Historia przezabawna (dla mnie) związana z tym tytułem.
Grane pierwszy raz i była to 4 na 5. Coś ciekawego, dość dobrego, ale nie należało do wybitnych czy też wyjątkowo oryginalnych.
Kolejne partie zmieniły mi postrzeganie całości.., na plus.
WYKONANIE: dobre ogólnie, są elementy przemyślane, są takie które są zwykłe, więc prawdziwa ocena i tu jest mieszana. Tam, gdzie są plastikowe elementy (zwłaszcza konsula czy jak tam go nazwali) wszyscy jest dobre plus, tam gdzie karton, już raczej prawidłowo lub wystarczająco, chyba chodziło o zmniejszenie ceny i w ten sposób trafienie do szerszej rzeszy osób. Mam zdecydowanie zastrzeżenia do kolorystyki tokenów zasobów - kolory i ikony wyglądają może nie tyle nijako co prawie tak samo - tylko kamień nie jest trudny w odróżnieniu. Jest to irytujące jeśli ktoś nie ma najlepszego wzroku, szybko się irytuje, jest daltonistą, czy choćby nie ma organizera na zasoby w trakcie gry. Mówię tu o tym, że trzeba uważnie patrzeć, co biorą gracze, bo kilkakrotnie ktoś zamiast tokenu odpowiadającego za jedzenie, wziął złoto (które jest jokerem). Problem jest na pewno z kiepsko pomyślanym zaznaczaniem kart zodiaku, jakie wędrują z ręki do ręki w trakcie rozgrywki. Brak większej czcionki, jakiegoś opisu dla gracza co dana karta robi jest problematyczne, przy maksymalnej ilości graczy nieznających tytułu i ogólnie przy dużym stole.
GRAFIKI: Przekomiczne połączenie tematyki of majów do kosmicznych bogów, jakoś tak sobie się wpisują, chociaż to suchar więc nie jest to priorytet. Dziwne dla mnie jest to, że o ile grafiki na planszetkach graczy są ślicznie wykonane, przypominające gry w styku RebelNox czy Capital Lux i inne, to już plansza główna - raz że jakby kto inny grafikę tworzył, to po prostu OK.
ZASADY: Tu mam problem. Zasady są proste, a może i bardzo proste, nauczyć da się tego w krótkim czasie, trochę ich jest, ale wszystko się spina. Robisz to, to to, robisz tamto to tamto, etc. Adam zrobił dobrą robotę ułatwiając średniej ciężkości euro w coś z progiem wejścia minimalnym. Przez wzgląd na głębszy sens ruchów i strategię planowania ruchów, dają średni poziom trudności.
MECHANIKI I ROZGRYWKA: Zagrane było na 2 osoby i całkiem miło się grało, wydaje mi się, że więcej pasów jest, aby poniekąd wymusić od przeciwnika, zagranie czegoś, trochę takiego odbijanie piłeczki.
3- i 4-osobowa rozgrywka nabiera rumieńców. Naprawdę. Płynność zasad, płynność rozgrywki, zbalansowanie przy występującej losowości, dotyczy w zasadzie wszystkich i nie tylko nie ma tu jak mieć przewagi (bo da się), ale gra ta nie stawia cię jakość przed faktem, że "ok tu zdupiłeś, i już sanki. Usiądź wygodnie, napij się piwa, bo już koniec dla Ciebie" - zawsze coś możesz zrobić. Pomimo losowości, gra się płynnie, wszystkie elementy dosłownie "suną", we wszystkim jest coś wartościowego, nie jedna strategia to ideał na wygraną. O to chodzi. Są strategie lepsze, ale też zależy co zrobi przeciwnik, co Ci da, co zabierze, co po jego ruchu wejdzie, czy coś się zmieni, etc. Miodzio.
Ogólnie gra ma 7 na 10 na BGG i wydaje mi się, że trochę szkoda, bo wydaje się niedoceniana przez wielu. Rozumiem, nie każdemu pyknie, ale warto się z nią zapoznać. Najwięcej satysfakcji czerpać z niej będą osoby, które ją znają i przymkną oko na niedoskonałości w pewnych miejscach. Partyjki nie odmówię,
Nie rozumiem niestety mankamentów dodatku. Inne kolory tych samych zasobów (DLACZEGO złoto w dodatku jest szare a w podstawce białe, no weź?!) oraz fakt, że...prawie nic nie wnosi. Ok coś więcej, ale to to samo i to nie jest dodatek a jakieś mini-rozszerzenie.