Całkiem fajny dodatek, który nadaje prawdziwej epickości bitwom, gdyż walczymy teraz, u boku walkirii, z olbrzymami. O ile w podstawce mamy raczej sielską ekonomię na liczby (ile zasobów, ile osadników, ile świątyń), to tu dochodzą bitwy z olbrzymami okupującymi wyspy - na nowej mapce, która zastępuje tą z podstawki. Ponadto w nasze ręce dostajemy potężne jednostki, mityczne walkirie, które poza większą siłą wpływów mają także umiejętności specjalne. Całość rekwizytów w Ragnaroku dopełniają nowe planszetki (w tym z walkiriami dla każdego z graczy po jednej) oraz ekstra karty do dotasowania do talii podstawowej, których akcje wg. mnie mają ciekawsze zależności niż karty w podstawce: od ww. walkirii lub ilości pokonanych olbrzymów, zamiast od ilości zdobytych run. Jeśli chcemy więc skorzystać z takiej karty, to zamiast zdobywać wyłącznie runę, musimy wykazać się także w heroicznych bitwach z olbrzymami, w których musi uczestniczyć co najmniej 1 walkiria, by je pokonać - gracze, którzy nie zdążą olbrzymów pokonać, mogą zostać ograniczeni (część kart może nie mieć odblokowane dodatkowego efektu). Ten dodatek nadaje trochę więcej losowości, bo raz, że każdy olbrzym ma ukrytą, indywidualną wartość punktową po pokonaniu, a dwa, że trzeba natrafić na te nowe karty, by nimi zagrać, ale oba da się kontrolować, wbrew regułom z instrukcji ujawnić od razu warość olbrzymów, oraz w 2 przypadku po prostu zmniejszyć talię podstawową i dodać wszystkie karty z dodatku. Na koniec muszę przyznać, że wszystko jest tak zrobione i zafoliowane przez Galaktę w pudełku, jakbym oczekiwał, w tym karty - takie odklejane folie chyba są najlepsze na kartonowe rekwizyty. Do instrukcji (jak zwykle w małych epickich...) i tłumaczenia się tylko bym przyczepił, np. "wild" tłumaczyć dosłownie jako "dzika", to jest jakiś nowy polski? ;) Przyznam, że trochę liczyłem jeszcze na rozwinięcie walk i jej mechaniki - wiadomo, wikingowie, jednak możliwe, że wówczas z małej gry stałby się za dużym (czyt. złożonym) tytułem. Tak czy inaczej, dla osób, które lubią podstawkę, warto.