Zasady są tak proste, że zrozumiecie i zapamiętacie je w mgnieniu oka 👁️
Wydawać by się mogło, że to tylko zwykłe zagrywanie kart, ale naprawdę trzeba pokombinować.
28 kart rozdajemy graczom po połowie. Po rozdaniu należy pamiętać o bardzo ważnej zasadzie ❗ karty muszą pozostać w tej samej kolejności, w jakiej je wzięliście ze stołu (tutaj od razu do głowy wpadł nam Scout 😉).
Pierwszy gracz wykłada 1-3 kart w jednym kolorze przed siebie. Jeżeli grupa kart na ręce w jednym kolorze składa się z 2-3 sztuk należy wyłożyć całą grupę, w przypadku 1 lub 4 to Wy decydujecie, ile kart chcecie wyłożyć. Po wyłożeniu ich na stół, orbita w odpowiadającym im kolorze zostaje przesunięta o ilość pól = ilość wyłożonych kart.
Drugi gracz w tej turze również wykłada karty z zaznaczeniem, że muszą być innego koloru niż te wyłożone przez pierwszego gracza. Przesuwa znacznik orbity. Ten gracz, którego orbita znajduje się na polu z wyższym wynikiem wygrywa i zgarnia karty od przeciwnika. I tak do końca aż któryś z graczy nie będzie miał kart na ręce lub nie będzie miał możliwości ich wyłożenia.
Coś jest takie cwane w tej grze? A na przykład to, że punktacja po lewej i prawej strony planszy się różni i o ile początek rozgrywki wydaje się naprawdę prosty, o tyle dalszy ciąg już nie jest taki łatwy i zaczyna się porządne kombinowanie.
Uwaga spoiler!
Nie opłaca się zgarniać wszystkich kart w jednym kolorze.
Dlaczego?
Na koniec rozgrywki gracze liczą karty w każdym z kolorów i ten gracz, który ma ich mniej oddaje je przeciwnikowi z ich większą ilością. Karty stanowią końcową ilość punktów.
Już zanim otworzycie pudełko możecie spodziewać się, że graficznie środek będzie miły dla oka i tak też jest, drewniane, kolorowe znaczniki orbit, ładne karty. Jednak nie polecamy podejmować próby wygięcia planszy w drugą stronę, jeśli nie leży zbyt prosto, bo u nas nie skończyło się to dobrze 😬 Plansza nam po prostu pękła. Na szczęście ta część, która zgina się do zewnątrz, więc nożyczki i taśma doskonale sobie z tym poradziły 👌🏼
"Orbita" to gra, którą pakujecie do plecaka i bierzecie ze sobą wszędzie, potrzebujecie do niej dosłownie tylko kawałka miejsca, by rozłożyć planszę.
Mimo, że grałyśmy w nią juz kilkukrotnie, każda rozgrywka była inna. Nigdy nie wiemy, jak ułożone karty nam przyjdą na rękę i zawsze należy rozważyć czy opłaca nam się wygrać w danej turze czy jednak odpuścić, by być może zdobyć więcej kart na koniec gry.
🔹Ilość graczy: 2
🔹Wiek graczy: 8+
🔹Czas gry: 15 minut