Liczba wystawionych
opinii: 161
18.01.2026 20:08
Przedpremiera na Portalconie zostawiła po sobie zaskakująco dobre wrażenie. Im dłużej myślę o tej grze, tym wyraźniej widzę, że kryje się w niej coś interesującego i że ma ona realny potencjał.
Mechanicznie poruszamy się po dość znanym gruncie — naszym celem jest pozbycie się kart z ręki. Zagrywamy je do wspólnego rzędu na środku stołu, przy czym dokładane karty muszą mieć wartość równą lub niższą od najniższej karty w sekwencji albo równą bądź wyższą od jej najwyższej. Dodatkowym ograniczeniem jest konieczność zagrania co najmniej tylu kart, ile znajduje się na skrajach aktualnie ułożonej sekwencji. To prosty pomysł, który mimo wszystko wymusza planowanie i uważne obserwowanie sytuacji na stole.
Jeśli nie chcemy lub nie możemy wykonać ruchu, pasujemy i dobieramy na rękę dowolną kartę z ułożonego rzędu. Runda kończy się w momencie, gdy w grze pozostanie tylko jeden gracz. Wówczas cała sekwencja zostaje odrzucona, a kolejną rundę rozpoczyna osoba, która jako jedyna nie spasowała.
Temat gry w praktyce nie ma większego znaczenia — równie dobrze mogłaby opowiadać o chrupkach i nie wpłynęłoby to w żaden sposób na rozgrywkę. Klimatu tutaj raczej nie uświadczymy, ale też nie wydaje się on szczególnie potrzebny. To zdecydowanie gra mechaniczna, a nie narracyjna.
Rozgrywka jest płynna i szybka, a mimo swojej prostoty oferuje kilka ciekawych decyzji do podjęcia. W większym gronie — nawet do sześciu osób — tytuł sprawdza się jako lekki, przyjemny filler. Początkowo spodziewałem się czegoś znacznie słabszego, tymczasem okazało się, że dokładanie kart do rozrastającej się sekwencji ma w sobie coś zaskakująco uspokajającego. Obserwowanie, jak wszystko układa się w logiczny porządek, daje drobne, ale wyraźne poczucie kontroli, a każdy poprawny ruch przynosi małą satysfakcję.
To gra, która nie karze, nie frustruje i nie zmusza do intensywnego kombinowania — i dla wielu osób właśnie to będzie jej największym atutem. Na plus wypada również delikatna negatywna interakcja: możliwość blokowania przeciwników i zmuszania ich do zakończenia rundy dodaje rozgrywce odrobiny pikanterii, nie czyniąc jej przy tym złośliwą.
Jest to tytuł skierowany do graczy szukających prostoty oraz umiarkowanej interakcji. Liście najlepiej sprawdzą się wtedy, gdy nie oczekujemy emocjonalnych fajerwerków, a jedynie krótkiej, szybkiej partii. Dla osób spragnionych wyzwań, napięcia i silnych wrażeń gra może jednak okazać się zbyt grzeczna i zachowawcza.
Mimo to — im dłużej o niej myślę, tym większą mam ochotę zagrać jeszcze raz. Chciałbym sprawdzić, czy rozgrywka potrafi jeszcze czymś zaskoczyć, czy też okaże się powtarzalna i przewidywalna, a po kilku partiach zwyczajnie się znudzi.
6/10