Liczba wystawionych
opinii: 27
22.03.2026 20:38
"Rise of Empire" to nowość ze słynnego uniwersum Star Realms - deckbuildingowej karcianki osadzonej w klimacie science fiction. Ta wersja oferuje dwa warianty rozgrywki - dwuosobową kampanię, a potem 2-6 osobową grę klasyczną (w kilku zaproponowanych na końcu instrukcji trybach).
Zasady są bardzo proste - gra polega na budowaniu coraz lepszej, silniejszej talii, która będzie pozwalać kupować lepsze karty, przynosić więcej zasobów i zadawać więcej obrażeń przeciwnikowi.
W swojej turze gracz dobiera 5 kart na rękę i wykonuje akcje, które one oferują. Może to być gromadzenie pieniążków na zakupy w rzędzie handlu, zadawanie obrażeń lub innych utrudnień przeciwnikowi albo leczenie się. Każdy z graczy dodaje lub obejmuje punkty życia na swoim liczniku - a gdy któryś zostanie wyzerowany, to jego właściciel przegrywa rozgrywkę.
Rise of Empire oferuje graczom 12 scenariuszy, które należy przejść po kolei. Każdy z nich nieco zmienia warunki gry na daną rozgrywkę, a karta z jego treścią jest odczytywana po stronie frakcji zwycięzcy poprzedniej partii. Zwycięzcą kampanii zostaje osoba, która zgromadzi przez czas jej trwania więcej punktów zwycięstwa.
Ta wersja gry oferuje też 3 zupełnie nowe frakcje, a także pozwala na modyfikację kart za pomocą naklejek, co wcześniej nie było możliwe. Naklejanie ulepszeń zwłaszcza początkowo budziło we mnie opór, gdyż lubię zachowywać gry w oryginalnej formie, sporo też analizowałam jak zostało to przemyślane i finalnie sam pomysł oceniam pozytywnie. Dzięki temu w dalszych etapach gry dochodziło jeszcze polowanie na poszczególne ulepszenia. Jedyny zarzut to format tych naklejek - powinny być ciut mniejsze, by lepiej pasowały, no i trudno było je prosto nakleić.
Całość jest naprawdę ładnie wydana - w pudełku wszystko ma swoje miejsce, koperty ze scenariuszami są ślicznie zapakowane, karty i liczniki mają klimatyczne grafiki oraz są dobrej jakości. Bardzo podoba mi się jak wszystko zostało rozmieszczone w pudełku, jest tam zachowany porządek. Super opcją jest też skarbiec każdej frakcji, w której można trzymać karty, naklejki i zdobyte punkty.
Sama rozgrywka nie zajmuje jakoś dużo czasu, lecz przejście takiej ilości scenariuszy finalnie trwa dość długo, co pozwala wydłużyć frajdę spędzania czasu w świecie Star Realms.
Dla mnie Rise of Empire było niezwykle przyjemnym powrotem do mojej ulubionej karcianki i (przynajmniej na ten moment) najlepszej gry deckbuildingowej w jaką miałam okazję zagrać 😍 gorąco polecam miłośnikom bitewniaków i kosmicznych gier karcianych! W tę edycję grało mi się niezwykle przyjemnie, z pewnością będę jeszcze do niej wracać! Proste zasady, estetyka i dynamiczne potyczki to duże plusy, lecz dla mnie najważniejsze przy tym tytule są emocje, a Star Realms zawsze dostarczają wielu wrażeń!
Liczba wystawionych
opinii: 65
22.02.2026 13:36
Podsumowując ten cały dzień spędzony na deck buildingowaniu muszę powiedzieć, że bawiliśmy się po prostu świetnie. Były emocje, były chwile załamania kiedy nie dochodziły nam karty i były momenty, w których z ekscytacją czytaliśmy co wprowadzały kolejne scenariusze.
Obydwoje bardzo lubimy Star Realmsy i ta kampania zdecydowania nadała trochę innego wymiaru naszym normalnym pojedynkom. Szczególnie jej finał, który lekko nas zaskoczył i przerwał trochę rutynę w robieniu cały czas tego samego. Doszliśmy też do wniosku, że na przyszłość rozłożylibyśmy sobie takie granie na co najmniej 2 dni. Bo jednak po tylu godzinach czuć było lekkie zmęczenie.
Kolejnym wnioskiem, który nasuwa mi się jest też to, że podobał mi się ten cały aspekt legacy tylko szkoda, że było go tak mało. Szkoda, że np. nie było możliwości ulepszania startowego decku, bo cały czas zaczynaliśmy z tym samym i musieliśmy wszystko resetować w każdym scenariuszu. Fajnie by było gdyby do naszej rozgrywki dołączyli też przywódcy, którzy tak dużo zmieniają w podstawowej rozgrywce. Tego trochę mi brakowało.
Ostateczny werdykt: Star Realms Rise of Empire to w zasadzie jedna wielka „naklejka” na podstawową wersję gry, która wciągnęła nas bez reszty. Zdecydowanie warto było poświęcić cały dzień na deck buildingowanie.
Partner