Gra 7 Złotych Miast Wasza ekspedycja dotarła do krainy 7 Złotych Miast! Rozpoczyna się rywalizacja o skarby. Kto z was zgromadzi ich najwięcej? Bądźcie ostrożni - wielka świątynia niebawem się zawali! W XVI wieku w Ameryce Południowej popularna była legenda o El Dorado. Jej odpowiednikiem w Ameryce Północnej była legenda o 7 Złotych Miastach Ciboli. Pokusa zdobycia sławy i bogactwa pr...
czytaj dalej
7 Złotych Miast to gra ekonomiczna, w której gracze rywalizują o dominację w siedmiu miastach starożytnego Rzymu. Choć ma interesującą tematykę, gra cierpi na brak dynamiki i interakcji między graczami. Zasady są dość skomplikowane, co może odstraszyć nowych graczy, a sama rozgrywka bywa monotonna i powtarzalna.
7 Złotych Miast to gra imprezowa, w której wcielamy się w uczestników wyprawy do legendarnego Eldorado. Zasady gry są bardzo proste - pierwszego gracza wyznacza się poprzez rzut kartonową pochodnią, następnie odkrywane są karty skarbów, o które gracze rywalizują, licytując w tajemnicy liczbą wysyłanych poszukiwaczy (mepli). Kto wyśle ich najwięcej, jako pierwszy wybiera kartę, choć w praktyce często nie ma to większego znaczenia, ponieważ kolejni gracze nadal mogą sięgnąć po równie atrakcyjne karty. Poszukiwacze użyci do licytacji trafiają do obozowiska i mogą zostać przejęci przez gracza, który w danej rundzie nie wysłał żadnego mepla. Zauważyłem, że jeśli ktoś będzie umiejętnie korzystał ze swoich poszukiwaczy i w odpowiedni momencie nie wyśle żadnego, zyskuję przewagę w meplach co za tym idzie przez pewien czas rozgrywki będzie mógł pozostałych graczy przelicytowywać i wybierać pierwszy kartę. Karty skarbów czasami pozwalają dołożyć skałę do świątyni (toru punktacji), gdzie gracze stopniowo zakrywają punkty przypisane do konkretnych symboli. Przez ten mechanizm do samego końca trudno przewidzieć zwycięzcę, a wybór kart często opiera się na domysłach w stylu „może ta okaże się dużo warta”. Dodatkowo niektóre karty zapewniają znaczniki totemów, które dają karty z różnymi zdolnościami, choć w większości dotyczą one wyłącznie punktowania. Niestety, cała mechanika nie ma dla mnie większego polotu - jest nużąca i nie wywołuje emocji, jakich oczekiwałbym od gry imprezowej. Podsumowując 7 Złotych Miast obiecuje dobrą zabawę, ale w praktyce jej nie dostarcza. To tytuł miałki, banalnie prosty i pozbawiony satysfakcji, gdzie zamiast frajdy towarzyszy głównie nuda. Moja końcowa ocena to 5/10.
Banalna gra w zbieranie zestawów.
W każdej rundzie "licytujemy", kto będzie pierwszy a kto ostatni. Odbywa się to przez równoczesne zagranie określonej liczby meepli. Wszystkie one trafiają do puli, z której zabierze je gracz, który w przyszłości zalicytuje 0 meeplami.
W ustalonej kolejności dobieramy karty. Każda z nich zapewnia nam od 1 do 3 symboli. Jest 5 rodzajów symboli. Dwa punktują na zasadzie przewag (kto ma najwięcej symboli to zdobywa te punkty), trzy punktują jednostkowo (za każdy symbol na kartach). Sęk w tym, że nie wiemy ile punktów będzie do zdobycia za poszczególne symbole. Wszystko bowiem zależy od tego, jakie wartości pozostaną odsłonięte na planszy. Dobierając niektóre karty (z symbolami skał) możemy przysłaniać wartości punktacji poszczególnych symboli. Na koniec rozgrywki dla każdego symbolu pozostanie jedna wartość punktowa.
Oprócz skał można też zdobywać totemy, czyli karty pozwalające wykonać akcję specjalną (w każdej rozgrywce może brać udział inny zestaw tych kart).
Gra szybka, prosta, abstrakcyjna; typowy tytuł dla wydawnictwa Nasza Księgarnia. Ma już trochę lat i stracił już na świeżości. Graficznie nie jest tak atrakcyjny jak nowsze tytuły, a i sama rozgrywka do porywających nie należy.
Jeśli jest w promocji - można rozważyć. Zwłaszcza, że można ją wytłumaczyć każdemu.
Przyznam szczerze, że średnio rozumiem zamysł powyższej gry. Tematyka wydaje się super, wygląd też i mechanika kiedy się o niej czyta również wydaje się bardzo ciekawa. A gdy przychodzi do rozgrywki to okazuje się, że coś jednak mocno nie gra. Niektóre zasady po prostu w moim odczuciu średnio mają sens przez co nie miałam dużej przyjemności z rozgrywki, a szkoda bo myślałam, że gra naprawdę przypadnie mi do gustu. Mam nadzieję jednak, że gra znajdzie również swoich zwolenników - w końcu każdy lubi coś innego :)
W tym wypadku napiszę krótko. Zagraliśmy dwie partie z mężem i gra nie przypadła nam do gustu. Grywamy w proste tytuły. Ostatnio nawet kupiliśmy Liska Urwiska, bo tak nam się spodobał, że zdecydowaliśmy, że musimy go mieć w kolekcji „jak córka dorośnie” :) Wizualnie gra 7 Złotych Miast nie jest zła, gorzej jest z mechaniką, nie poczuliśmy w niej również klimatu. Oczywiście to tylko nasza opinia i innym graczom 7 Złotych Miast może przypaść do gustu :)
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki,
Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell,
tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa,
top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa,
Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista,
aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu.
Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz.
Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności