[współpracareklamowa] Egzemplarz gry otrzymaliśmy bezzwrotnie od wydawnictwa Rebel, za co bardzo dziękujemy!
TEMATYKA
Naklejkowo to gra, która już na pierwszy rzut oka wygląda bardzo niepozornie. Opis brzmi wręcz banalnie, bo mamy po prostu rozwijać wioskę przy pomocy naklejek i podejmować decyzje wpływające na jej mieszkańców.
Podczas kolejnych rozgrywek obserwujemy rozwój wioski na przestrzeni 10 lat. Odkrywamy nowe wydarzenia, poznajemy losy mieszkańców i decydujemy, w którą stronę pójdzie historia. Klimat jest bardzo przyjemny, spokojny i wręcz relaksujący. To gra, przy której naprawdę można się wyciszyć i po prostu dobrze się bawić, a niektóre sytuacje potrafią nawet rozśmieszyć.
INSTRUKCJA
Zasady są bardzo proste i przystępne. To zdecydowanie gra rodzinna, w którą bez problemu mogą wejść osoby mniej ograne. Instrukcja nie przytłacza nadmiarem informacji, a zasady mieszczą się na 4 stronach. To jeden z tych tytułów, które można wytłumaczyć w kilka minut i praktycznie od razu zacząć grać.
MECHANIKA
Mechanicznie Naklejkowo jest grą kooperacyjną opartą na kartach wydarzeń i decyzjach graczy. W swojej turze odkrywamy wydarzenie, rozpatrujemy je, a następnie wykonujemy jedną akcję z kart albo z planszy, przy której widnieje symbol klepsydry. Rozwijamy wioskę poprzez dokładanie kolejnych elementów na mapie. Gra korzysta też z księgi paragrafów, która prowadzi nas przez historię, a w pudełku znajdziemy ponad 800 naklejek pozwalających rozwijać i personalizować naszą wioskę.
Najważniejszym elementem jest podejmowanie decyzji, które wpływają na dalszy przebieg fabuły oraz prowadzą do jednego z kilku zakończeń. Gra nie stawia przed nami dużych wyzwań strategicznych i nie da się tu przegrać, ale moim zdaniem nie jest to wada. Całość została zaprojektowana jako doświadczenie narracyjne i relaksujące, a nie wymagająca łamigłówka.
Dodatkowo gra ma bardzo przyjemne tempo, bo decyzje podejmujemy często, a tury są krótkie i konkretne. Podobało mi się też to, że rozwój wioski jest trwały, bo każda naklejka zostaje już z nami do końca kampanii i realnie wpływa na kolejne wydarzenia. Dzięki temu mamy poczucie, że nasze wybory mają jakieś znaczenie.
SKALOWANIE
Gra działa zarówno solo, jak i w nieco większym składzie, ale dla mnie najlepsza była rozgrywka na dwie osoby. Mamy wtedy więcej decyzji dla siebie, ale jednocześnie pojawia się przyjemna możliwość dyskusji nad wyborami. W większym gronie gra też się sprawdzi, szczególnie w rodzinnym składzie z dziećmi.
Rozgrywka na 5-6 graczy to byłoby dla mnie za dużo. Każdy gracz zrobiłby mało tur w trakcie jednego roku. Plusem jest też to, że możemy kontynuować kampanię z różnymi osobami i bardzo łatwo jest się wdrożyć.
CZAS ROZGRYWKI
Jedna partia trwa zwykle około 30-40 minut, więc to idealna długość na spokojny wieczór albo rozegranie kilku rozgrywek w weekend. Jedna kampania składa się z 10 lat (scenariuszy), które można rozegrać w dowolnym tempie.
REGRYWALNOŚĆ
Gra oferuje pięć alternatywnych zakończeń, ale w praktyce pojawia się pewne ograniczenie, ponieważ w pudełku znajdują się tylko dwie plansze do naklejania. Oznacza to, że na jednym egzemplarzu możemy rozegrać kampanię tylko 2 razy.
WYKONANIE
Wykonanie jest po prostu okej. Ilustracje są przyjemne, kolorowe i pasują do lekkiego charakteru rozgrywki. Największą atrakcją jest oczywiście ogromna liczba naklejek, które pozwalają tworzyć własną, unikalną wersję naszej wioski. Sam proces wyklejania daje ogromną satysfakcję i jest jednym z najmocniejszych elementów całej gry.
PODSUMOWANIE
Naklejkowo to bardzo przyjemna, relaksująca gra, która okazała się dużo lepsza, niż sugerował opis. Nie ma tu wielkich wyzwań ani skomplikowanej strategii, ale jest za to mnóstwo uroku i satysfakcja z tworzenia własnej wioski.
To świetny tytuł dla rodzin z dziećmi, osób szukających spokojnej gry kooperacyjnej albo czegoś „do wyluzowania się” po cięższym dniu. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, jak wciągające potrafi być samo przyklejanie naklejek. Rozegrałam wszystkie 10 scenariuszy w jeden weekend, bo po prostu chciałam zobaczyć, co wydarzy się dalej. Mam ochotę również zagrać w nią drugi raz i stworzyć ponownie wioskę na drugiej stronie planszy.
Dodam tylko, że Corey Konieczka to projektant dwóch moich ukochanych gier: Star Wars: Rebelia oraz Zakazane Gwiazdy. Autor kojarzony jest głównie z dużymi, ciężkimi tytułami, dlatego byłam bardzo ciekawa, jak poradzi sobie w lżejszym, rodzinnym klimacie. Miałam pewne obawy, ale na szczęście zupełnie niepotrzebnie, bo według mnie Naklejkowo okazało się udaną grą.
/Patrycja