Gracze wcielają się w role dowódców wojsk XVI wiecznej Japonii, a ich celem jest zapewnienie dominacji własnym rodom. Aby osiągnąć sukces trzeba nie tylko podporządkować sobie jak najwięcej ziem, ale również zadbać o rozwój (wznosząc zamki, świątynie i teatry) i dobre prosperowanie kontrolowanych prowincji (zapewniając zapasy żywności). Najlepszy Daimyo zdobędzie na końcu gry miano tytuł...
czytaj dalej
Zdecydowanie moja nowa ulubiona rozgrywka. Wcielamy się japońskich panów feudalnych w XVI wieku. Każdy gracz zdobywa prowincje, zarabia monety, zbiera ryż, tłumi bunty, rekrutuje armie i buduje, aby na koniec roku zliczyć punkty i nakarmić poddanych. Prosta, ale niezwykle satysfakcjonująca, z ciekawą mechaniką Wieży Bitewnej. Arcydzieło!
Leciwy już tytuł, który chyba podzielił kolekcjonerów: - z sympatii trzymasz, albo już go nie masz.
Shogun to taki już klasyk ze stajnie QG, który już zestarzał się na tyle, że odstaje od nowych gier wydawanych obecnie. Grafiki, choć klimatyczne i kojarzące się z ekranizacją filmu o tym samym tytule, trochę już trącą myszką.
Wielkie, nieukładne pudło jak na czasy wydania, nie sprawia już takiego przytłaczającego gdy leży na półce wraz z innymi molochami, ale jest dość przyzwoicie wypełnione. Wykonanie dobre, wizualnie poprawić można tokeny i meple wydrukowanym zastępstwem jak kto woli - wygląd, rzecz gustu.
Sama gra nie ma nic absolutnie nowoczesnego w sobie i jest to ten typ gier, które faworyzuję ze względu na czas który spędziło się nad stołem przy nim. Jest tu dużo rzeczy, które można by było zminiaturyzować, albo choćby pomniejszyć, wieża, jest po wielu partiach posklejana, ale stoi. Zawsze podziwiałem jak grube są tekturowe elementy - jak na tamte czasy solidne i nadal w dobrym stanie.
Rozgrywka daje satysfakcję i choć po wielokroć wysypywane pierdoły z wieży nie zawsze muszą być życzliwe, to jednak idzie odnaleźć swoją strategię i wygrać. Gra jest długa, ale bardzo "miodna". Wycisnąć z niej można wiele, pomimo czasu jaki upłynął, nadal jest to świetna gra (choć designerzy robią lepsze i bardziej dopracowane).
QG wydawał całe serie swego czasu, jak na złość Wallenstein nie do końca jakoś mi pyknął, ale Shogun wydaje się znacznie płynniejszy w poszczególnych fazach.
Co mnie ogólnie boli to fakt, że na 2 osoby się nie pogra, rozumiem ogólny zamysł i dlaczego, ale właśnie tu nowocześniejsze gry mają przewagę - choćby wprowadzanie NPCowych klanów daje szansę na dwuosobówkę czy może kampanię nawet. To jest mały minus, bo gra na właśnie 3 osoby to gratka - polecę i wyjmę zawsze :)
Gra jest bardzo spoko. Na pewno trzyma w napięciu. Losowość wieży wkurza na maksa, ale poza tym spoko bardzo gra. Jest sporo lepszych ACków, ale jak ktoś powie chcę zagrać w shoguna to nie powiem nie. Sam sposób wybierania akcji za pomocą kart prowincji to zdecydowanie najlepszy atut tej gry. Polecam spróbować zagrać chociaż raz.
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności