Jako megafanka Ostrego Dyżury czy The Pitt rzuciłam się na grę niczym wygłodniała lwica. Po pierwszym pacjencie od razu drugi. Odłożyłam na jutro, ale gra tam leży i korci więc poleciał trzeci i czwarty! I zonk. To już jest koniec, nie ma już nic. Serio? Gra za stówkę na godzinę z hakiem i koniec? No słabo. Liczyłam na kolejne scenariusze w internecie (jak w Niepożądanych gościach) a tu nic.
Sama gra jest w porządku. Mamy medyczne zagadki, stan pacjenta się zmienia w czasie (drugiego uśmierciłam a że nie czytałam epilogu mogłam rozegrać raz jeszcze i uratować go). No i właśnie epilog. Mówi wszystko co powinniśmy zrobić więc nie ma szans na drugą próbę dla uzyskania lepszych efektów. Gra ze zmarnowanym potencjałem. Dlatego tylko 3 gwiazdki. Na szczęście grę do testów otrzymałam od PP, gdybym kupiła usiłowałabym odsprzedać.