W Grocie króla gór (2 osoby 3x)– Kupione na promocji razem z Talizmanem, bo dobrze Zaku i Kaczmar o tej grze mówili i brzmiało to dobrze na papierze. I zgadzam się, że ta gra zdecydowanie jest niedoceniana, a szkoda. Aż dziw też bierze, jak szybko się kończy! Grałem na dwie osoby i współgraczka się nieźle zdziwiła, gdy oznajmiłem jej, że odpaliła właśnie koniec gry i zostały dwie rundy, bo dołożyła ostatniego 10 trola do swojego wiecu (nie, żebym tego nie mówił przy tłumaczeniu zasad, ale pewnie nawet nie zauważyła). Ledwo mi starczyło czasu dokopać się do żółtej strefy, ale żeby przesunąć pomnik to już czasu zbrakło. Czary też sporo zmieniają. W takiej rozgrywce to zagramy ich parę, ale mają one duży wpływ na grę, bo, gdy nagle za ten sam koszt możemy wykopać dłuższy tunel, czy kopać dwa razy na rundę, to dodaje nam bardzo fajne dodatkowe opcje.
Też ta kaskadowość troli robi tam robotę, bo dwa razy się naciąłem, że nie zabrałem wyprodukowanych surowców z moich troli (przy werbunku od razu produkują dane dobro i to zostaje na ich kartach) i gdy zwerbowałem trola wyżej, żeby odpalić wszystkie trole pod nim, no to dwa poszły na zmarnowanie... Poczułem też podczas tej rozgrywki jak mocno nie doceniłem warsztatu dającego mi uniwersalne wózki, bo miałem pomniki ognia do przesuwania, ale wózki, którymi dysponowałem, były tylko księżycowe. No i w tej grze sprawdza się mocno powiedzenie „bez młota to nie robota”, co też w pewnym momencie przyblokowało mojego oponenta, bo chciała drążyć górę głębiej, ale tam już jest dużo skał, i żeby się przez nie przebić, to już potrzeba młotków. Tylko jej przyblokowanie nie trwało długo, za to mi młotków brakowało notorycznie. w Trzeciej rozgrywce to 12 dowolnych surowców wywaliłem tylko po to, by mieć trzy młotki. No ale się opłaciło, lodowy posąg na cokole tuż obok serca gór stanął? Stanął! Co prawda gracze śmieszkowali, że zaraz się roztopi, ale pewnie z zazdrości:P
Uwielbiam budować te korytarze pod ziemią 🧌! Ciekawy system pozyskiwania surowców z kart, które uzyskuje się w sposób lawinowy po dołożeniu kolejnej do naszej piramidy. Ukończenie piramidy kart powoduje koniec gry, który zazwyczaj wywoływany przez przeciwników jest w nieodpowiednim czasie co do naszych planów 😅 "i caly misterny plan tez w piz*u" 🤷 nie mniej, zasady są proste, gra dość szybka, chociaż samo przygotowanie chwilę trwa⌛
Bardzo dobrze skonstruowana gra. Do półtorej godziny we dwie osoby spokojnie idzie ograć. Główkowania na ruchem trochę jest ale nie męczy. Zasady do wytłumaczenia proste. Po pierwszej rozgrywce łapiemy wszystko. Elementów sporo i dobrej jakości (gruba tektura, dokładne i ładnie wykonane surowce). Idealna jak chcemy sobie zagrać w coś ze średnim poziomem trudności w lekkim klimacie (coś jak Brzdęk!). Brakuje mi tu trochę negatywnej interakcji. Dodatek dorzucając więcej elementów i dodatkowe mechaniki byłby wskazany.