Liczba wystawionych
opinii: 48
04.04.2026 20:17
Bardzo przyjemna krótka gra karciana, z pustymi, przejrzystymi zasadami, które ogarną nawet początkujący. Wyjadacze szybko ogarną taktykę dająca zwycięstwo, a wówczas potrzebne będzie szczęście lub błędy przeciwnika. Generalnie bardzo sympatyczny przerywnik po jakichś mozgożernych wyrazach, albo element składowy kilku gier na relaksacyjny wieczór. Wraca się do niego bez niechęci.
Liczba wystawionych
opinii: 212
06.05.2023 17:59
Łatwa w zasadach szybka karcianka. W trakcie gry nie raz trzeba się nieźle naglowic. Myślę że super jest to że zasady są bardzo proste ale już nie do końca w wykonaniu. Rysunki kontrowersyjne albo bardzo ci się spodobają albo stwierdzisz że są brzydkie :) osobiście bardzo podoba mi się sama mechanika, gra mało klimatyczna ale nie ujmuje to wiele z rozgrywki. Na szybkie partie ze znajomymi polecam ;)
Liczba wystawionych
opinii: 336
07.08.2021 21:09
Gra we wdrapywanie się na szczyt piramidy mafijnej zbrodni w sieci karcianej przestępczości zorganizowanej.
Żeby zostać kingpinem półświatka trzeba właściwych ludzi umieścić odpowiednio wysoko. Kiedy jedną kartę pośle my o szczebel wyżej, wtedy musimy wolne miejsca zapełnić kartami z niższych pięter piramidy. Takie łańcuszki karierowiczów to podstawowy mechanizm rozgrywki.
Drugim jest stare dobre skrytobójstwo.
Na ręce mamy pięć kart członków gangów, których możemy wykorzystać do wywarcia wpływu na mafioza w piramidzie korupcji, żeby pozbył się po cichu sąsiada. W zależności od piętra, na jakim rezyduje ofiara szantażu pojawia się wymóg ścisłego dopasowania karty, która jest "hakiem" w tej operacji. Zwolnione miejsce w hierarchii zapełniamy według standardowych zasad ścieżki kariery.
Zabawę urozmaica mechanizm ukrytej tożsamości, bo grę zaczynamy z trzema kartami gangów na osiem dostępnych, które nie mogą nam się powtarzać. To są nasi sojusznicy, wtyczki w organizacji, krety, kapusie. Członków tych gangów musimy usadzić jak najwyżej w piramidzie.
Wraz z postępami w grze będziemy zmuszeni do ujawniania naszych popleczników. Dostępne miejsca do obsadzenia maleją wraz z wysokością, a im wyżej w strukturze organizacji, tym trup ściele się gęściej. Nawet szef szefów nie jest nietykalny.
Wreszcie graczom kończą się możliwości ruchu i pozostaje spasować.
Tak kończy się rozgrywka.
Liczymy punkty za ulokowanie naszych swoich na właściwym miejscu.
Gangi Nowego Jorku to taki trochę bardziej strategiczny Totem w klimatach Ojca Chrzestnego.
Szybki fikerek, któremu trzeba zrobić jakąś bieda matę, bo z początku karty wędrują do góry w pustkę i łatwo przetrzebiona pozycję.