Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
388,49 zł
Dostępna

Władca Pierścieni: Los Drużyny Pierścienia

Liczba graczy: 1 - 5
Czas gry: 60 - 150 minut
Wiek od: 14 lat
Autorzy: Matt Leacock
Premiera: 26.09.2025
Dodruk: Rok 2026
Wydanie polskie: Rebel
Wydanie oryginalne: Z-Man Games
Drużyna Pierścienia i jej sojusznicy wyruszają w niebezpieczną podróż, która zaważy na losach Śródziemia. Będą przemierzać krainy spowite mrokiem, a każdy wybór, którego dokonają, otworzy nową ścieżkę historii. Waleczność, determinacja i moc przyjaźni będą ich sprzymierzeńcami w walce o uratowanie wolnych plemion. Ale dokąd poprowadzi ich nić przeznaczenia? Czy Jedyny Pierścień zostanie ... czytaj dalej

Oceny użytkowników

najlepszy coop, a jak jeszcze jest się fanem Lotra, to w ogóle dotyka specjalnego miejsca w serc u i mózgu
Jako fan LotR naprawdę jestem zachwycony. Mechanika idealnie oddaje klimat historii. Spora regrywalność i nawet na poziomie początkującym, jest bardzo wymagająca. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że przy sporych ilościach jednostek na mapie robi się odrobinę nieczytelnie.
Wspaniała gra, czuć klimat Władcy Pierścienia. Zasady dosyć proste, ale wymagają rozegrania przynajmniej 3-4 partii by nauczyć się grać. Na chwilę obecną moja ulubiona gra. Polecam.
Jak na razie dałem 4,5 po pierwszej rozgrywce. Gra świetna ,ale zobaczę po kilku rozgrywkach czy rzeczywiście jest tak ciężko wygrać. Pierwsze zadania z gwiazdką są spokojnie do zrobienia,ale później warunek wygrania to już inna bajka.
Gdy powstają gry w znanych uniwersach, jak Diuna, Gra o Tron, czy właśnie Śródziemie, jedna z pierwszych rzeczy, która interesuje odbiorców jest to, jakie tym razem grafiki przypisano postaciom. Władca Pierścieni uchodzi za pechowca pod kątem rysunków postaci (dużo lepiej jest z widoczkami), i niestety muszę stwierdzić, że Los Drużyny Pierścienia podtyrzymuje tą passę. Nie jest fatalnie, jak w starszych grach w uniwersum Tolkiena, a niektóre są fajne, np. Galadriela, tu graficzki mają wyraźny klimat starej szkoły rysowania może lat 80., ale patrząc na śmieszne bobki hobbitów czy Aragorna, który przypomina raczej biblijnego Noe, będą raczej budzić uśmieszek politowania - ale poza meeplami i czasem kartami praktycznie na nie nie zwracamy uwagi, tak więc rzuca się tylko to na początku w oczy. Po za tym graficznie jest dobrze. Gra w porównaniu do oryginalnego Pandemica nie odbiega bardzo znacząco, ale ma sporo dodatkowych mikro-mechanik (np. dwie specjalne karty w talii "wrogiej", albo goniące powiernika pierścienia po mapie oko Saurona, zdobywane karty regionów można wymieniać na żetony, obecność latających po całym Śródziemiu nazguli sporo miesza, i ciągle walczymy z okiem Saurona, by albo odciągać jego uwage, albo uciekać przed nim). Przystosowanie reguł do specyfiki Władcy Pierścieni jest tu wyraźne. Wkład pracy widać jednym rzutem oka, niektóre zabiegi mogą być nieco wątpliwe albo naiwne (np. aby usunąć Nazgula z gry, potrzeba nie byle Aragorna, ale prawdziwego speca od tego zadania, Eowiny - pogromczyni Nazguli!), ale nie ma się co czepiać na siłę. Trochę kojarzy mi się z mechanicznymi zabiegami a nawet klimatem z komputerową serią Age of Wonders (mającą wyraźnie Tolkienowską inspirację), np. poza bohaterami i sojuszniczymi oddziałami, także sam ląd (lokacja) może ulegać modyfikacji (sprzyjący nam, lub sprzyjający siłom ciemności) - bo tu nie przemieszczamy wyłącznie swojego bohatera (a właściwie dwóch), ale możemy zabrać ze sobą sojusznicze wojska, a jeśli napotkamy oddziały przeciwnika, dochodzi do bitwy roztrzyganej przy pomocy kości, a to, czy jest to nasza ostoja, czy zbezczeszczony przez wroga teren, wpływa na wynik. Granie dwoma bohaterami przez jednego gracza jest dość dziwne (trochę jakbyśmy sterowali grupą mrówek), w dodatku jeden ma 4 akcje, a drugi tylko 1. Fajnie, że otrzymujemy w dobrze napisanej, przejrzystej instrukcji kilka modyfikowalnych poziomów trudności, charakteryzujących się dwoma parametrami: ilością tzw. kart mrocznego nieba (ekwiwalent kart epidemii) oraz ilością zadań do wykonania przez drużynę (cele typu usuń oddziały z regionu Z lub postaw X swoich oddziałów w regionie Y), i choć gra sugeruje tabelką ich ilości, nic nie stoi na przeszkodzie, by je dowolnie sobie wybierać w zależności od preferencji. W ramach zwiększania stopnia trudności według własnych home rules możemy np. zdecydować się na granie jednym bohaterem zamiast dwoma, co dla mnie jest preferowaną opcją gry na "własnych zasadach", przypomina bardziej klasyczny Pandemic. Ilość graczy zaczyna się od 1, czyli mamy nieodbiegający wiele od zwykłej rozgrywki tryb solo. Pandemic oryginalny miał pewien lekki aspekt edukacyjny, uczył geografii, każde miasto miało też zapisaną na karcie ilość ludności, w Losie Drużyny Pierścienia nawet pociągnięto ten aspekt dalej: każda karta ma liczbę-ciekawostkę mówiącą o jakimś fakcie z Władcy Pierścieni - bardzo fajny pomysł. Nie lubię natomiast w grach gadżetomanii, szczególnie zbędnej, które dla mnie obniżają ocenę, a taką jest np. dość irytująca, tekturowa, do złożenia samemu, wieża Saurona (w grze Golem jest coś podobnego dla kulek, ale tam miało to faktycznie sens), mająca w dodatku tendencję do zacinania się - i to przy grze za ~300 zł?, a także niektórych rozwiązań np. meeple bohaterów są w cienkiej, tandetnej kopercie, ale już nazgule w folii, w sumie dziwne. Ogólnie wykonanie średnie, wypraska to zwykły, brzydki beżowy karton w widocznych miejscach, w który trzeba powrzucać rekwizyty - zabieg oczywisty: bardzo niski koszt produkcji i maksymalizacja zysków na naiwnych fanach LOTR. A nawet same meeple przy takiej cenie mogły by być już figurkami (a figurki są tu tylko dla wielce zasłużonych dla kontynentu Śródziemia nazguli - ewidentny dowód skażenia umysłów wydawców przez Władcę Ciemności). Dla porównania, w Stworologii czy Destinies dostajemy świetnie zrobione inserty, już budujące klimat od pierwszego otwierania pudełka, bardzo wysokiej jakości komponenty, z około 50 figurkami (w tym drugim, w tym jedną gigantyczną), słabiutko więc, ktoś tu wyraźnie chce zarobić na podwójnym brandzie - płacimy 100 zł za nazwę Pandemic, drugie 100 zł za LOTR, a pozostałe złotówki to już sama gra. Żeby jeszcze dodać dziegdziu, to mój egzemplarz Lodu Drużyny Pierścienia ujawnił kolejne oszczędności na wykonaniu: słabo klejona plansza z mapą wyjęta po raz pierwszy z pudełka już była od razu oderwana (niedoklejona na brzegu zgięcia!) - nigdy mi się nic takieo nie przytrafiło do tej pory z żadną planszowką, by tektura planszy miała niewłaściwie przyklejoną naklejkę. Z innych mankamentów na korzyść oryginalnego Pandemica: tu setup jest dłuższy, w dodatku frustrujący - umieszczanie wojsk na nie do końca czytelnej mapie Śródziemia, nieznajomość nazw lokacji nawet dla tych, co czytali Władcę Pierścieni, czyli ogólniej przygotowanie planszy, jest zadaniem samym w sobie, i wydaje mi się, że ciężko dojść tu do wprawy takiej, jak w oryginalnym Pandemicu - i nie jest to w cale wina specyfiki gry, ale niedoróbstwa wydawcy. Jest jeszcze jedna rzecz, o której trzeba wspomnieć: LOSOWOŚĆ, obecna już w oryginalnym Pandemicu, tu jeszcze bardziej - a im mniej graczy, tym wynik bardziej zależy od zwykłego szczęścia w dobieraniu kart. Przy ograniczonej liczbie kart na ręce, trzeba nimi zmyślnie zarządzać, ale przy wyciąganych scenariuszach rozważ następujące 2 opcje: do wykonania misji trzeba np. 3 mieczyków, i już na początku rozgrywki lub krótko po niej je wszystkie otrzymujesz, wydajesz - poszło błyskawicznie. W innej rozgrywce czekasz i czekasz, dobierając kolejne karty, i nie ma ciągle 3 wymaganych symboli do ukończenia misji, a wrogowie się mnożą na planszy i atakują... Wysoka zależność od warunków początkowych, widoczna w poprzednich Pandemiach, jest błędem projektowym, a tu ten błąd - jeden czynnik, wylosowane karty - w zasadzie determinuje wygraną/przegraną... co po co grać? Ponadto tu wyciągane karty są, moim zdaniem zbędnymi, spowalniaczami, mają dużo tekstu, ale nie mają wartości imersyjnej - teoretycznie fajny mechaniczny zabieg, bo ma być pewna różnorodność, ale chyba dało się to lepiej ikonograficznie zrobić, bo są to czysto mechaniczne rozwiązania typu przenieś nazguli czy dołóż gdzieś wrogie oddziały. Głównie w grze liczymy na odpowiednie karty, a wyniki rzutów, które wspieramy kartami i oddziałami (a te również zależą od kart z fioletowymi sercami czy cokolwiek to jest, zaś dodatkowe usuwanie - kart z mieczykami) determinują wynik - jeśli przegramy w kościach, otrzymujemy karę (usuwane są nasze oddziały), a jeśli wygramy, otrzymujemy nagrodę (usuwani są przeciwnicy). I to jest w sumie tutaj trzon rozgrywki: karty + rzuty koścmi, reszta to zasady poruszania się po planszy, zagrywania kart. przesuwania oka Saurona po odkryciu karty itp. czyli w sumie dodatkowe szczegóły. Zależność sukcesu wygranej od kart bardzo duża, w dodatku można sobie ułatwić życie wybierając z rozmysłem odpowiednich bohaterów: mają zdolności typu np. Golum - pobierz kartę z zielonym płaszczem, lub Galadriela - podejrzyj 4 karty z talii gry i ułóż je w odpowiedniej kolejności. Boromir - potrzebne tylko 2 karty z mieczami do zmiany pola w bezpieczną przystań - w niektórych akcja zmiany na bezpieczną przystań jest warunkiem wykonania zadania. Niektórzy bardziej przydatni, niektórzy mniej, ale wybieranie postaci pod preferncje (nie gram Golumem ani Frodem bo ich nie lubię! chcę Arwenę albo Aragorna!) jest kopaniem sobie dołka - w przeciwieństwie do takiej Diuny Imperium postacie nie są elastyczne i ich umiejętności albo współgrają z misją i ją ułatwiają, zwłaszcza jeśli będziemy mieli odpowiednie karty wydarzeń, albo wręcz są nieprzydatne w rozgrywce. Jeśli zadanie dotyczy np. usunięcia oddziałów wroga na polu Moria, a wylosowała się karta z talii cienia z przemarszem tych oddziałów z Morii gdzieś indziej, to staje się dość banalne bo nie ma tam już żadnych oddziałów (nie musimy się fatygować po oddziały sojusznicze - tak się u nas zdarzyło). Pomijając ww. oczywiste wtopy, ogólnie trzeba przyznać, że sama gra i pomysł są miodne, ma sporo nowych ciekawych mikro-mechanik, część podobnych do Pandemic Legacy, aż się zastanawiam jak wyglądały prototypy tej gry i jak ewoluowały nowe zasady dot. nazguli i Saurona. :) Jeśli dla kogoś cena jest za wysoka za Pandemica, tyle, że z dodatkowymi regułami, i niewiele lepszymi niż w Pandemicu rekwizytami, może odjąć jeszcze pół gwiazdki.
Kooperacyjna gra strategiczna osadzona w świecie Śródziemia, oparta na systemie Pandemic. Gracze wcielają się w członków Drużyny Pierścienia i wspólnie próbują doprowadzić Froda do Góry Przeznaczenia, jednocześnie odpierając siły Cienia. Rozgrywka skupia się na zarządzaniu akcjami bohaterów, poruszaniu się po mapie, walce z oddziałami cienia, kontroli Nazgûli i Oka Saurona oraz utrzymywaniu poziomu nadziei. Kluczowe znaczenie ma współpraca, planowanie kolejności działań i reagowanie na karty cienia, które systematycznie zwiększają presję na graczy. Gra jest przeznaczona dla osób lubiących kooperację, napięcie i narracyjne euro z wyraźnym klimatem Władcy Pierścieni. Dobrze sprawdzi się w stałej grupie, która lubi wspólnie analizować sytuację na planszy i podejmować trudne decyzje pod presją czasu i zagrożeń.
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności