choć z drugiej strony nie czuję tej mechaniki, bo tak fabularnie to się zazębia wszystko z historią Froda, która łatwa nie była. Owszem ciężko wygrać, ale czasem uda się wrzucić pierścień do ognia. Bohaterowie mają ciekawe umiejętności, historia w każdej rozgrywce układa się epicko. Nazgule po planszy krążą. Dodam, że jestem fanką Lotr, więc dla mnie to jest świetny tytuł!!
Liczba wystawionych
opinii: 51
27.12.2025 16:39
5.0
ocena
Jak na razie dałem 4,5 po pierwszej rozgrywce. Gra świetna ,ale zobaczę po kilku rozgrywkach czy rzeczywiście jest tak ciężko wygrać. Pierwsze zadania z gwiazdką są spokojnie do zrobienia,ale później warunek wygrania to już inna bajka.
Liczba wystawionych
opinii: 125
18.12.2025 17:17
3.5
ocena
Gdy powstają gry w znanych uniwersach, jak Diuna, Gra o Tron, czy właśnie Śródziemie, jedna z pierwszych rzeczy, która interesuje odbiorców jest to, jakie tym razem grafiki przypisano postaciom. Władca Pierścieni uchodzi za pechowca pod kątem rysunków postaci (dużo lepiej jest z widoczkami), i niestety muszę stwierdzić, że Los Drużyny Pierścienia podtyrzymuje tą passę. Nie jest fatalnie, jak w starszych grach w uniwersum Tolkiena, a niektóre są fajne, np. Galadriela, tu graficzki mają wyraźny klimat starej szkoły rysowania może lat 80., ale patrząc na śmieszne bobki hobbitów czy Aragorna, który przypomina raczej biblijnego Noe, będą raczej budzić uśmieszek politowania - ale poza meeplami i czasem kartami praktycznie na nie nie zwracamy uwagi, tak więc rzuca się tylko to na początku w oczy. Po za tym graficznie jest dobrze. Gra w porównaniu do oryginalnego Pandemica nie odbiega bardzo znacząco, ale ma sporo dodatkowych mikro-mechanik (np. dwie specjalne karty w talii "wrogiej", albo goniące powiernika pierścienia po mapie oko Saurona, zdobywane karty regionów można wymieniać na żetony, obecność latających po całym Śródziemiu nazguli sporo miesza, i ciągle walczymy z okiem Saurona, by albo odciągać jego uwage, albo uciekać przed nim). Przystosowanie reguł do specyfiki Władcy Pierścieni jest tu wyraźne. Wkład pracy widać jednym rzutem oka, niektóre zabiegi mogą być nieco wątpliwe albo naiwne (np. aby usunąć Nazgula z gry, potrzeba nie byle Aragorna, ale prawdziwego speca od tego zadania, Eowiny - pogromczyni Nazguli!), ale nie ma się co czepiać na siłę. Trochę kojarzy mi się z mechanicznymi zabiegami a nawet klimatem z komputerową serią Age of Wonders (mającą wyraźnie Tolkienowską inspirację), np. poza bohaterami i sojuszniczymi oddziałami, także sam ląd (lokacja) może ulegać modyfikacji (sprzyjący nam, lub sprzyjający siłom ciemności) - bo tu nie przemieszczamy wyłącznie swojego bohatera (a właściwie dwóch), ale możemy zabrać ze sobą sojusznicze wojska, a jeśli napotkamy oddziały przeciwnika, dochodzi do bitwy roztrzyganej przy pomocy kości, a to, czy jest to nasza ostoja, czy zbezczeszczony przez wroga teren, wpływa na wynik. Granie dwoma bohaterami przez jednego gracza jest dość dziwne (trochę jakbyśmy sterowali grupą mrówek), w dodatku jeden ma 4 akcje, a drugi tylko 1. Fajnie, że otrzymujemy w dobrze napisanej, przejrzystej instrukcji kilka modyfikowalnych poziomów trudności, charakteryzujących się dwoma parametrami: ilością tzw. kart mrocznego nieba (ekwiwalent kart epidemii) oraz ilością zadań do wykonania przez drużynę (cele typu usuń oddziały z regionu Z lub postaw X swoich oddziałów w regionie Y), i choć gra sugeruje tabelką ich ilości, nic nie stoi na przeszkodzie, by je dowolnie sobie wybierać w zależności od preferencji. W ramach zwiększania stopnia trudności według własnych home rules możemy np. zdecydować się na granie jednym bohaterem zamiast dwoma, co dla mnie jest preferowaną opcją gry na "własnych zasadach", przypomina bardziej klasyczny Pandemic. Ilość graczy zaczyna się od 1, czyli mamy nieodbiegający wiele od zwykłej rozgrywki tryb solo. Pandemic oryginalny miał pewien lekki aspekt edukacyjny, uczył geografii, każde miasto miało też zapisaną na karcie ilość ludności, w Losie Drużyny Pierścienia nawet pociągnięto ten aspekt dalej: każda karta ma liczbę-ciekawostkę mówiącą o jakimś fakcie z Władcy Pierścieni - bardzo fajny pomysł. Nie lubię natomiast w grach gadżetomanii, szczególnie zbędnej, które dla mnie obniżają ocenę, a taką jest np. dość irytująca, tekturowa, do złożenia samemu, wieża Saurona (w grze Golem jest coś podobnego dla kulek, ale tam miało to faktycznie sens), mająca w dodatku tendencję do zacinania się - i to przy grze za ~300 zł?, a także niektórych rozwiązań np. meeple bohaterów są w cienkiej, tandetnej kopercie, ale już nazgule w folii, w sumie dziwne. Ogólnie wykonanie średnie, wypraska to zwykły, brzydki beżowy karton w widocznych miejscach, w który trzeba powrzucać rekwizyty - zabieg oczywisty: bardzo niski koszt produkcji i maksymalizacja zysków na naiwnych fanach LOTR. A nawet same meeple przy takiej cenie mogły by być już figurkami (a figurki są tu tylko dla wielce zasłużonych dla kontynentu Śródziemia nazguli - ewidentny dowód skażenia umysłów wydawców przez Władcę Ciemności). Dla porównania, w Stworologii czy Destinies dostajemy świetnie zrobione inserty, już budujące klimat od pierwszego otwierania pudełka, bardzo wysokiej jakości komponenty, z około 50 figurkami (w tym drugim, w tym jedną gigantyczną), słabiutko więc, ktoś tu wyraźnie chce zarobić na podwójnym brandzie - płacimy 100 zł za nazwę Pandemic, drugie 100 zł za LOTR, a pozostałe złotówki to już sama gra. Żeby jeszcze dodać dziegdziu, to mój egzemplarz Lodu Drużyny Pierścienia ujawnił kolejne oszczędności na wykonaniu: słabo klejona plansza z mapą wyjęta po raz pierwszy z pudełka już była od razu oderwana (niedoklejona na brzegu zgięcia!) - nigdy mi się nic takieo nie przytrafiło do tej pory z żadną planszowką, by tektura planszy miała niewłaściwie przyklejoną naklejkę. Z innych mankamentów na korzyść oryginalnego Pandemica: tu setup jest dłuższy, w dodatku frustrujący - umieszczanie wojsk na nie do końca czytelnej mapie Śródziemia, nieznajomość nazw lokacji nawet dla tych, co czytali Władcę Pierścieni, czyli ogólniej przygotowanie planszy, jest zadaniem samym w sobie, i wydaje mi się, że ciężko dojść tu do wprawy takiej, jak w oryginalnym Pandemicu - i nie jest to w cale wina specyfiki gry, ale niedoróbstwa wydawcy. Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba wspomnieć: LOSOWOŚĆ, obecna już w oryginalnym Pandemicu, tu jeszcze bardziej - a im mniej graczy, tym wynik bardziej zależy od zwykłego szczęścia w dobieraniu kart. Przy ograniczonej liczbie kart na ręce, trzeba nimi zmyślnie zarządzać, ale przy wyciąganych scenariuszach rozważ następujące 2 opcje: do wykonania misji trzeba np. 3 mieczyków, i już na początku rozgrywki lub krótko po niej je wszystkie otrzymujesz, wydajesz - poszło błyskawicznie. W innej rozgrywce czekasz i czekasz, dobierając kolejne karty, i nie ma ciągle 3 wymaganych symboli do ukończenia misji, a wrogowie się mnożą na planszy i atakują... Wysoka zależność od warunków początkowych, widoczna w poprzednich Pandemiach, jest błędem projektowym, a tu ten błąd - jeden czynnik, wylosowane karty - w zasadzie determinuje wygraną/przegraną... co po co grać? Ponadto tu wyciągane karty są, moim zdaniem zbędnymi, spowalniaczami, mają dużo tekstu, ale nie mają wartości imersyjnej - teoretycznie fajny mechaniczny zabieg, bo ma być pewna różnorodność, ale chyba dało się to lepiej ikonograficznie zrobić, bo są to czysto mechaniczne rozwiązania typu przenieś nazguli czy dołóż gdzieś wrogie oddziały. Głównie w grze liczymy na odpowiednie karty, a wyniki rzutów, które wspieramy kartami i oddziałami (a te również zależą od kart z fioletowymi sercami czy cokolwiek to jest, zaś dodatkowe usuwanie - kart z mieczykami) determinują wynik - jeśli przegramy w kościach, otrzymujemy karę (usuwane są nasze oddziały), a jeśli wygramy, otrzymujemy nagrodę (usuwani są przeciwnicy). I to jest w sumie tutaj trzon rozgrywki: karty + rzuty koścmi, reszta to zasady poruszania się po planszy, zagrywania kart. przesuwania oka Saurona po odkryciu karty itp. czyli w sumie dodatkowe szczegóły. Zależność sukcesu wygranej od kart bardzo duża, w dodatku można sobie ułatwić życie wybierając z rozmysłem odpowiednich bohaterów: mają zdolności typu np. Golum - pobierz kartę z zielonym płaszczem, lub Galadriela - podejrzyj 4 karty z talii gry i ułóż je w odpowiedniej kolejności. Boromir - potrzebne tylko 2 karty z mieczami do zmiany pola w bezpieczną przystań - w niektórych akcja zmiany na bezpieczną przystań jest warunkiem wykonania zadania. Niektórzy bardziej przydatni, niektórzy mniej, ale wybieranie postaci pod preferncje (nie gram Golumem ani Frodem bo ich nie lubię! chcę Arwenę albo Aragorna!) jest kopaniem sobie dołka - w przeciwieństwie do takiej Diuny Imperium postacie nie są elastyczne i ich umiejętności albo współgrają z misją i ją ułatwiają, zwłaszcza jeśli będziemy mieli odpowiednie karty wydarzeń, albo wręcz są nieprzydatne w rozgrywce. Jeśli zadanie dotyczy np. usunięcia oddziałów wroga na polu Moria, a wylosowała się karta z talii cienia z przemarszem tych oddziałów z Morii gdzieś indziej, to staje się dość banalne bo nie ma tam już żadnych oddziałów (nie musimy się fatygować po oddziały sojusznicze - tak się u nas zdarzyło). Pomijając ww. oczywiste wtopy, ogólnie trzeba przyznać, że sama gra i pomysł są miodne, ma sporo nowych ciekawych mikro-mechanik, część podobnych do Pandemic Legacy, aż się zastanawiam jak wyglądały prototypy tej gry i jak ewoluowały nowe zasady dot. nazguli i Saurona. :) Jeśli dla kogoś cena jest za wysoka za Pandemica, tyle, że z dodatkowymi regułami, i niewiele lepszymi niż w Pandemicu rekwizytami, może odjąć jeszcze pół gwiazdki.
Liczba wystawionych
opinii: 11
16.12.2025 20:29
brak
Cudowna!
Liczba wystawionych
opinii: 13
06.12.2025 00:38
5.0
ocena
Już po pierwszej partii byłem oczarowany grą, mimo, że skończyła się w jakieś 25 minut moją porażką;) Mimo to zasady nie są trudne i dawno nie widziałem tak świetnie napisanej instrukcji z przykładami. Minusem na początku może być widoczność na planszy, ale z czasem człowiek się przyzwyczaja i wtedy naprawdę czuć klimat władcy. Polecam
Liczba wystawionych
opinii: 3
30.11.2025 10:31
4.5
ocena
Nazywanie tej gry nowym Pandemic moim zdaniem wprowadza mocno w błąd. Owszem, gra jest oparta bazowo na systemie znanym z Pandemica, jednak tak rozwiniętym i zmodyfikowanym wobec pierwowzoru, że osoby które nawet miały wcześniej jakąś wersje "zarazy" na stole, bez podania takiej informacji, nie skojarzą ze sobą tytułów. Gra nie jest skomplikowana, połowa instrukcji dotyczy przygotowania gry do rozgrywki. Instrukcja świetnie napisana, mnóstwo przykładów, więc zasad naprawdę nie ma wiele. Jednak jest kilka mikrozasad, które na początku mogą umykać. Do tego świetna instrukcja składania wieży do kości. Co ważne wieża jest tak wymyślona, że po rozłożeniu na dwie części mieści się w pudełku. Reszta elementów gry naprawdę tworzy klimat. Minimepelki oddziałów super wyglądają. Bardzo ładne meeple bohaterów, do tego super figurki Nazguli (choć na planszy potrafią się przewracać i trochę przeszkadzać) Wszystko dopełnia świetna grafika i klimat się z gry wylewa. Plansza na początku wydaje się nieczytelna, ale po 2-3 rozgrywkach poznajemy ją na tyle, żeby już łatwo odnajdywać wskazywane lokacje. Poza tym karty często pokazują nam gdzie są dane miejsca, a ruchy obcych oddziałów bardzo fajnie rozrysowane zostały na mapie kolorowymi szlakami. Dla mnie to działa. Najważniejsze: rozgrywka. Cel jest prosty i oczywisty: Frodo (wraz z Samem) muszą dotrzeć do Góry Przeznaczenia i zniszczyć pierścień. Do tego ktoś na BGG zadał świetne pytanie: czy naprawdę na koniec gry o wygranej decyduje rzut kośćmi??? Odpowiedź brzmi: tak, to prawda, ale... Po pierwsze, żeby podjąć się tego zadania najpierw musimy wykonać inne zadania (od 4do 6 w zależności od poziomu trudnosci). Zadań jest w sumie 24, dzięki czemu gra ma sporą regrywalność, nawet jeśli finałowy cel jest zawsze ten sam. Po drugie, żeby ten finałowy rzut kości Frodo przetrwał to musimy dać mu szansę: zdobyć pomocne zasoby, zadbać o jego stan Nadziei itp. Do tego wcale nie jest pewne, że tam w ogóle dotrzemy. Rekordzista na jednym z forum pochwalił się przegraną w mniej niż minutę, ponieważ poszedł realizować zadanie bez przygotowania i po 3 rzutach kości Frodo stracił nadzieję i w kilka sekund wylądował w psychiatryku, a gracze rozkładali nową rozgrywkę. Do tego mamy różnorodnych bohaterów. Nie tylko mają różne zdolności, ale zaczynają grę w różnych miejscach mapy co także wpływa na nasze początkowe decyzje w grze. Tak więc o regrywalność raczej martwić się nie musimy. Podsumowując: gra rzeczywiście jest pompowana hypem (opóźniona premiera, problemy z pierwszą partią, a teraz jeszcze dodruk rozszedł się szybciej niż pluszaki z biedry). Jednak ta gra jest po prostu bardzo dobra, mechanika super- to nie jest odgrzewany kotlet, tylko ewolucja w bardzo dobrym kierunku. Klimat leje się tak, że nawet po zakończeniu gry zostawiam ją na stole, żeby...patrzeć ;) Solo też fajnie działa. Małe (wg mnie wady): Nazgule, które jak się zlecą dookoła Froda, to fragment planszy dla rąk jest jak zasieki (można już kupić żetony na Etsy zastępujące te figurki, ale jak by mnie nie denerwowały i się przewracały, to ja ich z gry nie wywalę). Druga rzecz to setup gry - chwilę to zajmuje, szczególnie za pierwszym razem, ale już przy drugiej grze wystawianie mini-oddzialow idzie sprawniej. Trzecia rzecz to śledzie akcji gracza. Otóż mamy tu system akcji 4+1 i jeśli nad nimi trochę główkuje to można się pogubić, którą to z kolei akcję w danej turze wykonujemy. Łatwo temu zaradzić - zrobiłem sobie prosty tracker akcji. Można też to sprawę załatwić jedną kostką i w ten sposób oznaczać liczbę wykonanych akcji. Cena tej gry w jeden dzień potrafiła skoczyć z 220 do 300 w sklepach i do 400! na różnych "bazarach". Szaleństwo, ale ja po rozegraniu kilku partii nadal do 300 bym tą grę kupił. Gra jest naprawdę dobra i przyciąga uwagę, warto chociaż spróbować i z pewnością u wielu osób zostanie w kolekcji. Od kilku dni, gdy gram solo, widzę jak moja żona kręci się w okolicy stołu, przygląda, zaczyna pytać "czy trudna" ;) a do gier jakoś pilnie nie leci (poza Arnakiem ostatnio). Tylko niech jej więcej dodrukują, bo w tej chwili łatwiej Frodem wrzucić pierścień do gorącej zupy na poziomie Legendarnym, niż tą grę kupić...
Liczba wystawionych
opinii: 4
24.11.2025 15:11
4.0
ocena
Najlepszy Pandemic.
Liczba wystawionych
opinii: 16
20.11.2025 16:49
4.0
ocena
Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia, czyli Pandemic w tolkienowskim sosie! Kooperacja na maxa: każdy dowodzi dwoma herosami (Gandalf helikopteruje orłem, Aragorn medykuje), chronią Frodę przed Nazgûlami i Okiem Saurona. Ruch po planszy Śródziemia, 4 akcje +1 specjalna na turę, losowe cele misji (24 opcje!) i finał: wrzuć pierścień w lawę, zanim rozpacz Froda spadnie na zero. Wrogowie mnożą się jak epidemie, współpraca to klucz: unikaj pułapek, walcz o punkty nadziei. 60-150 min epickiego napięcia, skalowalna trudność, solo tryb. Klimat bije oryginał, choć komponenty mogłyby być z metalu. Sztos dla fanów!
Liczba wystawionych
opinii: 32
03.11.2025 10:29
5.0
ocena
Przyznaję bez bicia, że na początku nie wierzyłem w tę grę. A ona jest świetna. Dlaczego. Oto kilka powodów: - to jest łatwa do wytłumaczenia i do ustawienia gra - każdy gracz ma dwie postacie i wybiera która ma jedną akcję, a która ma cztery akcje w trakcie ruchu (daje to wspaniałe możliwości kombinowania) - losujesz zadania do wykonania, wybierasz bohaterów, tu jest dużo różnych opcji, bardzo regrywalny tytuł - przeciwnicy mogą ci narobić mnóstwo problemów, podążają ścieżkami, atakują, dwoją się i troją, a ty ciągle zmierzasz do tego wulkanu by wrzucić pierścień, jak za długo spędzisz na walce w krainach Śródziemia to po tobie, jak skupisz się tylko na Frodzie, to po tobie - opowieść, która wyłania się z gry, zawsze inna, ale jakże "kanoniczna". Ostatnio w naszej rozgrywce Gandalf Szary z Faramirem uratowali Eriador, przepędzając Orki, potem Aragorn wezwał upiory i rozgromił piratów z Umbaru, a Faramir z Gandalfem pokonali Sarumana i uwolnili Isengard od złych mocy. Co tu się działo! Każde wykonane zadanie wzbudzało po prostu radość w nas graczach. Gandalf pędzący na cienistogrzywymy by wezwać elfy i krasnoludy do pomocy - cudowne. Samotny elf broniący Mrocznej Puszczy przed hordami Haradrimów i Orków z południa - cudowne. - w grę gra się dobrze w różnych składach osobowych - losuje się też karty zdarzeń, które też i mechanicznie i fabularnie urozmaicają grę - łatwo skalować poziom trudności, wtasowując kolejne "złe" karty do talii Jest to gra pełna emocji, jednocześnie ładnie wydana: bo wieża do kości w kształcie Barad-Dur jest naprawdę klimatyczna (i mieści się w pudełku), tak samo meeple bohaterów, rysunki na kartach, dane statystyczne (sic!) ze Śródziemia, różne cytaty tu i tam, oczywiście plansza będąca mapą Śródziemia, latające Nazgule i najmniejsze meeple żołnierzy na świecie (to akurat zabawne) Polecam gorąco każdemu i mniej i bardziej zaawansowanemu graczowie. Myślę, że to będzie evergreen i dobry gateway dla nowych graczy - no chyba, że nie lubią Tolkiena.
Liczba wystawionych
opinii: 246
25.09.2025 19:16
4.5
ocena
Jedna z lepszych gier w jakie grałem a w śród gier kooperacyjnych w zdecydowanej czołówce. Nie sadziłem że z pandemica da się wykuć jeszcze coś nowego a tu proszę. Rewelacja i zachwyt nad tą mechanika urosła na nowo. Czytając instrukcje miałem wrażenie że gra ma mnóstwo mechanik żeby nas pokonać a gracze niezwykle mało mogą zrobić. W dodatku potrzebują dużo czasu. Kluczowe jest dobre dobranie bohaterów ponieważ ich umiejętności są kluczowe w osiąganiu celów. Gra mnie zachwyciła genialnie działa i dużo jaśniej określa cele i zasady względem poprzednich gier z serii. Komponenty wyróżniają się na planszy. Jeżeli w ogóle uda się dostrzec meeple oddziałów śródziemia. Mniejszych nie widziałem nawet w grach z serii małe epickie. Widać że koszty produkcji to głównie franczyza, tekturowa wieża na kości( to i tak świetna decyzja) i figurki nazguli. Za samą mechanikę 5/5 najlepszy pandemic ale komponenty choć ładne tro troszkę odbierają ocenę. No i mapa jest mało czytelna ale dla fanów uniwersum to nie będzie przeszkodą. Polecam z całego serca.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności