Turbo bolidy, konie po betonie i, o zgrozo, jakieś przebiegłe wielbłądy. A komu to potrzebne, skoro najbardziej zakręcony wyścig mamy w domu?
Poczuj się jak wytrawny trener i rozsądnie zarządzaj swoją drużyną kulek wyścigowych. Ile z nich wystawisz do zawodów? Czy nagroda jest warta puszczenia w ruch całej ekipy, czy liczysz, że twoja najlepsza zawodniczka ucieknie chmarze przeciwników? Nie zapomnij tylko, że turniej składa się z serii ośmiu wyścigów. Jeżeli od początku zapędzisz drużynę do pełnego galopu, możesz skończyć z pustą ławką rezerwowych!