Home
Szukaj
Premiery
Moje gry
Menu
335,00 zł
Dostępna

Vantage

Liczba graczy: 1 - 6
Czas gry: 60 - 120 minut
Wiek od: 14 lat
Autorzy: Jamey Stegmaier
Premiera: Rok 2027
Wydanie polskie: Phalanx
Wydanie oryginalne: Stonemaier Games
Vantage to kooperacyjna gra przygodowa z otwartym światem dla 1-6 graczy, oferująca całą planetę do zbadania. Gracze, rozproszeni po różnych zakątkach świata, komunikują się i współpracują, odkrywając jego tajemnice. W grze znajdziesz prawie 800 połączonych lokacji na 400 kartach oraz ponad 900 dodatkowych kart do odkrycia, co sprawia, że świat staje się ogromnym sandboxem do eksploracji... czytaj dalej

Oceny użytkowników

8,2 /10
Bardzo dobra

Na podstawie 10 ocen i 3 opinii

Dodaj opinię

Rozkład ocen

10
10%
9
30%
8
40%
7
10%
6
10%
5
0%
4
0%
3
0%
2
0%
1
0%

Najczęściej chwalone

proste zasady duża regrywalność

Najczęściej krytykowane

Sortuj oceny:
Gra przypomina stare gry przygodówkowe wideo w dobrym sensie, z tą różnicą, że tutaj mamy modułowość, elastyczność, otwarty świat, a każda rozgrywka przebiega inaczej. Bardziej solo, chyba, że musisz mieć towarzystwo do grania (a są tacy, którzy nie potrafią grać bez "widowni" - bo tu raczej będziesz się przyglądał temu, jak inni grają i czekać na swoją kolej... uzasdnienie grania w kilku graczy, czyli dzielenie się pomocnymi kośćmi przy rzutach, to nie tylko nagięcie, ale jest w sumie w praktyce niespecjalnie ciekawe). Zdecydowałem się kupić wersję angielską z kilku powodów, o jednym z nich niżej wspomniał Hajlo (ilość pracy tłumacza do wykonania), inny powód jest taki, że nie chciałem czekać na wersję polską, a także sprawdzić grę w oryginale.

Gra posiada te mechaniki, które chyba wszyscy gracze uwielbiają: odkrywanie, zdobywanie, upgrade'owanie postaci, wykorzystywanie puli możliwości (w formie dostępnych kości) itp. Gra w Vantage to zatem czysta przyjemność.

Vantage przypomina gry paragrafówkowe - ostatecznie chodzimy tu od lokacji do innej lokacji, każda z unikalnym obrazkiem, i wykonujemy wybrane z przypisanych do każdej lokacji akcji. Jednak ma cechy, które zdecydowanie wyróżniają ją na tle paragrafówek - należą do nich całkiem rozbudowany system zależności przy akcjach (wykonując akcje, nie idziemy od paragrafu do paragrafu, ale wpływamy ogólnie na system gry, w zależności od danej akcji), nieco złożone zasady operowania kośćmi oraz boosterami, a także stałe zarządzanie upgrade'owanymi kartami. Mechanika bardzo fajna i wpisują się w nią najróżniejszego typu rzeczy: od tradycyjnych przedmiotów, po zwierzątka, inteligentnych towarzyszy, a nawet bardziej "ulotne zjawiska" (tajemniczo to ujmę żeby nie robić spoilerów).

Nie oznacza to, że Vantage jest pozbawiony całkowicie wad. Niektóre akcje się niestety powtarzają, a niektóre są mało znaczące, np. wykonujemy po kolei akcje na jakiejś lokacji z nadzieją odkrycia czegoś znaczącego, a okazuje się, że dostajemy lakoniczną informację (rozumiem, czemu tekstu jest mało w grze - ale niestety ma to także taki efekt, że czasem nie wiemy co w ogóle się dzieje) oraz 1 czy 2 boostery. Wiele akcji zatem okazuje się słabym dealem. A już zupełnie niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego niektóre bardzo proste akcje, jak przejście się w mieście do jakiegoś sklepu, wymagają rzutu. Prawdziwy przykład z gry: na torze zdrowia został mi 1 punkt zdrowia, wybrałem akcję odwiedzin w sklepie (byłem w mieście), księga z tą lokacją i wybraną akcją nakazywała rzut jedną kością, pechowo wyrzuciłem na kości serce - i przegrałem, przechodząc się do sklepu w mieście! Jakiś żart?! Na szczęście można na to przymknąć jeszcze oko, bo to wyjątek. Nie zmienia to jednak tego, że rzucamy przy każdej czynności kośćmi i naprawdę musimy mieć baczenie na to, na jakie akcje się decydujemy, bo można stracić nawet kilka punktów na którymś z torów przy jednej akcji, a przecież te rzuty będziemy notorycznie powtarzać i wreszcie trafi się bardziej pechowy rzut... Inna sprawa, to trochę brak większego dramatyzmu, jaki np. jest przy torach w Pandemic. Stale obserwujemy nasze tory, i w zasadzie jedynie możemy czuć frustrację, że ten rzut, który miał nam pozwolić przejść do ważnej lokacji, okazał się tym pechowym, który spowodował utratę na którymś z torów ważnych punktów. To moje główne zarzuty do Vantage.

Przede wszystkim mamy tutaj eksplorację, czyli coś, co bardzo lubię. Już sama zawartość pudełka robi wrażenie - dostajemy przede wszystkim mnóstwo kart mniejszych (różnego rodzaju, najczęściej będą lądowały w tzw. siatce naszej postaci) i większych (lokacji), trochę drewnianych elementów, parę plastikowych pomocników, sporą ilość kostek sześciennych, osiem ksiąg skryptów, księgę "vantages", parę innych pomniejszych rzeczy, a także dobrze napisaną oraz (!!!) zaprojektowaną graficznie i ułatwiającą poruszanie się po aspektach gry, niedużą kilkunastostronicową instrukcję, jedynie trochę brakuje mi większej ilości obrazków, choć ten typ gry akurat ich nie wymaga - wzór, od którego powinien się uczyć David Turczi! :) Przyznam, że nie do końca moje klimaty, ale ponieważ jest to eksploracja planety, to jest ok. Występuje tu też techniczny problem z zarządzaniem tak dużą ilością kart z numerami (do ponad 1700) - wyciągamy i odkładamy najlepiej dokładnie w tym samym miejscu, by w przyszłości nie przeglądać tylu kart by odnaleźć tą jedną, warto więc mieć sposób na to (aczkolwiek wyobrażam sobie, że wypraska, choć posiada 4 przegródki z zakresami liczb, mogłaby być bardziej dopracowana, przynajmniej mogłoby być więcej tych przegródek), a tak to wystarczy, że cały wyjęty pliczek śliskich kart nam się wyśliźnie przy zbyt mocnym zaciśnięciu na nich palców, i wszystkie się sypią i trzeba je układać ponownie. :( No i jeśli ktoś spodziewał się, że będzie problem w wyszukiwaniu spośród tylu kart tej jedynej np. z numerem 1593 (to jedna z tzw. kart misji losowanych/wybieranych przy setupie), to ma rację - to jest praca urzędnika z połowy XX wieku, gdzie wszystkie pliki musiały być pedantycznie ułożone według kolejności. Nie ujęła mnie także ikongrafia na kostkach czy żetonach, którą w pierwszej kolejności bym poprawił, ale to już kosmetyka.

Porównując do innego eksploratora przygodówkowego, czyli jedną z moich ulubionych przygodówek Destinies, w tej ostatniej system rozwoju chyba jednak jest ciekawszy i bardziej naturalny (choć prostszy), każdy rzut kośćmi to dramaturgia, klimatu jest aż nadto. Vantage nadrabia elastycznością przeznaczeń (które możemy zdobywać w trakcie gry!), elastycznością rozgrywki, dużą ilością kart, możliwością robienia wielu uprade'ów różnego rodzaju, czy dużą dozą wolności w wyborach (głównym ograniczeniem jest nieustannie ciążąca nad nami świadomość, że 3 tory - zdrowia, morale i czasu - nieubłaganie zmierzają do zera, a czym więcej rzutów kośćmi, tym bardziej uciążliwa się ta myśl staje).

Podsumowując, Vantage to bardzo ciekawa przygoda, która ujmie graczy RPG, paragrafówkowiczów, eksploratorów i fanów przygodówek. Jako unikalne dzieło na rynku, warto dać szansę tej grze.

Co mi się podoba

  • Epicka, monstrualna planeta do zwiedzania, obrazki i mało tekstu!
  • Ciekawe pomysły, wciągający system upgrade'ów
  • Zaskakujące lokacje
  • Egzotyczność świata
  • Wyjście poza paragrafówkowe ograniczenia, ciekawy system zarządzania kartami
  • Przyjemna rozgrywka, bez stresu, bez nagonki
  • System misji i przeznaczenia
  • Chęć powrotu do gry i zbadania kolejnych możliwości

Co mi się nie podoba

  • Miejscami mało urozmaicone akcje (a zwłaszcza ich efekty)
  • Rzut 1 kością to 50% szans na stratę 1 punktu na jednym z 3 torów lub miejsc na przedmiotach, z reguły rzucamy kilkoma
  • Notoryczne rzucanie kośćmi przy każdej akcji, i uciążliwa praca przy wyciąganiu kart z grubo ponad 1500 kart w grze
  • Klimat i dramatyzm niezbyt wyczuwalny, jest to raczej przyjemna, nieco sielankowa eksploracja świata
  • W ogólnym rozrachunku nie przebija dla mnie Destinies
Gra odkrycie. Jedna z niewielu w ostatnich latach, która zrobiła na mnie tak piorunujące wrażenie. Vantage to przygoda z w pełni otwartym światem. Jest to gra-doświadczenie, które przenosi nas do magicznych, czasem dziwnych, czasem futurystycznych krain, gdzie wypełniamy zadania, odkrywamy nowe miejsca, rozwiązujemy zagadki, niekiedy walczymy (walka to gra w grze), ale przede wszystkimi chcemy pchać to dalej i dalej i poznawać wszystko na planetach, na które rzuci nas przygoda. Gra w mojej opinii jest "opus magnum" Stegmeiera, i wynosi to nad czym pracował ogrom czasu na piedestały gier planszowych. Zasady ma proste, ale ilość opcji, zazębień, splotów wydarzeń, możliwości i radości z odkrywania jest niesamowita. Bardzo, ale to bardzo regrywalna gra, w której poznawanie kart i tego co one dają, jest tym lepsze, bo daje nam wiedzę, gdzie i czego szukać w kolejnych rozgrywkach, a jednocześnie ilośc możliwości losowych, dają nieskończone wręcz opcje eksplorowania potężnego świata. Bardzo duże wyzwanie dla wydawcy w Polsce, bo w tej grze zawalić z tłumaczeniem mozna dosłownie wszystko - życzę powodzenia :D
Wziąłem na testy pod zabawę solo no i... jest naprawdę dobrze. O ile nie szuka się doznań mechaniczno-łamigłówkowych. Vantage jest silnie nastawione na eksplorację i przygodę, każdy gracz w sumie gra we własną grę a instrukcja zachęca do opowiadania sobie o kartach etc. No na pewno jest to ciekawe doświadczenie, jestem ciekaw jak się sprawdzi na dluższą metę
Reklama
Najlepsze gry planszowe, Wsiąść do Pociągu, Catan, Osadnicy z Catanu, najlepsze planszówki, Carcassonne gra, gry planszowe dla 2 osób, gry planszowe sklep, Splendor, Arnak, Everdell, tanie planszówki, gry na imprezę, Brass: Birmingham, Root, Tajniacy, 5 sekund, Pociągi gra planszowa, top gier planszowych, gry planszowe na prezent, Gloomhaven, Monopoly, Terraformacja Marsa, Scrabble cena, Azul, ranking gier planszowych, gry planszowe na imprezę, gry planszowe dla dzieci, top lista, aktualności gier planszowych, zapowiedzi gier, przedsprzedaże planszówek, kalendarz premier, Wiedźmin.
Wykorzystujemy pliki cookies do celów statystycznych, analitycznych, personalizacji treści i reklam oraz celów związanych z bezpieczeństwem naszego serwisu. Korzystanie ze strony planszeo.pl bez zmiany ustawień przeglądarki lub zastosowania funkcjonalności rezygnacji opisanych w Polityce Prywatności oznacza, że pliki cookies będą zamieszczana na urządzeniu, z którego korzystasz. Więcej na temat cookies znajdziesz w Polityce Prywatności dostępnej pod linkiem Polityka prywatności